Niepokonany od siedmiu walk Leon Edwards (MMA 17-3), wypowiedział się na temat jego sytuacji w UFC. Mimo, że Anglik stoczył swoją ostatnią walkę w marcu tego roku pokonując decyzją Gunnara Nelsona (MMA 17-4-1), ani myśli o jakiejkolwiek przerwie od walk. Po informacji o wypadnięciu Tyrona Woodleya (MMA 19-4-1) z pojedynku z Robbiem Lawlerem (MMA 28-13-1NC), Edwards od razu zgłosił swoją gotowość do zastąpienia byłego pretendenta. Rocky zaanonsował również możliwość walki z Rafaelem Dos Anjosem (MMA 29-11), który w zeszły weekend pokonał Kevina Lee (MMA 17-5), poddając Amerykanina w czwartej rundzie na gali UFC w Rochester.
Staram się o walkę z Lawlerem, ale na ten moment nie mam żadnych informacji. Liczę na wielką walkę, ale nic jeszcze nie wiem. On jest byłym mistrzem i świetnym zawodnikiem. Po pokonaniu go musiałbym dostać walkę o pas.
Edwards pochwalił też RDA, za to co pokazał w walce z Kevinem Lee.
Naprawdę solidny występ. Świetnie się zachował. Po dwóch porażkach pokonał Lee, a to już coś wielkiego. Był mistrzem – tak jak Lawler, więc dla mnie to byłaby również dobra walka.
Zawodnik wypowiedział się również na temat ewentualnych zestawień proponowanych mu przez UFC.
Mam aktualnie serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Muszę dostać kogoś z TOP 5 i innej opcji nie widzę. Pokonam kogoś wysoko postawionego w rankingu i udowodnię, że zasługuję na ten pas. Chociaż w zasadzie, to już mógłbym dostać walkę o pas. Mam najdłuższą serię zwycięstw w całej dywizji.
Edwards zawalczył już z aktualnym mistrzem kategorii półśredniej Kamaru Usmanem (MMA 15-1), ale walka ta miała miejsce trzy i pół roku temu. Wtedy górą był Nigeryjczyk, który wypunktował Anglika na pełnym dystansie.
Wiele razy oglądałem tą walkę i rozgrywałem ją w głowie. Byłem wtedy młody. Teraz mógłbym go pokonać. Wiele poprawiłem od naszego pierwszego starcia. Kiedy dostanę ten rewanż, to pokonam go i zostanę mistrzem.
Kamaru Usman, jesteś pizda nie fajter. Na następnych zawodach cię pokonam. Leon Edłarts
Kolejny nudziarz, ale wypadało by mu dać już kogoś z top 5