Tym razem Kenny Florian oraz Michael Bisping przedstawiają wam swoje listy 5 najbardziej jednostronnych pojedynków w historii UFC.

Jakie są wasze typy?

49 KOMENTARZE

  1. Wg tytułu filmiku to miały być walki o tytuł, nie wszystkie walki w ogóle 🙂
    Nie zgadzam się z Florianem, który wrzuca na listę szybki rozpierdol Rondy z Correią czy Zingano. "One sided titlefight" to wg mnie powinna być walka, w której jedna ze stron faktycznie miała okazję pokazać swoją wyższość i dominację, a nie taka, w której pierwszy czy drugi atak wyszedł świetnie i było po ptokach. Z udziałem Rondy to pasuje moim zdaniem albo Ronda vs Miesha 2, albo Rousey vs Holm (to drugie nawet bardziej).

  2. Gdzie Holm vs. Rousey, TJ vs. Barao , Velasquez vs Dos Santos II i III, Velasquez vs. Lesnar, GSP vs. BJ Penn II.
    To są jednostronne dominacje, a nie jakies szybkie skończenia.

  3. Gdzie Holm vs. Rousey, TJ vs. Barao , Velasquez vs Dos Santos II i III, Velasquez vs. Lesnar, GSP vs. BJ Penn II.
    To są jednostronne dominacje, a nie jakies szybkie skończenia.

  4. Haha, wiedziałem, że Bisping to zrobi 🙂 Jak można nie lubić tego faceta?! Szkoda tylko, że nie dał siebie na pierwszym miejscu.

  5. Bisping vs Rockhold, chyba jakiś żart :DJoasia i jej gwałt na Esparzie powinien być na pierwszym miejscu 🙁

  6. A Conor z Aldo to co? Jak dla mnie TOP w tym zestawieniu. W dodatku tak jak wspomniano Asia z Esperzą, czy Penne. Brakuje także pojedynków mistrzowskich Mighty Mouse, bo jednak w większości bawił się z przeciwnikami.

  7. A Conor z Aldo to co? Jak dla mnie TOP w tym zestawieniu. W dodatku tak jak wspomniano Asia z Esperzą, czy Penne. Brakuje także pojedynków mistrzowskich Mighty Mouse, bo jednak w większości bawił się z przeciwnikami.

  8. bart123

    A Conor z Aldo to co? Jak dla mnie TOP w tym zestawieniu.

    Chyba trochę za krótki, żeby go z góry uznać za jednostronny :cryme:

  9. bart123

    A Conor z Aldo to co? Jak dla mnie TOP w tym zestawieniu.

    Chyba trochę za krótki, żeby go z góry uznać za jednostronny :cryme:

  10. Dundy

    Chyba trochę za krótki, żeby go z góry uznać za jednostronny :cryme:

    Dokładnie dlatego go brakuje w tym zestawieniu. Typowy one-sided. Jak jest Rousey z Correirą to nie widzę przeszkód dla tamtego pojedynku.

  11. Dundy

    Chyba trochę za krótki, żeby go z góry uznać za jednostronny :cryme:

    Dokładnie dlatego go brakuje w tym zestawieniu. Typowy one-sided. Jak jest Rousey z Correirą to nie widzę przeszkód dla tamtego pojedynku.

  12. Wiedziałem od razu, że ten kutafon da samego siebie. Zastanawia mnie jak on to robi, że ciągle jest jeszcze w posiadaniu pasa. Aha, pewnie dlatego, że nie było jeszcze pierwszej obrony.
    A tak poza tym największa jednostronna dominacja to Cain vs JDS II

  13. Wiedziałem od razu, że ten kutafon da samego siebie. Zastanawia mnie jak on to robi, że ciągle jest jeszcze w posiadaniu pasa. Aha, pewnie dlatego, że nie było jeszcze pierwszej obrony.
    A tak poza tym największa jednostronna dominacja to Cain vs JDS II

  14. Wiedziałem od razu, że ten kutafon da samego siebie. Zastanawia mnie jak on to robi, że ciągle jest jeszcze w posiadaniu pasa. Aha, pewnie dlatego, że nie było jeszcze pierwszej obrony.
    A tak poza tym największa jednostronna dominacja to Cain vs JDS II

  15. Jones – RampageSilva – Okami, Maia, LeitesAlvarez – RDARDA – Ceronne, Dos Santos – MirTak naprawdę ,tych jednostronnych pojedynków da się znaleźć tyle, że ciężko je w jakiś sposób uszeregować…  Do tego jakie kryterium przyjąć ? Krótka dominacja, skończona szybkim nokautem, czy długa gdzie przeciwnik dotrwał nawet do decyzji, ale nawet przez chwilę nie zagroził swojemu oprawcy ?

  16. deyna łajt

    Jones – Rampage
    Silva – Okami, Maia, Leites
    Alvarez – RDA
    RDA – Ceronne,
    Dos Santos – Mir

    Tak naprawdę ,tych jednostronnych pojedynków da się znaleźć tyle, że ciężko je w jakiś sposób uszeregować… Do tego jakie kryterium przyjąć ? Krótka dominacja, skończona szybkim nokautem, czy długa gdzie przeciwnik dotrwał nawet do decyzji, ale nawet przez chwilę nie zagroził swojemu oprawcy ?

    Każdy może mieć swoje podejście, ja – tak jak pisałem wcześniej – wrzucałbym tylko te walki, gdzie jeden z zawodników miał czas i okazję pokazać, że jest dużo lepszy, a rywal nie był w stanie mu zagrozić. Stąd jeśli szukamy walk RDA, to IMHO najbardziej z Pettisem. Alvarez – RDA raczej nie pasuje, bo nie dość, że walka dość krótka, to do momentu celnego strzału – po którym dos Anjos zaczął tańczyć i zbierać kolejne ciosy – wg mnie właśnie Brazol miał nieznaczną przewagę.
    JDS – Mir dobre, zdążyło mi już wylecieć z głowy. Z wagi ciężkiej pasują jeszcze obie demolki Caina na JDS.

    Zgadzam się natomiast, że było tego już sporo i ciężko o jakiś sensownie uporządkowany ranking.

  17. deyna łajt

    Jones – Rampage
    Silva – Okami, Maia, Leites
    Alvarez – RDA
    RDA – Ceronne,
    Dos Santos – Mir

    Tak naprawdę ,tych jednostronnych pojedynków da się znaleźć tyle, że ciężko je w jakiś sposób uszeregować… Do tego jakie kryterium przyjąć ? Krótka dominacja, skończona szybkim nokautem, czy długa gdzie przeciwnik dotrwał nawet do decyzji, ale nawet przez chwilę nie zagroził swojemu oprawcy ?

    Każdy może mieć swoje podejście, ja – tak jak pisałem wcześniej – wrzucałbym tylko te walki, gdzie jeden z zawodników miał czas i okazję pokazać, że jest dużo lepszy, a rywal nie był w stanie mu zagrozić. Stąd jeśli szukamy walk RDA, to IMHO najbardziej z Pettisem. Alvarez – RDA raczej nie pasuje, bo nie dość, że walka dość krótka, to do momentu celnego strzału – po którym dos Anjos zaczął tańczyć i zbierać kolejne ciosy – wg mnie właśnie Brazol miał nieznaczną przewagę.
    JDS – Mir dobre, zdążyło mi już wylecieć z głowy. Z wagi ciężkiej pasują jeszcze obie demolki Caina na JDS.

    Zgadzam się natomiast, że było tego już sporo i ciężko o jakiś sensownie uporządkowany ranking.

  18. deyna łajt

    Jones – Rampage
    Silva – Okami, Maia, Leites
    Alvarez – RDA
    RDA – Ceronne,
    Dos Santos – Mir

    Tak naprawdę ,tych jednostronnych pojedynków da się znaleźć tyle, że ciężko je w jakiś sposób uszeregować… Do tego jakie kryterium przyjąć ? Krótka dominacja, skończona szybkim nokautem, czy długa gdzie przeciwnik dotrwał nawet do decyzji, ale nawet przez chwilę nie zagroził swojemu oprawcy ?

    Każdy może mieć swoje podejście, ja – tak jak pisałem wcześniej – wrzucałbym tylko te walki, gdzie jeden z zawodników miał czas i okazję pokazać, że jest dużo lepszy, a rywal nie był w stanie mu zagrozić. Stąd jeśli szukamy walk RDA, to IMHO najbardziej z Pettisem. Alvarez – RDA raczej nie pasuje, bo nie dość, że walka dość krótka, to do momentu celnego strzału – po którym dos Anjos zaczął tańczyć i zbierać kolejne ciosy – wg mnie właśnie Brazol miał nieznaczną przewagę.
    JDS – Mir dobre, zdążyło mi już wylecieć z głowy. Z wagi ciężkiej pasują jeszcze obie demolki Caina na JDS.

    Zgadzam się natomiast, że było tego już sporo i ciężko o jakiś sensownie uporządkowany ranking.

  19. Jeżeli to drugie, to zdecydowanie Silva – Maia. Anderson bawił się z przestraszonym Maią i nie skończył go z litości ( choć większą litością w tym wypadku byłby nokaut)/ bo był Brazylijczykiem.

  20. Chciałem dodać walkę z Pettisem, ale jak zobaczyłem suche statystyki, to przynajmniej w ciosach znaczących, nie było tak źle; 90-54. Poza tym, mimo że RDA go totalnie zdominował, to jakoś nie przypominam sobie żeby był na skraju nokautu, co też może stanowić jakiś czynnik.Co do JDS – Cain 2,3 – to były jedne z największych masakracji, jakie zostały popełnione w oktagonie, ale jednak JDS parę razy ustrzelił Caina… Jeżeli brać pod uwagę walki, w których zawodnik kompletnie zneutralizował przeciwnika, ale nie był bliski skończenia przed czasem; to równie dobrze można zrobić ten ranking z samych walk GSP 🙂

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.