logo_szklanka

Startujemy z pierwszą szczęką w nowym roku: podsumowania UFC 108 i Dynamite, trochę o Gomim w UFC oraz zapowiedzi WEC 46 i UFC Fight Night.

[podcast]http://www.mmarocks.pl/audio/Szklana Szczeka ep.38%20-%206.01.2009.mp3[/podcast]

Link MP3

23 KOMENTARZE

  1. Solorz chcę wprowadzić PPV, co w przypadku cyfrowego polsatu jest możliwe. Więc nie zdziwiłbym się gdyby oprócz Boxing Night i KSW zakodowano również UFC. Osobiście uważam że PPV w Polsce jest najgłupszym pomysłem jaki słyszałem.

  2. Na tym etapie rozwoju i popularności MMA w Polsce PPV to byłby krok w złą stronę. Cały system polega na dyskontowaniu popularności na większe wpływy kasy kosztem tego, że znacznie zmniejsza się widownia. IMO nadal potrzebne jest u nas zbudowanie wizerunku MMA jako prawdziwego, normalnego sportu (bo do niektórych, w tym sporej ilości dziennikarzy sportowych, ten fakt nie dociera) i nie można zamykać się na PPV.

    Poza tym ta platforma średnio się sprawdziła w znacznie zamożniejszych krajach jak Niemcy czy Japonia (tam to w ogóle się nie sprawdziła) więc dość sceptycznie podchodzę do popularności PPV poza anglosaskim kręgiem kulutrowym 🙂

  3. @Tidzej – Czy naprawdę sądzisz, że Rameau Thierry Sokoudjou po porażce z Minową nie ma juz szans na konfrontacje z najlepszymi w jego dywizji ? Bardzo szybko stał się rozpoznawalny po zwycięstwach w Pride, z czołówką zawodników..a teraz nagle stał się w oczach wielu mniej niżeli przeciętnym zawodnikiem, aby nie napisać słabym. Ja uważam, że Team Quest w którym trenuje, może jeszcze z tego zawodnika ( który przeciez ma dopiero 26 lat ) zrobić przyzwoitego fightera. W ścisłej czołówce moim zdaniem nigdy nie będzie, ale ma szanse być hmm zawodnikiem głównej karty.

  4. IMO mogę już powiedzieć, że Sokoudjou „nigdy” nie będzie czołowym fighterem. Jego braki były bardzo widoczne w przegranych walkach z poważnymi zawodnikami. Jeśli ta walka została załatwiona „przy stoliku” to dostał to na co zasłużył, nawet jeśli nie to powinien, niezależnie od jakichkolwiek kontuzji, poradzić sobie z Minową.

    Najlepsi fighterzy, których pokonał Minowa to Yvel i Baroni. Po pierwsze, to, w najlepszym wypadku, zawodnicy z „litsy B”. Po drugie stan rywalizacji z Baronim ma 1-1 a Yvela poddał. Na swoje 82 walki 7 razy tylko pokonywał kogoś uderzeniami a nie jest tak, żeby Sokoudjou miał specjalnie słabą szczękę. Postawił ogromny wykrzyknik za zdaniem „patrzcie, jak nie robię postępów w MMA”. Tak się tu upokorzył, że przez najbliższe 2-3 lata nawet nie chce go widzieć na głównych kartach poważnych organizacji.

    Przecież to był Minowa. Jakby przegrał z jakimś anonimowym ale przynajmniej poważnie podchodzącym do MMA fighterem to jeszcze byłoby to do przełknięcia, ale przegrał z kolesiem, który nawet nie ma czasu na poważne treningi bo występuje w puroresu.

    Sorry za użycie słowa „poważne” 10,000 razy w tej wypowiedzi.

  5. Tak, wszystko się zgadza. Minova nie jest kimś, nad kim zwycięstwo wywinduje Cię na szczyt list rankingowych. Jednak ja nadal powtarzam, że Rameau Thierry Sokoudjou ma dopiero 26 lat i ma moim zdaniem przed sobą jeszcze „kilka” walk gdzie może pokazać, że trzeba będzie się z nim liczyć. W sumie zupełnie nie wiem dlaczego bronię tego zawodnika, gdyż specjalnie za nim nie przepadam – ot tak wpadła mi Twoja wypowiedź do ucha. Zobaczymy podczas następnych wystepów, czy był to zwyczajnie wypadek przy pracy, czy faktycznie oddam Ci w 100% rację w tej kwestii.

  6. Pomyśl o tym, bo wiem, że ja będę o tym już zawsze myślał widząc Sokoudjou na ekranie – „Minowa go znokautował”

  7. Będziesz to bardziej odbierał na zasadzie kojarzenia faktu. Jednak spójrz na to z innej strony – fakt, że Arlovski został znokautowany przez Datsika nie wpłynał znacząco na wizerunek Arlowskiego w latach kolejnych jego kariery 😉

  8. Arlovski miał wtedy 20 lat, to była jego pierwsza walka 😉 Pozatym jakoś tam jednak zdefiniował zważywszy , że występuje w nagłówku do tej audycji 😉

  9. juz 2 z rzedu „Szklana szczeka” mi sie nie sciaga …..

    tzn. posciaga sie a potem na dysku sa 4Kb i nic …

    i uprzedzam, nie, z innymi downloadami z megaupload nie mam problemow ….

  10. Zgodzę sie z tym co było powiedziane, że obalenie, po którym zawodnik nie przeprowadza żadnej poważniejszej akcji w parterze, nie powinno byc przeceniane i zbyt mocno punktowane, ale stwierdzenie, że „jeden prawy” Thiago Silvy można przeciwstawić trzem obaleniom Rashada, to naprawdę jeden z większych absurdów jakie słyszałem.

    Obalenie przeciwnika to jeden z najtrudniejszych elementów walki. Potrzeba tu nie tylko techniki ale też dużej eksplozywności. Warto by było spróbować obu rzeczy żeby mieć mniej więcej porównanie jaki jest poziom trudności dla tych technik.
    Na pewno samo obalenie jest więcej warte niz pojedynczy trafiony cios, chyba że mowa o ciosie po którym był knockdown. Jak doszedłeś do konkluzji, według której trzy obalenia mają podobną wartość co jedno uderzenie, chyba tylko Bóg raczy wiedzieć.
    Żeby nie było- chciałem jeszcze podkreślić to co napisałem na początku – obalenie, z którego nic nie wynika i obalony wstaje do stójki nie powinno być ZBYT wysoko punktowane, co ma często miejsce w UFC. Jednak na pewno jest to jedna z najwyżej punktowanych technik.

  11. Widzisz nie zgadzam się.

    Akcje nie powinny być punktowane na podstawie trudności, ale na podstawie skuteczności jeżeli chodzi o zakończenie walki. Rashad w drugiej rundzie zadał dokładnie dwa celne ciosy na ziemi na trzy obalenia, szczerze mówiąc uważam, że takie obalenia nie powinny być w ogóle punktowane. Ten jeden prawy Silvy dawał mu większą szansę na skończenie walki, niż obalenia Evansa. Oczywiście nie twierdzę, że Thiago powinien wygrać tę rundę, bo Rashad dyktował warunki w tej odsłonie, ale w idealnym świecie dałbym w niej remis.

  12. Oczywiście że trudność wykonania techniki nie jest głównym kryterium jakie bierze sie pod uwagę przy punktowaniu, ale też jest bardzo istotna.

    „Prawa ręka” Thiago nie wywołała praktycznie żadnego efektu. To że uderzenie może być bezpośrednią metodą zakończenia walki, w przeciwieństwie do obalenia ( nie biorąc pod uwagę pojedynczych przypadków ), nie znaczy że każde celne uderzenie ma większą wagę niz obalenie. Ten cios o którym mówimy nie miał żadnych następstw jeśli chodzi o dalszy przebieg walki i jego znaczenie w żadnym wypadku nie może być większe ( czy nawet równe ) od trzech obaleń, dzięki którym Rashad miał kontrolę nad przebiegiem walki przez dużą część rundy.
    A jeśli naprawdę uważasz że te obalenia w ogóle nie powinny byc punktowane, to pozostaje nam tylko cieszyć się że nie musimy Cie oglądać w charakterze sędziego, bo decyzje w niektórych pojedynkach byłyby bardziej wypaczone niż te, które były ostatnio tak mocno dyskutowane.

  13. Na prawdę uważasz, że 10-10 w tej rundzie byłoby wypaczeniem?

    To, że celny cios nie miał widocznego efektu, to nie znaczy, że nie powinien być znacząco punktowany. 90% celnych ciosów nie ma widocznego efektu. Po za tym, po dwóch z trzech obaleń Rashad nawet nie rozłożył Silvy na plecy, ten siadał na pupie i po kilkunastu sekundach był już na nogach. Moim zdaniem patrząc na kryteria oceniania takie obalenia nie powinny być punktowane jako Effective Grappling, co najwyżej jako Octagon Control i to w znikomym stopniu.

  14. Ja jestem zadowolony z wynikiem 10-9 w tej rundzie i 29-28 w całej walce. Niewielka przewaga Rashada.
    90 % procent ciosów nie ma widocznego efektu, prawda, ale nikt pojedynczego ciosu nie punktuje wyżej od skutecznego obalenia, co wyraźnie widać w UFC.

  15. Zgadzam się z tym co napisał Venom.
    Postawmy sobie kilka pytań.
    Kto był bliższy zakończenia walki ? imo Silva
    Kto wyrządził przeciwnikowi większe szkody? Imo Silva
    Kto wygrał walkę ?
    Co z tego, że Rashad sprowadzał walkę do parteru skoro nie potrafił tego wykorzystać? Tak jak napisał Venom takie obalenia mogą być punktowane w kat. Octagon Control, chociaż jeśli efekt obalenia będzie taki jak w pojedynku Guida vs Sanchez (patrz łokcie z dołu) to nawet tego nie jestem pewien.

  16. Ok Markeba według Ciebie Rampage wygrał z Forrestem bo był bliższy zakończenia walki ( po nokdaunie ), mimo że Forrest przeważał przez większość walki.
    Czy Silva wyrządził większe szkody to sprawa dyskusyjna, jak na moje to Rashad wyrządził mu wystarczające szkody, tzn. zmęczył i sfrustrował go na tyle że Silva nie był w stanie wykorzystać prezentu od losu jaki dostał.

  17. Trochę niefortunnie to ująłem. Chodzi mi o sytuację, w której jeden zawodnik był bliski zakończenia walki, a jego przeciwnik nie stworzył tak naprawdę realnego zagrożenia(co innego gdyby Rashad zdołał przejść do GP), przykład który podałeś jest w mojej opinii z trochę innej kategorii, ale nie będę się upierał, mogę nie mieć racji ; )

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.