andrzej grzebyk fen 26

Andrzej Grzebyk błyskawicznie rozprawił się z Robertem Fonsecą w walce wieczoru gali FEN 26 we Wrocałwiu. Polak pokonał swojego przeciwnika w kilkanaście sekund i tym samym obronił pas kategorii średniej FEN.

Brazylijczyk upadł na ziemię po pierwszym niskim kopnięciu ze strony Grzebyka. Andrzej dołożył jeszcze serię uderzeń w parterze, po których sędzia ringowy zakończył ten pojedynek. Szybkie zwycięstwo Polaka w walce wieczoru!

Grzebyk pas w kategorii do 84 kilogramów wywalczył w maju ubiegłego roku na gali FEN 21, kiedy to znokautował innego Brazylijczyka, Thiago Vieirę. Później do kolekcji dołożył tytuł w wadze półśredniej, zostając podwójnym mistrzem organizacji FEN. Andrzej może się pochwalić aktualnie serią 8 zwycięstw z rzędu.

11 KOMENTARZE

  1. O kurwa. Takiej pizdówy to nie widziałem nigdy. Nawet ten typ co przejebał ostatnio z Janikowskim wypadł jak król przy tym czymś dzisiaj…

  2. On mianowal sie polskim McGregorem? :mamedwhat:Nie chce hejtowac ale wywiad po walce jeszcze gorszy niz sam pojedynek… Natomiast trzeba przyznac, ze reszta gali trzymala wysoki poziom.

  3. Co to za brazylijska pizda ogórkowata co przyjechała tylko po kasę?

    Biologiczny ojciec Fernando Rodriguesa

  4. @HubiSSJ3 i @Cain Velasquez mają kolana w lepszym stanie niż ten typ.

    Okropne to było

    Moje wprawione oko po kilkudzięsięciu kontuzjach kolana mówi to: A)chłop przyjechał po hajs B) miał zerwane ACL i MPFL jednocześnie, tylko pytanie na chuj w takim stanie brać walkę? Thiago Santos w afekcie, przy ogromnej adrenalinie był w stanie walczyć przy jeszcze gorszym urazie. Ale to była adrenalina, w trakcie przygotowań jej nie miał więc to tłumaczy tezę A), że pomimo kontuzji to nie wola walki go zmotywowała do pojedynku (jak nie stoisz na nodze kurwa przez kilka tygodni przygotowań to z automatu wiesz że przegrasz, więc wola walki nic tu do gadania nie miała),a z drugiej strony nie podejrzewam, że prezes FEN płaci taki hajs, że to nie była propozycja z rodzaju tych nie do odmówienia. Zostaje jedynie pytanie o motywację tego zawodnika.

    P.S. Nic nie ujmuję Polakowi rodakowi, bo jestem pewien że dał z siebie 100% podczas przygotowań i był w pełni gotowy na 110% swojego rywala.

  5. Po co robić takie walki? Niby mocny mistrz w dwóch wagach, a walki na poziomie amatorskim. Ta radość po skończeniu jakby coś osiągnął. Za mało ambitny jest na UFC.

  6. Co to za brazylijska pizda ogórkowata co przyjechała tylko po kasę?

    Tych lepszych ogórków Kawul podbiera i Prezes już nie ma w czym za bardzo wybierać.

  7. Szkoda ze nie bylo dane ogladac nam Grzebyka dluzej ale zwyciezcow sie nie sadzi a ze slow menagera wynika ze ta walka byla byla formalnoscia przed UFC

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.