Saidov

Po profesorsku rozprawił się Aslambek Saidov z Rafałem Moksem. Zawodnik olsztyńskiego Arrachionu nie dał najmniejszych szans podopiecznemu Piotra Bagińskiego na użycie swoich parterowych sztuczek. O ile pierwsza runda była jeszcze stosunkowo wyrównana – „Kulturysta” miał przez pewien moment inicjatywę w parterze i próbował swoich firmowych skrętówek – tak od drugiej odsłony Saidov przeważał już diametralnie. Całkowicie stopował inicjatywę Moksa, punktował uderzeniami, niskimi kopnięciami oraz okazjonalnymi kopnięciami; wybierał płaszczyznę walki i całkowicie ją kontrolował. Po upływie regulaminowego czasu walki wszyscy trzej sędziowie przyznali, całkowicie słusznie zresztą, każdą z rund Czeczeńcowi.

Saidov (MMA 16-4, 3. w PL), podobnie jak Moks nie był ostatnio zbyt aktywny. Ostatnią walkę stoczył na KSW 27: Cage Time, gdzie przegrał z Borysem Mańkowskim i utracił pas mistrzowski. Wcześniej dwukrotnie wchodził do ringu KSW w 2013 roku – walkę z Danielem Acacio wygrał przed decyzję, Bena Lagmana poddał dźwignią na rękę. Z Konfrontacją Sztuk Walki związany jest od jedenastej gali – od 2009 roku.

Pojedynek z Saidovem był dla Moksa (MMA 10-7, 2. w PL) pierwszym w tym roku. W minionym walczył tylko raz, podczas KSW 28 – szybko uporał się z Danielem Acacio, poddając go gilotyną w pierwszej rundzie. 2013 był dla niego zdecydowanie bardziej aktywny, pojedynkował się w nim trzykrotnie, każdą z walk wygrał przed czasem – każdą poprzez duszenie gilotynowe! Szczecińskiemu Berserkerowi ulegali kolejno: Marcin Naruszczka, Abusupiyan Magomedov i Luiz Cado Simon.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.