Tyson Fury rozpoczął 2021 rok od promocji potencjalnego pojedynku z Anthonym Joshuą. Do starcia dwóch mistrzów wagi ciężkiej miałoby dojść w ciągu kolejnych 12 miesięcy, jednak ciężko jest przewidzieć czy oba obozy zgodzą się na warunki zaproponowane przez menedżerów. Ponadto, gdyby negocjacji było mało między samymi promotorami, to dochodzą jeszcze organizacje, których pasy należą do obu panów. W tym wypadku na wielki pojedynek składa się wiele czynników, jednak jeden jest najważniejszy — medialność starcia, o czym nie zapomina Fury.

Anthony nie ma pewności siebie — mówi Tyson dla Fox Miami — może sobie myśleć, że ją ma, ale podczas starcia wszystko w nim siada, po pierwszym gongu jest przerażony. Boks opiera się na tym, kim jesteś w środku, a jak patrzę na jego dwie ostatnie walki, to nie widzę niczego specjalnego w jego charakterze w porównaniu do mnie. Wiem, że dobry los mi sprzyja i w ciągu 2 lub 3 rund go zniszczę.

W jednym z wywiadów dla Brytyjskiej prasy, Joshua stwierdził, że do spełnienia się w boksie potrzebuje mistrzowskiego pasa WBC. Po sukcesach na amatorskich ringach oraz wywalczeniu wielu pasów, jego priorytetem jest końcowa unifikacja. Jak przyznał sam Anthony, będzie chciał urwać głowę Fury’emu, jeżeli dojdzie do ich spotkania.

Pięknie mówił, ale to nic nie znaczy. Ciągle gada o swojej sile i ciosie, ale nie widziałem jeszcze, aby urwał komuś głowę to zwykłe kłamstwo.

Nasza walka zostanie niebawem zakontraktowana, to się w końcu wydarzy, a wtedy nie będzie już ucieczki. Anthony wpakował się w sytuację, w której zawsze przegra niezależnie od losu.

Tyson Fury w 2020 roku stoczył tylko jedną walkę. W swojej karierze pokonał takich pięściarzy, jak Dereck Chisora czy Wladimir Klitschko. Fenomenalna seria wygranych doprowadziła go do starcia z Deontayem Wilderem w grudniu 2018 roku. Pojedynek ten zakończył się jednak niejednogłośnym remisem. W drugim boju Fury nie pozostawił jednak żadnych wątpliwości i rozbił Wildera.

4 KOMENTARZE

  1. Tak właśnie będzie, Tyson okrutnie mocno przejedzie się po tym angielskim "czempionie"… Ale wcześniej rozjebie Wildera.. znowu…

  2. Ciezko sie z cyganem nie zgodzić. Joshua się podpala a jak nie wychodzi to traci psyche. Wystarczy ze Fury to przetrzyma i wyplaci mu parę celnych prostych. Boks to szachy. Mocna łapa to mało. Trzeba psychy i taktyki stratega a Tyson to inteligentny skurywysyn i myśli w walce.

  3. Na mysl o tej walce nie moge przestac sie cieszyc. Az sie kurwa prosi zrobic to na Wembley i wpuscic 100k kibicow i miliony przed TV.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.