Paweł Jóźwiak w podcaście „Czerwona Kartka” nowego konferansjera na gali Fight Exclusive Night Ernesta „Reda” Ivandy, wypowiedział się na temat walk freakowych, których jest coraz więcej na polskim rynku. Prezes FEN jasno określił swój stosunek do pojedynków tego typu.

Zobacz również: 49-latek poddany jedną z najrzadszych technik! Zobacz niespotykaną akcję (WIDEO)

„Nie cierpię freaków. Nie wyrzekam się tego, że nigdy tego nie zrobię, ale najchętniej bym tego w ogóle nie robił. FEN zawsze będzie sportową organizacją i sportem będzie stało. Udowodnimy całemu światu, że sportem też można, na co dzień to też udowadniamy, że sportem można zbudować coś fajnego. Będziemy głównie stawiać na sport.”

Kibice organizacji nie zapomną jednak, że w historii FEN miała miejsce walka, która w szeroki sposób była krytykowana. Mowa oczywiście o starciu Macieja „Wujka Samo Zło” Gnatowskiego z Gabrielem „Arabem” Al-Sulwim, która odbyła się na FEN 24 w Warszawie.

Zobacz również: Igor Jakubowski trenuje MMA pod okiem Mirosława Oknińskiego. Debiut w klatce niedługo?

Jóźwiak wypowiedział się również na temat organizacji FAME MMA i wyraził nadzieję, że fani walk youtuberów za kilka lat „dojrzeją i będą chcieli zobaczyć coś więcej”.

„Jeżeli chodzi o FAME MMA, nie mam nic do nich. Niech sobie robią, co chcą, jeśli na tym zarabiają. To jest ich sprawa, mają fajny pomysł, nikomu nie zazdroszczę. Niech sobie zarabiają. Ja swoim nazwiskiem tego nie będę firmował. Nie będę robił takich rzeczy, chociaż też mógłbym założyć sobie taką freakową organizację i pójść w tą stronę. Ale z racji tego, że ja to robię dla pasji, a nie dla kasy, gdzie nie ukrywam, że mam nadzieję, że coraz więcej będziemy na tym zarabiać, aczkolwiek głównie robię to przez tyle lat dla pasji, bo przez lata nie zarobiłem na tym nic. Wręcz przeciwnie. Dopiero od jakiegoś czasu sytuacja się odwróciła. Co do FAME MMA, mam nadzieję, że młodzi ludzie, którzy zainteresują się walkami swoich bohaterów z Youtube’a, z internetu, dojrzeją za 3-4 lata i będą chcieli zobaczyć coś więcej i przyjdą oglądać właśnie takie poważniejsze federacje, takie jak FEN czy KSW. Tak ja to widzę, mam nadzieję, że w tą stronę to pójdzie. Mam nadzieję, że moda na te walki dziwaków z czasem minie i to sport zwycięży wszystko i to sport będzie wzbudzał największe zainteresowanie. To nie jest tak, że ludzie nie chcą oglądać sportowców. Ludzie chcą oglądać kogoś, kogo znają. Większośc tych wspaniałych sportowców, jak Szymon Dusza czy Mateusz Rębecki, czy inni jacyś mega zawodnicy, nie są jeszcze tak bardzo znani tej szerokiej publiczności, bo nie jest tak łatwo wypromować fightera.”

Cały wywiad z Pawłem Jóźwiakiem możecie zobaczyć poniżej:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of MMARocks.pl
MMARocks.pl

Cohones4Life

3,180 komentarzy 3,313 polubień

Paweł Jóźwiak w podcaście „Czerwona Kartka” nowego konferansjera na gali Fight Exclusive Night Ernesta „Reda” Ivandy, wypowiedział się na temat walk freakowych, których jest coraz więcej na polskim rynku. Prezes FEN jasno określił swój stosunek do pojedynków tego typu.

Zobacz również: 49-latek poddany jedną z najrzadszych technik! Zobacz niespotykaną akcję (WIDEO)

„Nie cierpię freaków. Nie wyrzekam się tego, że nigdy tego nie zrobię, ale najchętniej bym tego w ogóle nie robił. FEN zawsze będzie sportową organizacją i sportem będzie stało. Udowodnimy całemu światu, że sportem też można, na co dzień to też udowadniamy, że sportem można zbudować coś fajnego. Będziemy głównie stawiać na sport.”

Kibice organizacji nie zapomną jednak, że w historii FEN miała miejsce walka, która w szeroki sposób była krytykowana. Mowa oczywiście o starciu Macieja „Wujka Samo Zło” Gnatowskiego z Gabrielem „Arabem” Al-Sulwim, która odbyła się na FEN 24 w Warszawie.

Zobacz również: Igor Jakubowski trenuje MMA pod okiem Mirosława Oknińskiego. Debiut w klatce niedługo?

Jóźwiak wypowiedział się również na temat organizacji FAME MMA i wyraził nadzieję, że fani walk youtuberów za kilka lat „dojrzeją i będą chcieli zobaczyć coś więcej”.

„Jeżeli chodzi o FAME MMA, nie mam nic do nich. Niech sobie robią, co chcą, jeśli na tym zarabiają. To jest ich sprawa, mają fajny pomysł, nikomu nie zazdroszczę. Niech sobie zarabiają. Ja swoim nazwiskiem tego nie będę firmował. Nie będę robił takich rzeczy, chociaż też mógłbym założyć sobie taką freakową organizację i pójść w tą stronę. Ale z racji tego, że ja to robię dla pasji, a nie dla kasy, gdzie nie ukrywam, że mam nadzieję, że coraz więcej będziemy na tym zarabiać, aczkolwiek głównie robię to przez tyle lat dla pasji, bo przez lata nie zarobiłem na tym nic. Wręcz przeciwnie. Dopiero od jakiegoś czasu sytuacja się odwróciła. Co do FAME MMA, mam nadzieję, że młodzi ludzie, którzy zainteresują się walkami swoich bohaterów z Youtube’a, z internetu, dojrzeją za 3-4 lata i będą chcieli zobaczyć coś więcej i przyjdą oglądać właśnie takie poważniejsze federacje, takie jak FEN czy KSW. Tak ja to widzę, mam nadzieję, że w tą stronę to pójdzie. Mam nadzieję, że moda na te walki dziwaków z czasem minie i to sport zwycięży wszystko i to sport będzie wzbudzał największe zainteresowanie. To nie jest tak, że ludzie nie chcą oglądać sportowców. Ludzie chcą oglądać kogoś, kogo znają. Większośc tych wspaniałych sportowców, jak Szymon Dusza czy Mateusz Rębecki, czy inni jacyś mega zawodnicy, nie są jeszcze tak bardzo znani tej szerokiej publiczności, bo nie jest tak łatwo wypromować fightera.”

Cały wywiad z Pawłem Jóźwiakiem możecie zobaczyć poniżej:

Odpowiedz polub

click to expand...