Niewykluczone, iż wkrótce Deiveson Figueiredo oraz Henry Cejudo będą dzielili ze sobą matę.

Na UFC 263 Brazylijczyk stanął do rewanżu z Brandonem Moreno i musiał uznać jego sportową wyższość. Tym samym utracił tytuł mistrzowski kategorii muszej. Od czasu przegranej nieustannie domaga się natychmiastowej trylogii z aktualnym czempionem. Na razie nie wiadomo, czy jego życzenie zostanie spełnione.

Popularny „Bóg Wojny” udzielił ostatnio wywiadu dla portalu Combate, w którym przyznał, że w ramach przygotowań do następnego występu w oktagonie chciałby na miesiąc opuścić swoje strony, aby trenować za granicą. 33–latek jest zainteresowany dołączeniem do drużyny emerytowanego już Amerykanina, który wciąż regularnie pojawia się w klubie.

Rozmawiam o tym z trenerem Henry’ego Cejudo. Z nim samym rozmawiałem w Phoenix na UFC 263. Zawsze rzucał mi w sieci wyzwania na pojedynek, moglibyśmy nawet zmierzyć się ze sobą w kategorii do 61 kg. Poszukuję sojuszników. On na pewno mógłby być jednym z nich.

Były czempion wyjawił również, czego dotyczyła jego rozmowa z „Triple C” podczas czerwcowego wydarzenia. Zamierza skorzystać z poniższych rad, ale dopiero wtedy, gdy odzyska utracone trofeum.

Cejudo powiedział mi, że zbijam za dużo wagi i że byłoby dla mnie lepiej, gdybym przeszedł do kategorii koguciej. Być może jest nawet chętny na walkę ze mną.

Figueiredo (MMA 20-2-1) w minionym roku stoczył aż cztery konfrontacje. Mistrzem stał się w lipcu, kiedy to w drugim starciu pokonał Josepha Benavideza. W pierwszej obronie pasa błyskawicznie rozprawił się z Alexem Perezem, a zaledwie trzy tygodnie zremisował właśnie z Moreno.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

...wczytuję komentarze...

łajcior

BAMMA
Flyweight

722 komentarzy 882 polubień

To on chce z nim trenować czy się z nim bić? #favelalogic

Odpowiedz 1 Like