Adam „Maja” Maciejewski już w najbliższą sobotę 17 listopada w Chicago stanie przed życiową szansą. Jeżeli Polak pokona Serba Miodraga Petkovicha zawalczy na grudniowej gali Bellator 84 w Indianie i podpisze kontrakt z drugą federacją MMA w USA.

Adam miałeś trzy lata przerwy w swojej karierze MMA. Teraz czeka Cie wielki powrót i walka z Serbem Miodragem Petkovichem Z czego to wynikało?

Moja przerwa w startach wynikała z pewnych perypetii życiowych , krótko mówiąc nie miałem czasu na przygotowania. Do tego nałożyła się jeszcze kontuzja i operacja nogi z którą musiałem się borykać dłuższy okres. To wszystko nałożyło się na siebie w jednym momencie i musiałem odpuścić starty i uporządkować pewne sprawy. Jednak głód walki jest tak silny, że zdecydowałem się spełnić za wszelką cenę moje marzenie.

Marzenie stało się realne jak nigdy dotąd? Czyżby BELLATOR?

Tak. Stoję przed wielką szansą i spełnienia tego o czym zawsze marzyłem. Jeżeli pokonam Midodraga Petkowicha 17 listopada w Chicago zobaczycie mnie na sto procent, na gali Bellator Fighting Championship 84 w Indianie. Mój manager ma już papier na stole. Wszystko zależy ode mnie i od najbliższej mojej walki. Moja przyszłość w tym sporcie jest w moich rękach i albo pójdę dalej po swoje, albo jak mówi Marcin Najman „zawieszę rękawice na kołku.”- śmiech. Przylatując do USA kilkanaście lat temu, walcząc tutaj moim wielkim marzeniem było wejście do oktagonu UFC czy też BFC. Teraz jest to na wyciągnięcie ręki ale muszę to wygrać.

Wspomniałeś, że kontuzja miała wpływ na przerwę w Twojej karierze. Jak teraz się czujesz?

Obecnie czuje się dobrze i nic mi poważnego nie dolega. Na początku przygotowań przy wejściu na mocne i ostre treningi było faktycznie ciężko i odczuwałem pewien dyskomfort po kontuzji, ale z każdym treningiem było coraz lepiej. Teraz oprócz mikro urazów , stłuczeń i siniaków odpukać wszystko jest na dobrej drodze.

Kiedyś trenowałeś w klubie Hackneys Combat Academy. Teraz coś się zmieniło ,szkolisz się podobno w najlepszym klubie w Chicago…

Nie zupełnie teraz to się zmieniło. Ale faktycznie trenuje w najlepszym klubie w Chicago Midwest Training Center pod okiem Alexa Trujillo. Jestem tam już pięć lat i mogę tylko powiedzieć, że do lepszego miejsca i trenera w stanie IL nie mogłem trafić. W klubie Steve Hackneya osiągnąłem wszystko, musiałem zmienić miejsce by móc dalej się rozwijać. Dla waszego porównania dodam tylko, że grupa zawodowców w MTC wynosi ponad 50 osób. Jest z kim trenować. To profesjonalny klub dla zawodowych fighterów. Ostatnio chłopaki od nas sparowali i obciążali Johna Jonsa do jego walki.

Miodrag Petkovich to trudny rywal na przetarcie. Większość polskich zawodników po przerwie walczy ze słabymi rywalami. Serb ma ponad 50 walk i jest w ciągłym „gazie” ty miałeś długą przerwę.

Co to znaczy na przetarcie? Dla mnie takie podejście do sprawy nie ma sensu. Albo jesteś gotowy na walkę albo nie. Co mi da walka z zawodnikiem, który ma bilans np. 1-4 ? Zresztą ja nie wybieram przeciwników i nigdy nie wybierałem. Nie obawiam się Miodraga, dlatego, że ma kilkadziesiąt walk na koncie a ja odpoczywałem. Jedyną rzeczą która ma realny wpływ na wynik pojedynku jest presja. Z każdym dniem czuję ją coraz większą. Wiem co mogę osiągnąć i jaki kontrakt na mnie czeka jeśli w sobotę moja ręka będzie w górze.

Miodrag Petkovich pokonał między innymi Jamesa Thompsona, Konastnina Gluhova ,który wygrał z naszym czołowym ciężkim Michałem Kitą….

Co do Michała Kity to osobiście jest on dla mnie najlepszym zawodnikiem wagi ciężkiej w Polsce. Nie ma co nawet porównywać tutaj jego do Petkovicha, bo Kita w tym momencie jest o kilka klas wyżej od Serba. Każdy widział, że w walce Masakry z Gluhovem zawalił sędzia i gdyby nie jego błędne a właściwie brak decyzji ,wynik konfrontacji byłby zupełnie inny. Co do Petkovicha to faktycznie ma on na swoim rozkładzie kilkanaście wielkich nazwisk. Dwukrotnie pokonał i nokautował Igora Pokrajca, który obecnie jest chyba w pierwszej dwudziestce zawodników UFC. Ale takie porównania nie mają sensu bo walka walce nierówna. Na tą chwilę Kita jest numerem jeden w Polsce.

No właśnie pozostańmy przy wadze ciężkiej w naszym kraju! Wszystkie swoje walki stoczyłeś za oceanem, ale na pewno obserwujesz to co u nas się dzieje. Jak oceniasz tą kategorię wagową w Polsce?

Michał Kita, Damian Grabowski ….potem jest przepaść…. Karol Bedorf i jeszcze większa przepaść…. Niestety tak to oceniam i uważam, że nie jest zbyt dobrze.

Z czego to wynika według Ciebie, że jest tak źle?

Muszę przytoczyć tu znowu przykład Michała Kity. Dla mnie jest on jednym z niewielu profesjonalistów w Polsce. On nie z przypadku doszedł do tego poziomu na którym się znajduje i wciąż go podwyższa. Z tego co mi wiadomo to chłopak, który trenuje z najlepszymi zawodnikami w Europie i świecie. Nie skupia się tylko na polskim podwórku a podróżuje po całym świecie i podnosi swój level. Gydyby trenował i walczył tylko w Polsce to nigdy nie osiągnął by takiego progresu. To jedyny sposób na osiągnięcie sukcesu, obozy, wyjazdy i konfrontacja z zagranicznymi zawodnikami. W Polsce jest świetny podkład, niezłe zapasy świetni kickbokserzy, brakuje profesjonalizmu.

Chciałbyś zawalczyć kiedyś w Polsce?

To jest kolejnym moim wielkim marzeniem żeby chociaż do jednego takiego pojedynku doszło. Wyleciałem do USA mając 20 lat i tam rozpocząłem przygodę z MMA. Jedna z czołowych organizacji w Polsce zaproponowała mi walkę, ale to jest tak odległy plan, że jeszcze nie ma co o nim mówić. Bellator to jest cel, potem zobaczymy co dalej.

Powiedziałeś „czołowa organizacja” A gdyby KSW najlepsza Polska federacja zaproponowała Ci walkę? Np. Maciejewski vs Bedorf?

Oczywiście przyjął bym taką propozycję i chętnie zawalczył dla KSW, to w końcu nasza najlepsza rodzina organizacja. Jednak pod jednym warunkiem… Jeśli taka oferta by padła to interesowała by mnie konfrontacja z pierwszymi dwoma nazwiskami wagi ciężkiej federacji KSW. Wtedy chętnie przylecę do Polski…

Adam czego można Ci życzyć przed sobotnim pojedynkiem?

Życzcie mi zwycięstwa i trzymajcie mocno kciuki. Ja natomiast nie mogę wam podziękować… żeby nie zapeszyć. Mam nadzieję, że kiedyś z polskimi kibicami spotkam się wreszcie w Polsce i tego sam sobie życzę. Bo nigdy nie miałem okazji walczyć w MMA na mojej ojczyźnie .

Chciałbyś kogoś pozdrowić?

Jasne. Pozdrawiam Tomka Drwala i Łukasza Chleiwckiego. Tych dwóch zawodników z którymi znam się i będąc w Polsce miałem okazję trenować. Pozdrawiam również wszystkich kibiców MMA w Polsce. Do zobaczenia.

Źródło: Chicago Informator

18 KOMENTARZE

  1. Jak dobrze pamietam Maja ma zawalczyć w Polsce, chyba na którejś z gal Fighters Arena, jeśli sie myle to mnie poprawcie ^^

  2. Hehe ale z Maciejewskiego zartownis,kita nr1 w Polsce hehe,w walce kita-Gluhov zawalił sędzia buhehe

  3. Kumar dobrze kojarze walke Kity z Gluhovem gdzie Lotysz niemilosiernie obijal Polaka?

  4. Jestem wytworem ery Pudziana, więc kiedy Maja walczył jeszcze nie za bardzo kojarzyłem MMA. Jednak i tak trzymam kciuki za udany powrót Adama. Petković to solidna firma i łatwo nie będzie.

  5. @Zlatan

    tak tak,w skrocie to kita nie wyszedl do 3 rundy bo zabraklo mu cohones :]

  6.  Jak dobrze pamietam Maja ma zawalczyć w Polsce, chyba na którejś z gal Fighters Arena, jeśli sie myle to mnie poprawcie ^^

    Ma walczyć w styczniu na FA 5 w Kraśniku, skąd pochodzi. 

     

     Ile Maciejewski ma lat, skoro siedzi w USA już kilkanaście?

    31

  7. Ma walczyć w styczniu na FA 5 w Kraśniku, skąd pochodzi.

     

    Skąd to info? Jestem z Kraśnika i pierwsze słysze.

  8. Z tym Kitą to się trochę zagalopował. Na tą chwilę to Grabowski jest numerem 1 HW w Polsce i to nie podlega dyskusji. Jest również najbardziej wszechstronnym zawodnikiem HW i myślę że gdyby doszło do rewanżu to Grabowski rozjechał by Kite. 

    Jeśli chodzi o wyjazdy Michała to fakt pomogły mu w osiągnięciu poziomu w którym jest teraz ale raczej już tego poziomu nie przeskoczy podczas gdy Grabowski pnie się mocno w górę trenując tylko na swoim podwórku. Jakby Damian zwiedził tyle świata co Michał zapewne dzisiaj byłby już w UFC. 

     

    Co do Adama to życzę mu powodzenia w spełnianiu marzeń bo takiej szansy nie można zmarnować. 

  9. Skąd to info? Jestem z Kraśnika i pierwsze słysze.

    Była o tym mowa na konferencji prasowej przed zbliżającą się galą. Planowany termin to 26 stycznia.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.