Israel Adesanya skomentował przegraną swojego byłego przeciwnika, Alexa Pereiry, z Cirylem Gane na gali UFC w Białym Domu. Według Adesanyi, dobrze było zobaczyć Poatana, który próbuje osiągnąć coś niezwykłego – pas mistrzowski w trzeciej kategorii wagowej.

Israel Adesanya to były mistrz kategorii średniej UFC, który w przeszłości wielokrotnie rywalizował z Alexem Pereirą. Obaj panowie mają obecnie świetne relacje i występują w innych dywizjach wagowych – The Last Stylebender nadal walczy w kategorii średniej, a Pereira ostatnio próbował swoich sił w kategorii ciężkiej. Na gali UFC w Białym Domu, Brazylijczyk musiał uznać jednak wyższość Ciryla Gane, który pokonał go przez TKO. Na swoim kanale na YouTube, Adesanya skomentował porażkę byłego przeciwnika.

Ciryl nie jest słaby, ale kur*a… Alex chciał być wielki, jest wyjątkowy. Nie możemy go winić. Ten prosty Ciryla, to było wytrenowane, jest bardzo dokładny. Gratulacje dla niego.

Alex Pereira próbował zrobić coś niezwykłego. Chciał zdobyć pas mistrzowski w nowej kategorii wagowej, osiągnąć coś, czego nie osiągnął jeszcze nikt. Gratulacje dla niego, ale szczególne gratulacje dla Ciryla Gane, bo go pokonał i pokazał mu czym jest kategoria ciężka. Dobrze jest jednak widzieć ludzi próbujących nowych, wielkich rzeczy.

38-letni Pereira (13–4 MMA) do walki z Gane wchodził po udanym rewanżu z Magomedem Ankalaevem przez nokaut. Poatan ma na swoim koncie zwycięstwa między innymi nad właśnie Israelem Adesanyą i Jirim Prochazką. Aż 11 z 13 wygranych w karierze odniósł przed czasem. Obecnie zajmuje 8. miejsce w rankingu UFC bez podziału na kategorie wagowe. Po walce z Gane, Brazylijczyk ma wielkie pretensje do Herba Deana, arbitra tego pojedynku – według niego Francuz wielokrotnie faulował go uderzając w tył głowy.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

b
baju

NoLife FC

33,426 komentarzy 61,883 polubień

Israel Adesanya skomentował przegraną swojego byłego przeciwnika, Alexa Pereiry, z Cirylem Gane na gali UFC w Białym Domu. Według Adesanyi, dobrze było zobaczyć Poatana, który próbuje osiągnąć coś niezwykłego - pas mistrzowski w trzeciej kategorii wagowej.

Israel Adesanya to były mistrz kategorii średniej UFC, który w przeszłości wielokrotnie rywalizował z Alexem Pereirą. Obaj panowie mają obecnie świetne relacje i występują w innych dywizjach wagowych - The Last Stylebender nadal walczy w kategorii średniej, a Pereira ostatnio próbował swoich sił w kategorii ciężkiej. Na gali UFC w Białym Domu, Brazylijczyk musiał uznać jednak wyższość Ciryla Gane, który pokonał go przez TKO. Na swoim kanale na YouTube, Adesanya skomentował porażkę byłego przeciwnika.

Ciryl nie jest słaby, ale kur*a... Alex chciał być wielki, jest wyjątkowy. Nie możemy go winić. Ten prosty Ciryla, to było wytrenowane, jest bardzo dokładny. Gratulacje dla niego.

Alex Pereira próbował zrobić coś niezwykłego. Chciał zdobyć pas mistrzowski w nowej kategorii wagowej, osiągnąć coś, czego nie osiągnął jeszcze nikt. Gratulacje dla niego, ale szczególne gratulacje dla Ciryla Gane, bo go pokonał i pokazał mu czym jest kategoria ciężka. Dobrze jest jednak widzieć ludzi próbujących nowych, wielkich rzeczy.

38-letni Pereira (13–4 MMA) do walki z Gane wchodził po udanym rewanżu z Magomedem Ankalaevem przez nokaut. Poatan ma na swoim koncie zwycięstwa między innymi nad właśnie Israelem Adesanyą i Jirim Prochazką. Aż 11 z 13 wygranych w karierze odniósł przed czasem. Obecnie zajmuje 8. miejsce w rankingu UFC bez podziału na kategorie wagowe. Po walce z Gane, Brazylijczyk ma wielkie pretensje do Herba Deana, arbitra tego pojedynku - według niego Francuz wielokrotnie faulował go uderzając w tył głowy.

Odpowiedz polub

click to expand...