Wykres 1. Porównanie liczby publikacji w prasie, internecie i RTV na temat  poszczególnych zawodników na trzy tygodnie przed i tydzień po wydarzeniach:  8.06.2013 (Khalidov – Manhoef, Pudzianowski – McCorkle, Materla – Grave), 15.06.2013  (Szpilka – Minto) i 21.06.2013 (Włodarczyk vs. Czakijew)
Wykres 1. Porównanie liczby publikacji w prasie, internecie i RTV na temat
poszczególnych zawodników na trzy tygodnie przed i tydzień po wydarzeniach:
8.06.2013 (Khalidov – Manhoef, Pudzianowski – McCorkle, Materla – Grave), 15.06.2013
(Szpilka – Minto) i 21.06.2013 (Włodarczyk vs. Czakijew)

Kolejny, drugi już,  medialny przegląd (pierwsza część po kliknięciu) poświęcony porównaniu ilości informacji pojawiających się w mediach głównego nurtu na temat boksu oraz mieszanych sztuk walk. Całość jak zwykle przygotowana przez Jacka Łosaka z press-service.

Tym razem z analizy nie wyłonił się tak zdecydowany zwycięzca, jak w przypadku porównania liczby publikacji na temat Gołoty i Nastuli. Można powiedzieć, że sumarycznie to MMA pod postacią Mariusza Pudzianowskiego zostało zwycięzcą, uzyskując wynik ponad tysiąca czterystu informacji. Na drugim miejscu uplasował się Krzysztof Włodarczyk z wynikiem zbliżonym do tysiąca trzystu pięćdziesięciu materiałów prasowych. Mamed Khalidov uzyskał jedynie o sto publikacji mniej. Na końcu natomiast Michał Materla pokonał Artura Szpilkę pięćdziesięcioma informacjami.
Warto jednak zwrócić uwagę na to, w jakim medium konkurujące dyscypliny dominowały. Już na pierwszy rzut oka widać, że internet to kraina MMA. Boks zwycięża natomiast w mediach tradycyjnych – zarówno w prasie, jak i radiu oraz telewizji. W przypadku prasy, wszechstylowa walka wręcz przegrywa również w dotarciu do potencjalnych czytelników. Boks w prasie ogólnopolskiej to blisko 50% informacji, tymczasem MMA – jedynie 35%. W doniesieniach radiowo-telewizyjnych w obu dyscyplinach dominuje Polsat, boks jednak dociera do większej liczby innych stacji, co również przekłada się na szerszy odbiór i promocję. Trudno zatem wyłonić faktycznego zwycięzcę tego medialnego starcia. Liczbowo wszystko wskazuje na MMA, jednak zagłębiając się w szczegóły, sprawa nie jest już tak jednoznaczna. Należy natomiast zwrócić uwagę na fakt, że KSW i jej zawodnicy z gali na galę osiągają lepsze wyniki medialnej obecności.

Natomiast wcześniejsza gala bokserska z 20 kwietnia 2013 roku z udziałem Artura Szpilki, uzyskała wynik zbieżny z czerwcowym, ujętym w analizie. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku Krzysztofa Włodarczyka i jego walki z 22 września 2012 roku.

Widać zatem, że boks ma dobrą, stabilną medialnie pozycję. Tymczasem MMA nadal walczy o swoje miejsce. Z każdym miesiącem zyskuje jednak na popularności i już dziś dominuje w przestrzeni internetowej. Pytanie tylko, czy również w pozostałych mediach uda się zagospodarować w przyszłości miejsce i jak ono będzie wyglądało?

Badanie opracowane na podstawie danych zebranych przez PRESS-SERVICE Monitoring Mediów z 1100 tytułów prasy ogólnopolskiej i regionalnej, 3500 źródeł internetowych oraz 100 stacji radiowych i telewizyjnych. W analizie nie uwzględniono branżowych portali internetowych piszących tylko o MMA lub boksie.

Jacek Łosak
www.press-service.com.pl

 

Jakub Bijan
FREESTYLE || GRECO

15 KOMENTARZE

  1. O Materli więcej niż o Szpilce? Zdziwiony jestem. Myślałem, że więcej słychać o Very Christmas, niż o Cipku.

    Weidman, Barao, Gustafsson, Siver, Velasquez, Edgar, Tate, Belfort, Bahadurzada, Trujillo, Formiga, Stann

  2. Heh myślałem, że Szpila lepiej wyjdzie w tego typu porównaniach, a summa summarum jest go mniej w mediach niż Cipao

  3. te dane to chyba tylko z wp.pl bo nie sądze zeby Materla zmiażdzył Szpilke

  4. Szpilka z Adamkiem sprzedaliby o wiele więcej PPV niż Mamhed z Cipkiem. Szpilka jest ogromnie bardziej znany od Materli, nawet ostatnio mój ojciec z wujkiem rozmawiali o Szpilce (ku mojemu ogromnemu zdziwieniu).

    Te badania nie przekładają się na prawdziwą wartość marketingową danego fightera.

  5. MMA coraz bardziej wypiera boks na drugi plan. Mimo mistrza swiata (Wlodarczyka) i Szpilki, ktorego nie trzeb przedstawiac to gwiazdy MMA stanowia w tej chwile motor napedowy sportow walki w Polsce jesli chodzio o zainteesowanie

  6. „Wykres 1. Porównanie liczby publikacji w prasie, internecie i RTV na temat
    poszczególnych zawodników na trzy tygodnie przed i tydzień po wydarzeniach”
    Szpilki i Włodarczyka nie trzeba tak reklamowac bo o nich mowia i pisza wiecej na codzien w ogólnodostepnych mediach — a o Materli słyszymy głównie tylko przed samym pojedynkiem i na pare dni po wiec te dane nieco zacieraja prawdziwy obraz(Pudzian to inna sprawa )

  7. wziąłbym pod uwagę jeszcze przeciwników – jednak dla przeciętnego widza (Janusza zarówno w boksie jak i MMA) nazwisko Czakajew bedzie bardziej znane niż Manhoef a tym bardziej McCorkie
    zwłaszcza biorąc pod uwagę że rtv i prasa jest bardziej skierowana w stronę widza starszego (tradycyjnego który dalej uważa że nie bije się leżącego) internet to jednak domena ludzi bardziej ogarniętych i mających własne zdanie i gust stworzony bardziej na świadomości aniżeli narzucone przez TV poglądy jak to się ma się dość często w przypadku faceta z brzuchm po 40-tce przed tv z piwem w ręku
    więc moim zdaniem wszystko idzie w jak najlepszym kierunku !

  8. Wiadomość, która mnie cholernie cieszy 😉

    O Materli było więcej newsów niż o Szpilce, mam nadzieję, że kierunek spojrzeń Polaków coraz bardziej będzie szedł w stronę MMA. MMA to przyszłość!

  9. Te badania nie przekładają się na prawdziwą wartość marketingową danego fightera.

    Powód jest prosty – popatrzcie na to w jakiej kategorii dominuje Materla. O wiele więcej osób kojarzy walki Szpilki niż Cipka, z prostego powodu – więcej jest o nim w prasie i telewizji. Internet niestety nie jest wiarygodnym źródłem popularności danego fightera.  

    Ja osobiście nie jestem jakoś specjalnie zadowolony z tych wyników, z powodu właśnie znikomego oddźwięku o zawodnikach MMA w RTV i gazetach. 

  10. Same liczby cieszą, jednak trzeba wziąć poprawkę na rodzaj mediów w których pojawiają się publikacje. W prasie MMA praktycznie zawsze przegrywa, a w przypadku TV nie da się przecenić siły Polsatu, który – promując, bądź co bądź swój produkt – robi świetną robotę. Interenet to królestwo MMA, można tak powiedzieć, jednak nie jest to dziwne zważywszy na fakt, że ten młody sport niemal od razu upodobał sobie internet i wszelkiej maści social media jako nośnik informacji – czego UFC jest znakomitym przykłądem. To dobrze rokuje, bo kiedy prasa i telewizja systematycznie traci widzów, internet nieustannie rośnie. 

    Co do samych porównań z chęcią zobaczyłbym jak MMA wypada przy innych sportach, niekoniecznie przy boksie – choćby ostatnia, mocno sztuczna i pompowana, moda na tenis byłaby tu interesująca. Paweł Wójcik na twitterze chwalił wyniki oglądalności polskich tenisistów, ciekaw jestem liczb konkretnych publikacji.

  11. Pudzian na 1wszym miejscu? i nie ma na tym wykresie wgl Janka Błachowicza o.o ?

  12. Skąd ma ci się tu wziąść Błachowicz?

    Wykres 1. Porównanie liczby publikacji w prasie, internecie i RTV na temat
    poszczególnych zawodników na trzy tygodnie przed i tydzień po wydarzeniach:
    8.06.2013 (Khalidov – Manhoef, Pudzianowski – McCorkle, Materla – Grave), 15.06.2013
    (Szpilka – Minto) i 21.06.2013 (Włodarczyk vs. Czakijew)

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.