23-letni Teofimo Lopez podczas dzisiejszej nocy w Las Vegas pokonał na punkty wielkiego pięściarza — Vasiliya Lomachenkę na punkty i stał się niekwestionowanym mistrzem świata kategorii lekkiej. Sędziowie punktowali na korzyść Amerykanina: 116-112, 119-109, 117-111.

Początkowo Lopez narzucił wysokie tempo i presję na Ukraińca, skupił się głównie na ciosach prostych i był bardzo ruchliwy. Vasiliy starał się zbijać ciosy i balansować, ale lewy prosty w połączeniu z lewym sierpem Lopeza nie dawał mu spokoju. Kiedy Ukrainiec uciekał na lewo i prawo, to Teofimo nie szukał jego głowy, uderzał na korpus, gdzie miał większy obszar do trafienia i punktowania. Do połowy walki w oczy rzucała się pasywność  Lomachenki, ale była to być może jego taktyka. Dopiero w rundach 9-12 Ukrainiec się rozkręcił, bił kombinacjami i starał się przełamać Lopeza. To nie wystarczyło, aby wyjść ze wszystkimi pasami, początkowe rundy przeważyły na korzyść Teofimo, na pochwałę zasługuje szczególnie jego praca w dystansie i kondycja.

Tak przedstawiały się karty punktowe po 12 rundach:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

16 KOMENTARZE

  1. I bardzo dobrze. Całe forum ja bokserze mnie wyśmiewało,kiedy pisałem że rok przerwy i walka z większym i silniejszym od siebie to za dużo nawet jak na Wasyla.

    Brawo Lopez!

    23 lata i już na szczycie. To będzie piękna kariera.

  2. Lomachenko przespał początek walki. Powinien dostać rewanż, to była bliska walka. Julie Ledermann to nie wiem skąd się tam kurwa wzięła. Ciekawe czy w rewanżu przygotowałby odpowiednie poprawki.

  3. Było ciężko na początku młody wali takie petardy ze masakra, loma chyba liczył ze potem ruszy i go ubije ale niestety młody przetrzymał i to. Młody jest dobry może być długo mistrzem.

  4. oby 31 chisora znokautowal usyka i bedzie elegancja francja

    Ta, chisora ten ogór ruszający się jak wóz z węglem. On se może nokautować takie szpilki.

    :razz:utinlaugh:

  5. Ta, chisora ten ogór ruszający się jak wóz z węglem. On se może nokautować takie szpilki.

    :razz:utinlaugh:

    licze na sensacje jak w tej walce, zawsze przeciwko banderowcom:cool:

  6. to by bylo cos

    Miszkin amisz zawsze coś dojebie.

    Vasyl myślał że prowadzi na pkt i powinien wygrać, więc tutaj pies pogrzebany. Miał taktykę żeby  punktować i dowieźć bezpiecznie decyzje,ale chyba pogubił rundy i nie spodziewał się takiej presji ze strony Lopeza.

    Ja bym chciał zobaczyć rewanż.

  7. Miszkin amisz zawsze coś dojebie.

    Vasyl myślał że prowadzi na pkt i powinien wygrać, więc tutaj pies pogrzebany. Miał taktykę żeby  punktować i dowieźć bezpiecznie decyzje,ale chyba pogubił rundy i nie spodziewał się takiej presji ze strony Lopeza.

    Ja bym chciał zobaczyć rewanż.

    Powaznie uwazasz, ze Wasyl myslal, ze prowadzi na pkt?? Wg mnie tutaj akurat Miszkin ma racje. Troche walk obejrzalem w zyciu i dla mnie brak aktywnosci Lomy byl typowym symptomem respektowania sily i szybkosci przeciwnika. Mam wrazenie, ze i jedno i drugie zaskoczylo Wasyla (zreszta tak samo jak mnie samego). W innym wypadku zobaczylibysmy jak zawsze rozkrecajaca sie machine obstrzeliwujaca przeciwnika z kazdej strony. Loma po prostu zostal stlamszony w pierwszej czesci walki. Pozniej musial zdecydowac sie na bardziej aktywna postawe bo wiedzial, ze przegrywa

  8. Punktowanie ciosów w boksie i MMA inna bajka, ja nie byłbym zdziwiony, że Loma myślał, że prowadzi. Większość ataków Lopeza na gardę, gdy Ukrainiec kontrował czy przyspieszał to trafiał dużo wymowniej, ale liczyć bym się ciosów nie odważył, zresztą sędzia na żywo też nie jest w stanie wszystkiego dobrze wyliczyć w tak szybkich wagach 🙂

    Powinni bić się i 20 rund jak trzeba.

    Ja odnosiłem wrażenie, że jednak lepiej kontrującym i skutecznym w ataku był Ukrainiec, Lopez raczej kontrolował ring, był aktywniejszy, może i nawet w trafianych liczbach, ale ciężko mi uznać, że był lepszym bokserem po takiej walce. Na pewno bardziej aktywny.Przydałoby się więcej. Tak czy inaczej fajny pojedynek i brawa dla obu.

  9. Powaznie uwazasz, ze Wasyl myslal, ze prowadzi na pkt?? Wg mnie tutaj akurat Miszkin ma racje. Troche walk obejrzalem w zyciu i dla mnie brak aktywnosci Lomy byl typowym symptomem respektowania sily i szybkosci przeciwnika. Mam wrazenie, ze i jedno i drugie zaskoczylo Wasyla (zreszta tak samo jak mnie samego). W innym wypadku zobaczylibysmy jak zawsze rozkrecajaca sie machine obstrzeliwujaca przeciwnika z kazdej strony. Loma po prostu zostal stlamszony w pierwszej czesci walki. Pozniej musial zdecydowac sie na bardziej aktywna postawe bo wiedzial, ze przegrywa

    Obejrzyj wywiad z vasylem po walce. Nie wymyśliłem sobie tego.

  10. Obejrzyj wywiad z vasylem po walce. Nie wymyśliłem sobie tego.

    Wywiad wywiadem. Nie tacy mistrzowie jak Wasyl opowiadali pozniej, ze uwazaja, ze wygrali walke chociaz zostali zdominowani. Natomiast zachowanie Lomy i Lopeza zaraz po ostatnim gongu raczej wydaje mi sie, ze jasno pokazuje jaka byla ich prawdziwa ocena tego co wydarzylo sie w ringu.

  11. Wywiad wywiadem. Nie tacy mistrzowie jak Wasyl opowiadali pozniej, ze uwazaja, ze wygrali walke chociaz zostali zdominowani. Natomiast zachowanie Lomy i Lopeza zaraz po ostatnim gongu raczej wydaje mi sie, ze jasno pokazuje jaka byla ich prawdziwa ocena tego co wydarzylo sie w ringu.

    "Wywiad wywiadem" gościu ale co to ma znaczyć? Czekałem na rzeczową odpowiedź a ty walisz taki banialuk.

    Wobec tego powiem ci co ja myślę.

    Lomachenko od czasu załamania z Salido,walczył z samą czołówką a już jego majstersztyk w walce z Rigo był prawdziwym widowiskiem.

    Teraz na fali zwycięstw masz przed sobą kolejną przeszkodę, którą już w głowie masz rozpracowaną. Jednak nie bierzesz pod uwagę warunków fizycznych i uderzenia-przeciez Linares też był duży i silny.

    W twoim mniemaniu(jak i narożnika) punktujesz rundy,więc wszystko idzie w dobrym kierunku. Nagle ostatni gong i decyzja w drugą stronę a ty czujesz się oszukany.

    Spoko.ja naprawdę rozumiem Lomaczenke,bo będąc na topie ciężka uwierzyc,że znalazł się ktoś lepszy. Dopiero po obejrzeniu na spokojnie tej walki dojdzie do wniosków.

    Życzę mu jak najlepiej,bo to wielki bokser,ale na tym etapie kariery ciężko się będzie podnieść.

  12. "Wywiad wywiadem" gościu ale co to ma znaczyć? Czekałem na rzeczową odpowiedź a ty walisz taki banialuk.

    Wobec tego powiem ci co ja myślę.

    Lomachenko od czasu załamania z Salido,walczył z samą czołówką a już jego majstersztyk w walce z Rigo był prawdziwym widowiskiem.

    Teraz na fali zwycięstw masz przed sobą kolejną przeszkodę, którą już w głowie masz rozpracowaną. Jednak nie bierzesz pod uwagę warunków fizycznych i uderzenia-przeciez Linares też był duży i silny.

    W twoim mniemaniu(jak i narożnika) punktujesz rundy,więc wszystko idzie w dobrym kierunku. Nagle ostatni gong i decyzja w drugą stronę a ty czujesz się oszukany.

    Spoko.ja naprawdę rozumiem Lomaczenke,bo będąc na topie ciężka uwierzyc,że znalazł się ktoś lepszy. Dopiero po obejrzeniu na spokojnie tej walki dojdzie do wniosków.

    Życzę mu jak najlepiej,bo to wielki bokser,ale na tym etapie kariery ciężko się będzie podnieść.

    Nie za bardzo kumam o co sie rzucasz piszac o banialukach. Przeciez w wywiadzie po walce mozesz opowiedziec co ci slina na jezyk przyniesie, wiec chyba zartujesz jezeli chcesz to przyjmowac w charakterze prawdy objawionej. Wielu bokserow opowiadalo rozne rzeczy jak wyzej przytoczony Broner po pojedynku z Pacmanem ktory z tego co pamietam sedziowie i eksperci uznali za dominujace zwycieztwo tego drugiego. Nie mam zamiaru rowniez tutaj zadnych referatow pisac akurat w tym temacie, rzucilem po prostu swoja zwiezla obserwacja. Stwierdziles, ze Miszkin opowiada glupoty i Wasyl faktycznie uwazal, ze prowadzi na pkt. Ja po prostu po ogladnieciu pojedynku mialem inna ocene sytuacji. W mojej opinii Lomaczenko zdawal sobie sprawe, ze najprawdopodbniej jest do tylu na kartach sedziowskich. Moge sie oczywiscie mylic, monopolu na prawde nie mam. Dziele sie przeciez tylko swoja opinia ktora jest z zasady subiektywna. Skierowalem Cie w strone reakcji po zakonczeniu pojedynku ktora w mojej opinii mogla lepiej oddawac kto tak naprawde czuje sie zwyciezca tego pojedynku (moja prywatna interpretacja, moze bledna).  Natomiast Lomaczenko wydaje mi sie, ze przynajmniej mogl sie czuc zagrozony biorac pod uwage duza pasywnosc w pierwszej czesci pojedynku i majac za benchmark ponad 400 pojedynkow ktore toczyl. Jak bylo naprawde nikt z nas nie rozstrzygnie i w sumie jest to malo wazne. Sam kibicowalem i stawialem na Lome ale uwazam, ze przegral sprawiedliwie i nawet jezeli tego nie przyznaje to w glebi duszy zdaje sobie z tego sprawe. Ty mozesz miec oczywiscie swoja opinie

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.