Nie mamy dobrych wiadomości dla fanów „Gorilli”.

Jeśli ktoś liczył na to, że Tomasz Drwal powróci do klatki na galę KSW na PGE Stadionie Narodowym, musi pozbyć się złudzeń. Polski weteran ringów i klatek nie zdąży się wykurować do maja, o czym poinformował na swoim profilu na Facebooku. Drwal obiecuje dołożyć wszelkich starań, by stoczyć kolejną walkę w drugiej połowie roku.

Dużo osób pyta mnie czy wystąpię na PGE Narodowym w maju. Jak widzicie, karta jest już pełna i niestety na tej gali nie…

Publiée par Tomasz "Gorilla" Drwal sur Lundi 27 février 2017

W maju miną dwa lata odkąd Drwal (MMA 21-5-1) stoczył swój ostatni pojedynek. „Gorilla” na gali KSW 31 przegrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie z Michałem Materlą w boju o tytuł mistrza wagi średniej. Krakowianin miał powrócić na KSW 33 w boju z Azizem Karaoglu, jednak z walki wykluczyła go kontuzja kolana.

20 KOMENTARZE

  1. Jeśli ktoś liczył na to, że Tomasz Drwal powróci do klatki na galę KSW na PGE Stadionie Narodowym, musi pozbyć się złudzeń.

    Ktoś w ogóle jeszcze liczy, że on wróci?

  2. Szkoda, znowu przerwa 2,5 roku, wszystko zaczęło sie pechowo od tego nerwu w kręgosłupie. Potem na dwa tygodnie przed KSW 33 kolano, które niestety dokucza pewnie do dzisiaj. Drwalu ma 35 lat i ja sądzę, że jest w stanie wykrzesac z siebie jeszcze trochę motywacji, aby pozamiatac Mamedem i Materlą. To moje osobiste zdanie i nie każdy musi się znim zgadzać

  3. Widział mnie ostatnio jak nakurwiam w tarcze z Masownikiem w jego klubie i wydygał, że nadchodzi nowa gwardia, za którą nie nadąży:bleed:

  4. Drwal jako kryptonit na Mameda? Niestety ta nadzieja przygasła wraz z przegraną Tomka z Materlą. Kłopoty ze zdrowiem, przeciągający się powrót do walki Goryla oraz schyłek kariery Khalidova powodują że to starcie jeśli w ogóle się wydarzy nie kręci tak jak 3 lata temu. Szkoda to bardzo ciekawa postać.

  5. Tomkowi podobnie jak i Michałowi Kicie za długo było nie po drodze z KSW , ostatecznie obaj wylądowali w federacji ale szkoda tego czasu w  którym byli anty i szukali swojego szczęścia gdzie indziej , bo tak mieliby te 2 walki rocznie za godne wynagrodzenie a obaj jako weterani tego sportu na to zasługują i o ile Michał stoczy teraz swoją 3 walkę i realnie po jej wygraniu może myśleć o walce o pas i wypełnieniu w całości 1 kontraktu z federacją tak Tomek przez kłopoty zdrowotne może mieć z tym problem ale trzeba trzymać kciuki żeby do tego oktagonu było mu dane powrócić i powalczyć a potem niech rozwija swoją szkołę walki i trenuje młodych gniewnych.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.