Już w następny weekend do oktagonu UFC powróci były mistrz Jiri Prochazka. Z tej okazji amerykański hegemon postanowił przypomnieć zwycięstwo, które zagwarantowało mu pojedynek o pas.

Prochazka zmierzy się z Alexem Pereirą o zwakowany pas wagi półciężkiej na gali UFC 295. Wydarzenie odbędzie 11 listopada w legendarnym obiekcie Madison Square Garden w Nowym Jorku. Walka o tytuł dywizji do 93 kilogramów uświetni nadchodzące wydarzenie. Z okazji powrotu Czecha do oktagonu, organizacja postanowiła przypomnieć jego wygraną nad Dominickiem Reyesem. Zawodnicy zmierzyli się w walce wieczoru gali UFC z maja 2021 roku. Wówczas lepszy okazał się Prochazka, który znokautował rywala obrotowym łokciem pod koniec drugiej rundy.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

8 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of Mmayhem
Mmayhem

UFC
Middleweight

11,227 komentarzy 44,831 polubień

Janek Reyesa złamał i zabrał mu duszę, Jiri dokończył działa.

:antonio:

Odpowiedz 8 polubień

Avatar of zielony666
zielony666

UFC
Heavyweight

17,859 komentarzy 74,740 polubień

Janek Reyesa złamał i zabrał mu duszę, Jiri dokończył działa.

:antonio:

Bones przed walką naczytał się Biblii - nabrał szacunku i pokory do ludzkiego życia - nie chciał go ośmieszać jak buma Gane więc między rundami tylko się pytał czy runda jest wygrana swojego kornera.

Janeczek odebrał duszę a Pocharatka wysłał truchło do piekła.

Jedyną walkę jaką bym zobaczył to Wiedman Reyes 2 - Reyes rozjebał Krzyśka ale sam jest takim trupem, ze Wiedman miałby szansę w walce trupów go wypunktować na splita - a potem obu wyjebać na zbity pysk z UFC. A wygrany z... Devinem Clark - dzięki któremu Janeczek utrzymał się i został mistrzem UFC.

Odpowiedz 4 polubień

click to expand...
Avatar of Leniwiec
Leniwiec

Legacy FC
Featherweight

1,911 komentarzy 4,104 polubień

Bones przed walką naczytał się Biblii - nabrał szacunku i pokory do ludzkiego życia - nie chciał go ośmieszać jak buma Gane więc między rundami tylko się pytał czy runda jest wygrana swojego kornera.

Janeczek odebrał duszę a Pocharatka wysłał truchło do piekła.

Jedyną walkę jaką bym zobaczył to Wiedman Reyes 2 - Reyes rozjebał Krzyśka ale sam jest takim trupem, ze Wiedman miałby szansę w walce trupów go wypunktować na splita - a potem obu wyjebać na zbity pysk z UFC. A wygrany z... Devinem Clark - dzięki któremu Janeczek utrzymał się i został mistrzem UFC.

Mało masz filmów o Zombie? :robertmakeup:

Odpowiedz polub

click to expand...
Avatar of Roshi
Roshi

Roshi

32,804 komentarzy 112,115 polubień

Mega bitka, powinna byc nr 1 w danym roku.

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Hellah
Hellah

KSW
Heavyweight

6,164 komentarzy 20,192 polubień

Ależ to było podwójne łokieto combo :antonio:

Odpowiedz polub

Avatar of chaoz
chaoz

M-1 Global
Welterweight

3,719 komentarzy 8,710 polubień

Ciekawe czy się Reyes jeszcze podniesie, po taki upadku:
1699103718369.png

Odpowiedz polub

Avatar of JigoroKano
JigoroKano

M-1 Global
Heavyweight

3,889 komentarzy 8,390 polubień

Ciekawe czy się Reyes jeszcze podniesie, po taki upadku:
View attachment 82931

ziomeczek jest unlucky... najpierw wał z Jonesem potem potężny Jan go usadza i zgarnia pas LHW ... potem kolejne 2 KO na dzban ... :siara:

Odpowiedz polub

Avatar of Drzewo
Drzewo

UFC
Middleweight

12,448 komentarzy 28,660 polubień

Jurek wziął Reyesa na trzecią z rzędu przechadzkę po lesie, zapomniał tylko dodać że z tego lasu się nie wraca :juanlaugh:

Odpowiedz 1 Like