Piotr Jeleniewski oraz Krzysztof Soszyński połączyli siły! Efektem tej współpracy jest podcast, w którym podejmowane będą tematy o sprawach bieżących a także historii naszego sportu oraz przygód jakie w swojej karierze trenerskiej miał Piotr a w karierze zawodniczej Krzysztof.

  • Krzysztof Soszyński opowiada o swoich wrażeniach jakie ma gdy wchodzi do klatki, jak trening do zmienił oraz o nowej karierze jako producent muzyczny. K-Sos mówi też o efekcie motyla i przyczynowości.
  • Piotr Jeleniewski opowiada o tym jak wątpił w siebie gdy przyjechał do Dubaju, o wychowaniu syna i akceptacji tego, że też chce walczyć.

Te i wiele, wiele innych tematów, podjęte zostanie w 30-minutowej rozmowie! Mnóstwo ciekawostek ze świata MMA, kulisy walk w UFC – podcast, który każdy dyscypliny fan musi przesłuchać.

Trener Jeleniewski jest jednym z największych specjalistów w kraju, jeśli chodzi o system nauczania sportów walki, którymi zajmuje się od ponad 30 lat. Był trenerem w takich klubach jak choćby Ankos Zapasy Warszawa czy S4 Fight Club. Prowadził też topowych zawodników: Jana Błachowicza, Marcina Tyburę, Daniela Omielańczuka czy Damiana Janikowskiego.

Krzysztof Soszyński obecnie jest szefem instruktorów marki UFC Gym na bliski wschód. to prawdziwy weteran MMA. Zawodową karierę zaczął w 2003 roku. Popularność zdobył jednak pięć lat później, gdy wystąpił w ósmej edycji reality show The Ultimate Fighter. Choć nie wygrał programu, to zrobił tak duże wrażenie, że UFC zdecydowało się podpisać z nim kontrakt. W największej na świecie organizacji MMA stoczył 8 pojedynków, trzykrotnie zdobywając bonusy za występy wieczoru.

Poprzednie odcinki podcastu

14 KOMENTARZE

  1. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

  2. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

    Mordo moglbys Koupakowi pisać opisy na instagrama.

  3. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

    Heh, że też musiałeś do tego dojrzeć. Ale lepiej późno niż wcale :beer:

  4. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

    Coś w tym jest, w sumie może skasować konto na cohones, nie zaglądać na mmarocks i ominąć cały ten jad….

  5. Coś w tym jest, w sumie może skasować konto na cohones, nie zaglądać na mmarocks i ominąć cały ten jad….

    Co Ty. Dyskusje o tym czy Jones się już skończył czy tylko olewa rywali są lepsze niż to czy rację ma pis czy po.

  6. ja tam czekam na kawalki muzyczne Krzysztofa :razz:udzianfap:

    Bedzie w koncu konkurencja do "dawaj na ring" :beczka:

    Lepiej już biegnij płakać do mamy

    jak w ciebie wjadę będziesz porozmawiany!

  7. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

    Od około 10 lat nie oglądam telewizji. O polityce prawie nic nie wiem, oprócz odrobiny lokalno-polskiego podwórka. Zdrowszy jestem, a świat kręci się i tak.

    Pozdrawiam

  8. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

    :deniroclap:

  9. Trochę się podczepię, ale Krzysiek powiedział ważną rzecz, z którą się zgadzam, a która często jest tak zbywana na zasadzie machnięcia ręką – wiem, bo sam zbywałem. Otóż powiedział, że nie interesuje się specjalnie wydarzeniami ze świata, że odciął się od negatywnych ludzi i informacji. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Wchodzę tu czasem w temat o polityce (który przecież sam założyłem – lol) i widzę te wszystkie mądre głowy (którą to mądrą głową sam przecież byłem.. lol) i widzę te światłe dyskusje na wielorakie tematy… z których to kompletnie nic nie wynika – i nie wyniknie, bo i jakim cudem. Wywaliłem wszystkie social media, zrobiłem sobie tylko jakieś trolkonta żeby śledzić sport i naprawdę nie angażuję się w to całe bajoro. A czasem spojrzę z boku, bo mam komfort spojrzenia z boku, na tych małych ludków, którzy dzięki Twitterowi czują się bardzo ważni – no i patrzę jak się wzajemnie gryzą za 12 serduszek i 3 podania dalej… jakaż to jest strata czasu i strata energii. Człowiek się spala i gorzknieje w walce o co?

    Naprawdę świat się nie zawalił odkąd kompletnie przestałem śledzić co pani Justyna powie w TVN i pan Rafał napisze na Twitterze – i wszystkim polecam to samo. Skupcie się na sobie, na rodzinie, przyjaciołach i najbliższym otoczeniu… bo to są rzeczy, na które macie wpływ i które mają wpływ na Was. Nie szklane ekrany i czarne lustra, nie to co jeden z drugim influencerem napiszą na Instagramie. Zwyczajnie szkoda nerwów, szkoda życia – bo ono ucieka. Tacy negatywni ludzie karmią się energią innych, nie ma co jej im oddawać. Wykarczować wszystkich.

    Także piona dla Krzycha, popieram i kibicuję. Podcast jak zawsze kosa.

    :roberteyeblinking:  justdelete.me!

  10. Sam zrobiłem dość podobną rzecz mniej więcej po rezygnacji z red. nacza i naprawdę to była jedna z lepszych rzeczy jakie popełniłem. Nie to, że nagle mi się cuda w życiu zaczęły dziać, ale tak zmienia się samopoczucie i nastawienie do świata, kiedy człowiek odetnie się od tego całego pierdolenia.

    Jakie to motywujące

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.