Yoel Romero Palacio vs Michal Fijalka (50)

Znakomity artykuł naszego kolegi Pawła Kowaliki o tym jak się organizuje MMA w Polsce z wypowiedziami promotorów Fighters Arena Łódź, Ring XF i IFF oraz zawodników jak Maciej Jewtuszko i Krzysztof Kułak.

Od Szczecina po Rzeszów Polskę zalewa fala gal MMA. W cieniu wielkich eventów KSW organizowane są mniejsze i większe gale sportów walki. Organizatorzy tych imprez nie mają łatwego zadania.

Na pierwszy rzut oka wszystko jest proste. Wystarczy zorganizować pierwszy lepszy lokal, kilku gości, którzy dadzą sobie w zęby i gala gotowa. Takich dyskotekowych widowisk, w których udział biorą niemal sami debiutanci nie brakuje, ale zorganizowanie większej imprezy jest o wiele trudniejsze.

Zapełnić halę

Czasy gal w dyskotekach i remizach powoli mijają i duża w tym zasługa organizacji, które starają się zapewniać produkt na odpowiednim poziomie sportowym i organizacyjnym. Najwyżej mierzy Fighters Arena Łódź, która już dwukrotnie organizowała gale w Atlas Arenie. Łódzka hala w obu przypadkach świeciła pustkami. – Nawet liczba 7 tysięcy widzów w Atlas Arenie sprawia wrażenie pustki – mówi Marcin Jesiotr, organizator gal FAŁ. – Przy naszym wyniku FAŁ 2 w liczbie 4200 osób nie wyglądało to dobrze, ale jesteśmy dobrej myśli wraz z zarządem Atlas Areny, że sukcesywnie ta liczba będzie wzrastać – dodaje. Mniejsze problemy z zapełnianiem hal mają imprezy, które nie szarżują z obiektami. MMA Fighting udało się zapełnić 3-tysięczną Halę Gryfia w Słupsku. W ten sam weekend komplet widzów odwiedził podobnej wielkości halę w Rzeszowie na gali Fight of the East. Rosnąca popularność MMA w Polsce sprawia, że ściągnięcie na galę takiej liczby fanów nie jest niemożliwe, ale już przekroczenie tego pułapu jest sporym wyzwaniem.

Całość u naszych partnerów Sports.pl.

14 KOMENTARZE

  1. W kwestii sędziowania. Dla mnie samo odstawienie na boczne tory Pana Kosteckiego to siedmiomilowy krok w przód.

  2. A kiedy ma być gala z walką polsko ruską, czy jak to się nazywało, to był by show i napewno było by więcej ludzi niż większość tych gal. Jeszcze wtedy zapewnili, że będzie też Fedor, napewno było by więcej niż 10tys ludzi.

  3. Zgadzam się, że walki pro absolutnie muszą odbywać się na dystansie 3×5. Potem mamy takie kwiatki, jak na KSW 14 – zawodnicy wagi lekkiej wysiadający pod koniec drugiej rundy. Łokcie, kolana w parterze nie są nam aż tak potrzebne jak wspomniane trzy rundy. Za granicą jest to podstawa, a przecież cghcemy należeć do czołówki?

    Sebastian Niegowski – kto to jest? Przyznam szczerze, że nie kojarzę tego pana.

     

    @avalon – spytaj się na mieście, ilu ludzi kojarzy Reema lub Fedora, a ile Pudziana i Mameda. Tyle w temacie…

  4. ”Jeszcze wtedy zapewnili, że będzie też Fedor, napewno było by więcej niż 10tys ludzi.”

    Najpierw musieli by sprzedać ksw zeby Fedowi zaplacic.hahaha

  5. Dzięki Paweł, bardzo ciekawy materiał…Sędziowanie, no z tym u Nas bywa różnie. Wiadomo, każdy jest człowiekiem i może się pomylić, ale czasem gafy zbyt wyraźnie rzucają się w oczy 🙂 Mamy sporo autorytetów – czyt. solidnych trenerów, ludzi z pasją, etc. i naprawdę, jeżeli chodzi o sędziów to jest w czym wybierać. Z drugiej strony nie zawsze dobry trener czy doświadczony zawodnik będzie przyzwoitym sędzią. Nadal istotnym problemem jest kwestia sponsoringu, trudności z urzędnikami na szczeblu samorządu – zawsze znajdzie się jakiś nadgorliwy :), incydenty z „pseudokibicami” (niech sobie swoje kosy rozwiązują na polanach w lesie, potem tylko problemy przy załatwianiu sponsorów, lokalizacji, itd.)

  6. Wiadomo już na jakim dystansie będą odbywać się walki na KSW 16? Czy duet K&L coś wspominali o tym.?

  7. świetny artykuł , bardzo ciekawy
    dotychczas nie czytałem tak obszernie opisujących zagadnienie artykułów
    wiele się mówiło o przygotowaniu zawodników, o ich wynagrodzeniach itp.
    mało było o samych organizajach i organizatorach
    MMA to sport „nadorobku” i w związku z tym organizacje również
    wypada tylko trzymać kciuki

  8. wystarczy miec marke, na pierwsza walke Mateusza Pogudza przyszlo 2 tys ludzi, niedlugo przyjdzie kolo 4 tysiecy

  9. Znalazlem na sherdog’u to jakis debiutant co dostal lomot od drugiego.

  10. kto to jest mateusz pogudz?

    Nieoficjalnie to najniebezpieczniejszy człowiek świata.

    to jakis debiutant co dostal lomot od drugiego.

    Gruby temat, polska afera wazelinowa 😛

  11. Siedzieć na MMAROCKS i nie wiedziec, NIE WIEDZIEĆ kto to jest Mateusz "Pogi" P. ??!! – skandal…

  12. Do mojego tekstu odniósł się organizator gal Angels of Fire. Po powrocie z urlopu skontaktowałem się z p. Marcinem i wyjaśniliśmy nieporozumienie. Akapit dotyczący pokazywania gal w telewizji powinien wyglądać następująco:

    O zbudowaniu takiej pozycji jaką w sportowej ramówce Polsatu ma federacja KSW, reszta polskich organizacji nie może nawet marzyć. Gala IFF pokazywana była przez Orange Sport, retransmisje z różnych gal w magazynie „Za ciosem" puszcza Canal+. Polsat zadowala się KSW, a TVN nie potrzebuje MMA w swojej ramówce. Jedną z gal Angels of Fire pokazał Polsat, później doszło do współpracy z TVP. Umowa zakładała uprzywilejowanie dla AoF na antenach TVP. W związku z tym inne organizacje musiałyby pokryć wyprodukowanie transmisji. Umowa dobiegła jednak końca i Telewizja Polska nie jest chętna, by przedłużyć ją na takich samych warunkach. Prawdopodobnie teraz wszyscy będą musieli zapłacić za miejsce na antenie. Telewizja Puls i TV 4 stawiają na starsze walki z amerykańskiego MMA.

    Wyniknęło to z tego, że kontaktowałem się z innymi organizatorami, a nie zasięgnąłem języka u źródła. Niedopatrzenie z mojej strony. Ustaliliśmy, że zamiast sprostowania zedytuję akapit, ale postanowiłem sprostować jeszcze tutaj, żebyśmy wszyscy mieli jasność. Pozdrawiam 🙂

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.