Tytuł posta jest oczywiście trochę na wyrost ale…przeczytajcie sami:

Kilka dni temu strona MMAPayout puściła w świat kawałek artykułu z niewydanego jeszcze numeru czasopisma FIGHT! w którym Roger Huerta jedzie po UFC za zbyt małe wg niego zarobki. Tak, nie przesłyszeliście się. To kolejna gwiazda UFC która uważa że zasługuje na więcej niż dostaje  z UFC. W owym artykule Huerta udowadnia że powinien zarabiać więcej i na koniec mówi:

„Prawda jest taka że nie obchodzi mnie czy będę walczyć w UFC czy gdzie indziej.  Chce pracować dla firmy która jest wobec mnie lojalna tak ja jestem lojalny wobec niej”

Trochę mnie to zdziwiło ponieważ bez wątpienia to UFC zbudowało Rogera Huertę dając mu przeciwników do pokonania dzięki czemu powoli budowało jego markę i dodatkowo bardzo mocno promowało go w każdy możliwy sposób.

Do tego jedyny prawdziwy test jaki przeszedł Roger w UFC to jego ostatnia wygrana (dość szczęśliwa wg mnie) z Clayem Guidą podczas finału TUF.Kolejna sprawą jest to że jeszcze nigdy otwarta krytyka w mediach prezydenta UFC lub samej UFC nie skończyła się dla żadnego zawodnika dobrze (Tito Oriz, Randy Couture anybody?).

Myślałem że być może jest to jakieś zdanie wyjęte z kontekstu a udostępniony kawałek artykułu został przygotowany właśnie tak żeby wypromować magazyn FIGHT i podnieść jego sprzedaż. Myślałem tak do wczoraj kiedy to znany insider Dave Meltzer ujawnił że pojawił się solidny zgrzyt pomiędzy Rogerem a UFC.

Kawałek raportu Dave`a Meltzera:

„Huerta, który po walce z Florianem będzie miał tylko jedną walkę w kontrakcie, jest daleki od podpisania nowej umowy z UFC. Huerta wraz ze swoim nowym agentem żądają gwarantowanej sześciocyfrowej sumy za każdą walkę + procentu z PPV, negocjacje te jakiś czas temu utkneły w martwym pukncie.Umowa ta była by lepsza niż umowa jaką ma Bj Penn więc oczywiste jest że Roger nie dostanie tego czego żąda. Stanowisko UFC jest takie że to oni wypromowali UFC, promowali go i byli bardzo ostrożni w dobieraniu mu przeciwników, z wyjątkiem Claya Guidy”

Dodaktowo Dana White podczas audycji w radiu Hardcore Sports odpowiedział na zarzuty Huerty mówiąc że jest bardzo niezadowolony z Rogera Huerty. Praktycznie nazwał go półgłówkiem za to że narzeka na pracę dla PR. Powiedział że Roger nie pokonał jeszcze nikogo aby żądać mlionów dolarów, ale jeśli pokona w sobotę Kenny Floriana to będzie to zupełnie inna bajka.

Czy Roger Huerta który obecnie zarabia 19 tyś $ za walkę + 19 tyś $ za zwycięstwo (walka z Guidą) zasługuje na podwyżkę? Zdecydowanie tak, ale na pewno nie powinna być to suma jaką dostaję najlepszy obecnie LW BJ Penn. W normalnej sytuacji UFC zastosowało by pewnie starą taktykę, czyli do końca kontraktu siedzenie na ławce rezerwowych i czekanie na walkę. Potem przed końcem kontraktu walka na undercardzie z przeciwnikiem który obnaży twoje słabe strony i pokaże cię jako nudnego fightera.

Problemem dla UFC tym razem może być jednak ich chęć podbicia meksykańskiego rynku MMA gdzie na przykładzie boksu wiemy że kryją się gigantyczne złoża PPV do sprzedania. Bez Rogera Huerty będzie im dużo trudniej odnieść sukces na tym rynku. Nie żeby to było nie możliwe ale na pewno było to dużo trudniejsze.Doskonale widać to na przykładzie Anglii gdzie UFC powoli już planuje walkę Bisping`a na stadionie piłkarskim.  Dużo zależy też od wyniku sobotniej walki z Kenny Florianem. Mówcie co chcecie ja stawiam w niej na Floriana. I jeśli walka skończy się tak jak myślę to Roger Huertą będzie po uszy w gównie.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.