Za nami gala PLMMA 75. W walce wieczoru Tymoteusz Świątek zmierzył się z Marianem Ziółkowskim. Walka zakończyła się na korzyść tego drugiego. Marian trafił Tymka pięknym latającym kolanem, które momentalnie rozcięło go tak bardzo, że sędzia pojedynku od razu przerwał ten bój!

Poniżej wyniki z gali:

MMA 70 kg: Marian Ziółkowski pok. Tymoteusza Świątka przez TKO, rozcięcie skóry na głowie po kopnięciu kolanem, 3:15, runda 1.

Walka o pas PLMMA kat. ciężkiej:
MMA 120 kg: Łukasz Warchoł pok. Kewina Wiwatowskiego przez poddanie (balacha na kolano), 1:49, runda 3.
MMA 84 kg: Mateusz Śniadała pok. Pawła „Trybsona” Trybałę przez dyskwalifikację (kopnięcie na głowę w parterze), 2:29, runda 1.
K-1 65 kg: Eljasz Jankowski pok. Alekseya Zdunkiewicza jednogłośną decyzją sędziów, runda 3.
MMA 77 kg: Fryderyk Dąbal pok. Dariusza Kaźmierczuka przez TKO, 3:19, runda 1.
K-1 81 kg: Vlad Nikitin pok. Pawła Gieżyńskiego niejednogłośną decyzją sędziów, runda 3.

21 KOMENTARZE

  1. Niewiele mozna powiedziec po takiej "walce", ale Marian calkiem fajnie sie ruszal. Oby na marzec dostal kogos kto pozwoli sprawdzic te brazylijskie doswiadczenia. A Tymek to chyba, niestety tak samo jak PLMMA, juz wylacznie wspomnienie.

    Tyle, ze on wyszedl do tej walki  z juz rozjebana glowa.

     

    no marian, kawal dobrego fajtera, nie wiem czemu sie zgodzil na taka walke, a rozciecie jest inne.

  2. Niewiele mozna powiedziec po takiej "walce", ale Marian calkiem fajnie sie ruszal. Oby na marzec dostal kogos kto pozwoli sprawdzic te brazylijskie doswiadczenia. A Tymek to chyba, niestety tak samo jak PLMMA, juz wylacznie wspomnienie.

    Tyle, ze on wyszedl do tej walki  z juz rozjebana glowa.

     

    No i teraz ma dwa różne rozcięcia.

  3. Coz…Marian zrobil co mial zrobic a to rozciecie Swiatka to tylko bonus medialny dla Mariana taki sparing z dopisaniem zwyciestwa w rekordzie. Jesli chodzi o Wiwatowskiego to liczylem na jego wygrana a tu niespodzianka (jak dla mnie). Trybson mogl wygrac a dlaczego tak sie nie stalo on sam chyba tylko wie (lub nie)

  4. MMA 70 kg: Marian Ziółkowski pok. Tymoteusza Świątka przez TKO, rozcięcie skóry na głowie po kopnięciu kolanem, 3:15, runda 1.

    Fajnie jakby w następnej walce (10 marca – FEN 20 na Torwarze) Marian Ziółkowski dostał jakiegoś wartościowego zawodnika z zagranicy, który postawiłby mu jakiś realny opór, a na tej majowej gali na Stadionie Narodowym oby doszło do tej walki na szczycie wagi lekkiej w Polsce, czyli walka z Piotrem Hallmannem.

    Gdyby Ziółkowski przeszedł te dwa testy, to w końcu powinien trafić do UFC.

    MMA 120 kg: Łukasz Warchoł pok. Kewina Wiwatowskiego przez poddanie (balacha na kolano), 1:49, runda 3.

    Łukasz Warchoł (1-1) bardzo pozytywnie zaskoczył. Fajnie jakby na tej gali PLMMA 76 w Wilanowie 14 kwietnia w obronie pasa wagi ciężkiej PLMMA dostał jakiegoś w miarę dobrego rywala, który mógłby go dalej przetestować.

    MMA 84 kg: Mateusz Śniadała pok. Pawła „Trybsona” Trybałę przez dyskwalifikację (kopnięcie na głowę w parterze), 2:29, runda 1.

    Trybson przegrał na własne życzenie wygraną walkę. Najbardziej sensownym rozwiązaniem będzie teraz rewanż chociażby na najbliższym FEN-ie, na którym podobno Trybson ma walczyć.

    Profesjonalna Liga MMA przeżywa ogromny kryzys, ale mam nadzieję, że odrodzi się i przynajmniej wróci do dawnego poziomu, bo takiej kuźni talentów jak PLMMA w Polsce nie było.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.