Gala MMA Live 1, która odbyła się 8 września w Tomaszowie Mazowieckim zebrała pochlebne recenzje. Okazuje się, że pochwały były przedwczesne, a organizatorom można bardzo wiele zarzucić.

Do dziś pieniędzy za występ nie otrzymała część zawodników, sędziowie oraz cutman. Wciąż nierozliczona jest faktura za pobyt ponad 40 osób w Hotelu Mazowiecki w Tomaszowie, gdzie zakwaterowano gości oraz zorganizowano ważenie zawodników. Właśnie w hotelu bardzo chętnie wywiadów udzielał główny organizator. Podobno lista większych i mniejszych wierzycieli jest całkiem spora. Dlaczego tak się stało, skoro gala cieszyła się zainteresowaniem lokalnej publiczności oraz zdołała przyciągnąć sponsorów?

Galę organizowali Marcin Abratkiewicz i Dawid Patek. Ten drugi zapadł się pod ziemię. Wieść niesie, że zaraz po gali wyjechał z Polski i obecnie przebywa w Niemczech. Dla osób, które dopominają się o spłatę zaległości jest nieosiągalny. Jedna plotka mówi, że pieniądze za galę wywiózł za granicę, druga, że wydał je jeszcze w Polsce. Na Patka winę zrzuca też Abratkiewicz, który zapewnia, że sam padł ofiarą. Patek zgłosił się do niego i poprosił o pomoc w zorganizowaniu gali MMA. Sam w środowisku nie miał żadnych kontaktów, więc chciał skorzystać ze znajomości Abratkiewicza. Właściciel Abrat Team Tomaszów Mazowiecki ponoć z własnej kieszeni stara się uregulować zaległości względem środowiska. Na uregulowanie wystawionej przez hotel faktury go nie stać.

Znaczna część polskiego środowiska jest nauczona, że pieniądze bierze się od razu albo wcale. Dlatego większość zawodników otrzymała wynagrodzenie zaraz po gali. Ci, którzy zgodzili się na wypłatę dzień po gali znaleźli się w dużo gorszym położeniu. Niektórzy wciąż czekają na należne im pieniądze.

W takiej sytuacji kuriozalne wydaje się być, że już planowana jest druga edycja gali. Wprawdzie wydaje się całkiem prawdopodobne, że Marcin Abratkiewicz również został oszukany przez Dawida Patka, ale raczej powinien pomyśleć o zmianie nazwy organizacji, by wydatnie odciąć się od niedawnego wspólnika. Z kolei zawodnicy, którzy dostaną ofertę walki na lutowej gali powinni się głęboko zastanowić oraz odpowiednio zabezpieczyć. Wciąż jeszcze nie dożyliśmy czasów, w których można ufać organizatorom gal.

Jeden z organizatorów Marcin Abratkiewicz zamieścił taką informację na naszym FB:

SZANOWNI CZYTELNICY JA JUZ SETKI RAZU WYPOWIADAŁEM SIE NA TEMAT ORGANIZACJI GALI MMALIVE,WSZYSCY WIEDZA JAKA BYŁA AKCJA Z MOJA OSOBA I NIE BEDE JUZ TEGO KOMENTOWAŁ.PONISŁEM TEGO KONSEKWENCJE…TYLKO NIE WIEM ZA CO!!!CHCIAŁBYM SPROSTOWAC JEDNA RZECZ,JA NIE ORGANIZUJE ŻADNEJ 2 EDYCJI GALI MMALIVE I NIE WIEM Z KAD SĄ TAKIE INFORMACJE Z JAKIEGO ZRÓDŁA.MAM NUCZKE CO DO WSPÓLNIKA I NIE JESTEM PRZYGOTOWANY NA NASTEPNĄ PORAZKE I WSTYD.WSPÓLNIE Z KOLEGA POMOGLISMY PATKOWI W ŚWIECIE MMA OGARNAĆ SPRAWY ORGANIZACYJNE,POMOGLISMY MU ZE SPONSORAMI.NIESTETY,JUZ PO DRODZE ORGANIZACJI GALI OSZUKIWAŁ W FINANSACH,BRAK SŁÓW.MIAŁ WSZTSTKO PODANE NA TACY I ZROBIŁ JAK ZROBIŁ-WAŁA

MMAlive

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.