Oskar Piechota porażka UFC

Oskar Piechota niestety poległ w swoim kolejnym pojedynku w oktagonie. W walce z Geraldem Meerschaertem na gali TUF 27 Finale został poddany w drugiej rundzie przez duszenie zza pleców.

Po minucie spokojnego starcia w stójce, Piechota sprowadził walkę do parteru i zaczął pracować z półgardy. Oskarowi udało się zdobyć kontrolę i ewidentnie starał się znaleźć drogę do duszenia. Oskar prawie zaszedł za plecy Meerschaertowi, ale ten odepchnął Polaka i skutecznie się obronił. Piechota wylądował w pełnej gardzie, a walka została podniesiona przez sędziego na półtorej minuty przed końcem rundy. Tam Oskar trafił mocnym ciosem po którym Meerschaert poleciał na deski, a tam Oskar był bliski wygranej przed czasem. Prawie udało mu się zapiąć duszenie zza pleców, ale Meerschaert skutecznie opanował sytuację i przetoczył Polaka. Bardzo dobra pierwsza runda w wykonaniu Piechoty.

Druga runda toczyła się w spokojnym tempie przez dwie minuty w stójce, ale w końcu Meerschaert ruszył po udane sprawdzenie. Właśnie wtedy zaczęły się ogromne problemy Polaka. Najpierw wpadł w duszenie, z którego uciekł, a potem Meerschaert obijał go niemiłosiernie przez dobre kilkadziesiąt sekund w stójce. Sędzia ringowy był bardzo bliski przerwania tego pojedynku, ale Piechota jakimś cudem ciągle stał na nogach. W końcu walka trafiła do parteru, gdzie Meerschaert próbował jeszcze dobić Polaka ciosami, ale ostatecznie zapiął skuteczne duszenie, po którym Oskar odpłynął.

72 KOMENTARZE

  1. Pierwsza runda pełna dominacja i nagle pstryk, obrót spraw o 180 stopni. Szkoda w chuj bo myslalem, że Oskar ogarnie bez problemu…

  2. Narożnik Oskara to jakaś kurwa kpina,  Bij albo wstawaj to kurwa trochę mało jak na UFC. Dwa że Piechota dał dupy trochę ujebany perfekcyjnie

  3. Szkoda, smutek w chuj. 1 runda prawie idealna, 2 runda z sekundy na sekundę co raz słabiej, dziurawa stójka jedną z przyczyn porażki.

    Janek, Karola, Fabiński, Wieczorek, Oleksiejczuk(no wygrał, potem zmienili na nc) to jest 5 z 12 zakontraktowanych polskich zawodników w UFC, którzy mają ostatnią walkę wygraną. Jest słabo, bardzo słabo.

  4. Wielka szkoda, bo w pierwszej rundzie było naprawdę blisko. Oskar wygazował się w pierwszej odsłonie walki i na drugą niestety nie wystarczyło mu już sił. Ogromny szacunek, że przetrwał to bombardowanie w stójce, ma chłopak serce i charakter. Myślę, że wyciągnie nauczkę z tej walki i wróci o wiele silniejszy.

  5. Szkoda, że nie udało się skończyć w pierwszej rundzie bo była dominacja i kilka okazji do wygrania tego przed czasem. Szczególnie po tym jak go posadził na dupe powinno być po walce ale cóż.

  6. W pierwszej rundzie jak mu Oskar wszedł za plecy i zaczął dusić to byłem pewien,że koniec.

    Szkoda w huj.

  7. Obrzydzili mi ten festyn 2dniowy. Oskar chłopie wyglądałeś w drugiej rundzie kondycyjnie jak nie przymierzajac Oświecimski. A Jeleniewski mówił, baseny! :razz:jelen:

  8. Cholernie się zawiodłem.

    Mimo wszystko za bardzo mu kibicuję żeby całkowicie po pierwszej porażce go przekreślić (biorąc też przecież pod uwagę, że ma bilans 2-1 w ufc). Oby następnym razem się udało.

  9. Zamknąć już ryje z tym jak to bardzo jesteście zawiedzeni i jak to fatalnie Oskar zawalczył. Gość przegrał po raz pierwszy w karierze, ale pokazał bardzo duże umiejętności i przede wszystkim taki charakter, że mógłby nim obdzielić całą naszą Reprezentację piłkarską. Nie bądźcie takimi marudnymi pizdami, które po jednej porażce wieszają na zawodniku psy, bo to jest strasznie słabe. Każdemu zdarzają się porażki i każdemu zdarzają się błędy, ale liczy się to jak bardzo ktoś jest zdeterminowany, żeby wygrywać. Piechota pokazał, że ma serce prawdziwego mistrza, a to jest najważniejsze.

    Ode mnie – pełen szacunek.

  10. Coraz częściej przekonuje się ze fundamenty i kondycja w sportach walki są najważniejsze. Wystarczyło zapiać trojkat na brzuchu i Geralt by z tego nie uciekł. Szkoda Oskara

  11. Coraz częściej przekonuje się ze fundamenty i kondycja w sportach walki są najważniejsze. Wystarczyło zapiać trojkat na brzuchu i Geralt by z tego nie uciekł. Szkoda Oskara

    Tu nie ma co się przekonywać kondycja jest najważniejsza.

  12. Zamknąć już ryje z tym jak to bardzo jesteście zawiedzeni i jak to fatalnie Oskar zawalczył. Gość przegrał po raz pierwszy w karierze, ale pokazał bardzo duże umiejętności i przede wszystkim taki charakter, że mógłby nim obdzielić całą naszą Reprezentację piłkarską. Nie bądźcie takimi marudnymi pizdami, które po jednej porażce wieszają na zawodniku psy, bo to jest strasznie słabe. Każdemu zdarzają się porażki i każdemu zdarzają się błędy, ale liczy się to jak bardzo ktoś jest zdeterminowany, żeby wygrywać. Piechota pokazał, że ma serce prawdziwego mistrza, a to się liczy najbardziej.

    Ode mnie – pełen szacunek.

    Jest taki jeden co ma serce mistrza, wali jak dzwon, pobudza krew. Tylko siedzi w jakimś kurwa zaścianku mma. To nie jest jeden błąd, to nie jest jakiś lucky-punch tylko upierdolone przygotowanie od samego początku, wszelka krytyka jest tu jak najbardziej zrozumiała i nie ma co się podniecać faktem, że umie na mordę przyjać bo do tego akurat nie trzeba specjalnych umiejętności. Zresztą nikt tu krzyżyka na nim nie stawia, ale niech do kurwy nędzy nasi się zaczną odpowiednio przygotowywać do tych walk bo to jest dramat.

  13. Tu nie ma co się przekonywać kondycja jest najważniejsza.

    Z tego powinna płynąć dywiza – Najpierw lata podnoszenia kondycji, a dopiero potem nauka sztuk walki 😀

  14. Over 1.5 i Gerald win weszło, ale w przeciwieństwie do większości, Oskar wywarł na mnie dobre wrażenie. Umiejętności są, mocny cios i siła też; do tego inteligencja i serducho. Za to duża różnica w przygotowaniu kondycyjnym i wytrzymałościowym. Zjadłby rywala, gdyby nie ten aspekt a zamiast tego dodał mu skrzydeł, bo spadek sił był wyraźnie widoczny. Jeśli uda mu się mocno poprawić kondycję nie tracąc siły, to może na dłużej zostać w UFC. A Meerschaert pokazał, że nie jest leszczem, świetnie bronił prób poddań, zaskakiwał własnymi próbami i nie stracił czujności przy dobijaniu Oskara, dobrze uniknął jego końcowych bomb.

  15. Miał być szybki koniec i Oskar mial wszystko by on nastąpił. Bolesna nauczka. W takich chwilach powinniśmy tym bardziej docenić wszystkich rodakow wygrywających w UFC.

  16. Oskarze… zapraszam.

    Oskar w walce z czarnoskórym zawodnikiem wydawał się dużo bardziej atletyczny. Teraz jak by troche usechł

  17. Zamknąć już ryje z tym jak to bardzo jesteście zawiedzeni i jak to fatalnie Oskar zawalczył. Gość przegrał po raz pierwszy w karierze, ale pokazał bardzo duże umiejętności i przede wszystkim taki charakter, że mógłby nim obdzielić całą naszą Reprezentację piłkarską. Nie bądźcie takimi marudnymi pizdami, które po jednej porażce wieszają na zawodniku psy, bo to jest strasznie słabe. Każdemu zdarzają się porażki i każdemu zdarzają się błędy, ale liczy się to jak bardzo ktoś jest zdeterminowany, żeby wygrywać. Piechota pokazał, że ma serce prawdziwego mistrza, a to jest najważniejsze.

    Ode mnie – pełen szacunek.

    No. Najlepsze kurwa, że Polska jako naród jest dosyć mocno obecna w UFC. W MMA na tle innych krajów radzimy sobie bardzo dobrze. Jakieś pierdolenie o legendarnym polskim cardio to dziecinada, połowa polskich w UFC nie miała z cardio większych porblemów, ale lepiej czepiać się jakiś tam wyjątków i bóldupić dla zasady. Już wolę to legendarne polskie cardio niż np. legendarny brak kurwa Czechów w UFC, albo legendarny brak Hiszpanów.

    Btw już wszyscy zapomnieli, że sędzia wyruchał w pierwszej rundzie Oskara przenosząc walkę do stójki?

  18. No. Najlepsze kurwa, że Polska jako naród jest dosyć mocno obecna w UFC. W MMA na tle innych krajów radzimy sobie bardzo dobrze. Jakieś pierdolenie o legendarnym polskim cardio to dziecinada, połowa polskich w UFC nie miała z cardio większych porblemów, ale lepiej czepiać się jakiś tam wyjątków i bóldupić dla zasady. Już wolę to legendarne polskie cardio niż np. legendarny brak kurwa Czechów w UFC, albo legendarny brak Hiszpanów.

    Btw już wszyscy zapomnieli, że sędzia wyruchał w pierwszej rundzie Oskara przenosząc walkę do stójki?

    na poczatku? prawie wszyscy mieli, oprocz dziewczyn.

  19. na poczatku? prawie wszyscy mieli, oprocz dziewczyn.

    Prawie wszyscy, czyli nie wiadomo kurwa kto. I najlepsze + najważniejsze: oprócz dziewczyn.


    No nie powiem, wygodne wytłumaczenie.

    Do legendarnego irlandzkiego cardio jakoś nikt się nie przypierdala :beczka:

  20. Prawie wszyscy, czyli nie wiadomo kurwa kto. I najlepsze + najważniejsze: oprócz dziewczyn.


    No nie powiem, wygodne wytłumaczenie.

    Do legendarnego irlandzkiego cardio jakoś nikt się nie przypierdala :beczka:

    karola i aska pokazaly, ze cardio to ich plus, karola w 3 r przelamala rose, dla mnie to powod sadzic, ze ich cardio jest ok.

    faceci: tybura, blachowicz, held, hallman. prachnio, stasiak, piechota, omielanczuk, kazdy mial w jakims momencie problem z cardio, niektorzy nie poradzili sobie z tym wogole.

  21. kazdy mial w jakims momencie problem z cardio

    ja pierdole, tak to można powiedzieć o każdym zawodniku, nawet Cain miał problemy z cardio w walce w Meksyku. 3/4 co wymieniłeś to jakieś epizody z pidzy wzięte, dawaj zawodników, którzy nagminnie przezentują chujowe (polskie legendarne) cardio w walkach.

  22. ja pierdole, tak to można powiedzieć o każdym zawodniku, nawet Cain miał problemy z cardio w walce w Meksyku. 3/4 co wymieniłeś to jakieś epizody z pidzy wzięte, dawaj zawodników, którzy nagminnie przezentują chujowe (polskie legendarne) cardio w walkach.

    tych co nagiminnie prezentowali juz nie ma w ufc vide held czy omielanczuk, haha no tak, za to wymieniasz legendarne slabe cardio caina w meksyku aha to juz chyba gadka wyjasniona

  23. tych co nagiminnie prezentowali juz nie ma w ufc vide held

    Gdzie kurwa Held prezentował nagminnie chujowe cardio? Jedyny przypadek to w Meksyku, ale to wiadomo – nic nie znaczy tak naprawdę z wiadomych względów (wysokość).

  24. Przecież wiadomo, że te żale i gorycz wynikają z tego, że się liczyło, widziało prospekt na mistrza, a tu dupa i kolejna smutna weryfikacja. Serce mistrza ma. Teraz jeszcze czas na umiejętności mistrza i będzie dobrze.

  25. To video straszne, Oskar wyglądał jak worek ziemniakow. Z tego co czytam wasze komentarze, to pierwsza runda byla bardzo dobra, a wiec – cardio. Na szczescie ti da sie poprawic, bo skill chlopak ma.

    Oskar glowa do góry, to tylko kolejna lekcja!

  26. karola i aska pokazaly, ze cardio to ich plus, karola w 3 r przelamala rose, dla mnie to powod sadzic, ze ich cardio jest ok.

    faceci: tybura, blachowicz, held, hallman. prachnio, stasiak, piechota, omielanczuk, kazdy mial w jakims momencie problem z cardio, niektorzy nie poradzili sobie z tym wogole.

    omielańczuk przewalczył z wielkim czarnym murzynem Curtisem Blaydesem 3 rundy, i właściwie przegrał tylko przez fakt, że był półciężkim walczącym z wielkim ciężkim;

    Curtis rozjebał w ostatnim roku Hunto i Reema, Tybura miał problemy z kardio z takim Arlovskim bo dostał w nery, Piechota też dostał w nery pod koniec 1 rundy, przeciwnik Piechoty wykorzystywał każdą okazję żeby zadawać obrażenia, Piechota nie robił żadnego gnp nawet jak dominował w parterze, w stójce bez pomysłu, wybaczcie ale ta walka już wyglądała tak se momentami w 1 rundzie; jego przeciwnik miał rację jak mówił przed walką, że Piechota to zawodnik, któremu tylko wydaje się, że ma dobrą stójkę; wygrało doświadczenie, bo przeciwnik ma 4 razy więcej walk w profesjonalnym mma.

    Jeżeli Piechota kiedykolwiek wejdzie do top 15 to będzie super, póki co trzeba trzymać kciuki za Polaków (i Polki, bo one też decydują jak jest odbierane polskie mma), Błachowicza,Tyburę niebawem, oby Jotko się odbudował, tak samo z Heldem, no i Wieczorek, mam nadzieję, że Oleksiejczyk weźmie się w garść po tej wpadce dopingowej

  27. Świat się nie kończy.

    Głowa do góry i będzie dobrze :OK:

    Walczy w najlepszej lidze, więc trzeba liczyć się z potencjalnymi porażkami.

    Odpocznij Oskar i następnego na pełnej kurwie :bleed:

  28. Przecież wiadomo, że te żale i gorycz wynikają z tego, że się liczyło, widziało prospekt na mistrza, a tu dupa i kolejna smutna weryfikacja. Serce mistrza ma. Teraz jeszcze czas na umiejętności mistrza i będzie dobrze.

    Serce i umiejętności mistrza są. Brak kondycji mistrza. Najfajniejsze jest to,że kondycja to najłatwiejsza do wytrenowania cecha z wymienionych. Ba! Nawet lepiej,bo serca do walki raczej się nie da wytrenować,albo się to ma,albo nie. Tytanowa kondycja, i będzie ogień. Btw czy są jacyś mistrzowie ufc bez porażek w swojej historii? Poważnie pytam,bo nie wszystkie walki oglądałem.

  29. Serce i umiejętności mistrza są. Brak kondycji mistrza. Najfajniejsze jest to,że kondycja to najłatwiejsza do wytrenowania cecha z wymienionych. Ba! Nawet lepiej,bo serca do walki raczej się nie da wytrenować,albo się to ma,albo nie. Tytanowa kondycja, i będzie ogień. Btw czy są jacyś mistrzowie ufc bez porażek w swojej historii? Poważnie pytam,bo nie wszystkie walki oglądałem.

    Jon Jones

  30. Jon Jones

    Hmm,no twgo pana akurat walki widziałem. On w sumie ma przegrane na koncie, bo odebranie tytułu czy zwycięstwa to jak przegrana…przynajmniej dla mnie.  :jon:i nie tylko dla mnie :jjsmile:Ale ok,akceptuję. Cóż,jak to z tym głupim powiedzeniem,że wyjątek potwierdza regułę…:razz:jelen:

  31. Hmm,no twgo pana akurat walki widziałem. On w sumie ma przegrane na koncie, bo odebranie tytułu czy zwycięstwa to jak przegrana…przynajmniej dla mnie.  :jon:i nie tylko dla mnie :jjsmile:Ale ok,akceptuję. Cóż,jak to z tym głupim powiedzeniem,że wyjątek potwierdza regułę…:razz:jelen:

    I jak ja moglem zapomniec o Khabibie!?

    #26-0

  32. Zamknąć już ryje z tym jak to bardzo jesteście zawiedzeni i jak to fatalnie Oskar zawalczył. Gość przegrał po raz pierwszy w karierze, ale pokazał bardzo duże umiejętności i przede wszystkim taki charakter, że mógłby nim obdzielić całą naszą Reprezentację piłkarską. Nie bądźcie takimi marudnymi pizdami, które po jednej porażce wieszają na zawodniku psy, bo to jest strasznie słabe. Każdemu zdarzają się porażki i każdemu zdarzają się błędy, ale liczy się to jak bardzo ktoś jest zdeterminowany, żeby wygrywać. Piechota pokazał, że ma serce prawdziwego mistrza, a to jest najważniejsze.

    Ode mnie – pełen szacunek.

    To nie to, że się wkurwiamy, czy nie można naprawdę zrobić cardio. Nie przymierzając ten merszafer czy jak mu tam, w 1 walczył o zycie, wychodzi do drugiej pełen energii. A nasz? Na oparach.

    Oskar "cardiota" niech lepiej pobiega troszkę. Serce ma to fakt, ale jeszcze dwa razy takie lanie to, to serce na nic mu się nie zda. I będziemy oglądali na nim nokauty a wtedy to już nie będzie zabawne. Zawodnik bez cardio – zawodnik do bicia.

  33. A mnie podobało się jak Oskar walczył w tym największym kryzysie, ma chłopak psychę do sportu.

    Dzisiaj spieprzył ale życie na tym się nie kończy.

  34. Może dlatego, że jego najlepsze zwycięstwo to RDA…

    Iaquinta to też kozak ale jednak p4p najlepszy jest Jon Jones.

    Co do tematu to szkoda Oskara 🙁

  35. Oskar wielkie serducho, tylko szkoda, że na zmęczeniu nie ma nawyku trzymania jakiejkolwiek gardy.. Wiem, że większość zawodników też tak ma, ale bez przesady, Oskar się strasznie odsłonił. Ciekawe dlaczego tak się wypompował, zdominował pierwszą rundę, ale jakiegoś szaleńczego tempa tam nie było, jestem przekonany, że Piechota ma znacznie większe zasoby kondycyjne, coś musiało pójść nie tak podczas przygotowań.

    Podłączam się do prośby.

    https://www.mma-core.com/videos/Ger…hota_Full_Fight_TUF_27_Finale_Part_1/10231775

    https://www.mma-core.com/videos/Ger…hota_Full_Fight_TUF_27_Finale_Part_2/10231776

  36. Nadrobiłem walkę Oskara, 1 runda była na prawdę dobra do jednej bramki gdzie Oskar pokazał kawał świetnego grapplingu, stójka natomiast była dosyć sztywna co dało się już zaobserwować w poprzednich walkach Piechoty, bo mimo mocnego ciosu jak i też niezłych skillsów w tej płaszczyźnie Imadło wydawał się spięty, brakowało tzw luzu co bez wątpienia mogło w sporym stopniu wpłynąć na szybszą utratę energii. Pod koniec 1rd przyjął też kilka mocnych kolan na tułów które też mogły się odbić na kondycji Oskara, który w 2 rd wyglądał na mocno zmęczonego, za to Gerald wyszedł bardzo świeży i trzeba mu oddać, że fajnie wykorzystał zmęczenie Oskara mocno podkręcając tempo i wywierając presję na Oskarze, który zaczął się gubić. Szkoda bo rywal był do skończenia w tej 1 rd choć wierzę, że ta przegrana pozwoli Oskarowi wyciągnąć dobre wnioski. A i to podniesienie walki przez sędziego w pierwszej rundzie było kompletnie z dupy.

  37. w Imadle pokładałem największe nadzieje spośród wszystkich zakontraktowanych rodaków w UFC, ale to co odstawił w tej walce, to ja nie wiem, nie mam pomysłu, choćbym chciał to nawet nie ma czym go usprawiedliwiać.

  38. Chuj w dupę wszystkim którzy skreslają Oskara. Jeszcze przyniesie nam dużo radości .

    Przyniesie, to przyniesie, na razie go skreślam. Ta walka przypomniała mi trochę co się działo czy też dzieje z Jotko. Szkoda Oskara, bo debiut miał niezły, ale wypełni kontrakt i ACB. :jon:

    Oczywiście będę mu kibicował, ale na wielkie sukcesy nie liczę.

  39. Tamten Oscar to nie był ten Oskar.

    Czekam na info o zatruciu pokarmowym albo innym osłabieniu przed walką.(przetrenowanie?)

    Ta różnica w paliwie była olbrzymia.

  40. Przykro sie to oglądało. Ta druga runda to ciągła walka o życie. Mam nadzieje, ze oskar sie podniesie i będzie zabijal. Do góry głowa!

  41. Zamknąć już ryje z tym jak to bardzo jesteście zawiedzeni i jak to fatalnie Oskar zawalczył. Gość przegrał po raz pierwszy w karierze, ale pokazał bardzo duże umiejętności i przede wszystkim taki charakter, że mógłby nim obdzielić całą naszą Reprezentację piłkarską. Nie bądźcie takimi marudnymi pizdami, które po jednej porażce wieszają na zawodniku psy, bo to jest strasznie słabe. Każdemu zdarzają się porażki i każdemu zdarzają się błędy, ale liczy się to jak bardzo ktoś jest zdeterminowany, żeby wygrywać. Piechota pokazał, że ma serce prawdziwego mistrza, a to jest najważniejsze.

    Ode mnie – pełen szacunek.

    Pelna zgoda, ale jedyne co zawiodlo to kondycja. Mozna chyba przed walka wiedziec ile ma sie rund w baku. Zwlaszcza jak sie walczy juz jakis czas. To mnie najbardziej boli bo ten hamburger z niemieckim nazwiskiem byl do porobienia co pokazala dominacja w 1R 😥

  42. Czar prysł. Niewykorzystane okazje lubią się mścić niestety. Szkoda ale trzeba przyznać, że przeciwnik Oskara był cholernie wytrzymały, w parterze też nie był gapa. Gerald Meerschaert czapki z głów.

  43. Przyniesie, to przyniesie, na razie go skreślam. Ta walka przypomniała mi trochę co się działo czy też dzieje z Jotko. Szkoda Oskara, bo debiut miał niezły, ale wypełni kontrakt i ACB. :jon:

    Oczywiście będę mu kibicował, ale na wielkie sukcesy nie liczę.

    Kogo ty porównujesz? I jakim prawem skreślasz gościa po jedynej porażce? Marsz do kąta, a potem na klęczkach do Częstochowy,prosić pokornie o przebaczenie.

  44. Pelna zgoda, ale jedyne co zawiodlo to kondycja. Mozna chyba przed walka wiedziec ile ma sie rund w baku. Zwlaszcza jak sie walczy juz jakis czas. To mnie najbardziej boli bo ten hamburger z niemieckim nazwiskiem byl do porobienia co pokazala dominacja w 1R 😥

    Walka, a trening, to dwie różne sprawy. Więc robienie 5×5 min na sali nie ma (najczęściej) przelozenia na dyspozycję w oktagonie. Stres i cala otoczka zabiera duzo tlenu

  45. Kogo ty porównujesz? I jakim prawem skreślasz gościa po jedynej porażce?

    Nie po jednej, tylko po pierwszej, ale z przyjemnością się pozytywnie rozczaruję.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.