Kamil Wojciechowski (MMA 7-0-0) zanotował siódme zwycięstwo w zawodowej karierze. „Gleba” niejednogłośną decyzją sędziów na gali FEN 42 we Wrocławiu pokonał Łukasza Olecha (MMA 1-1-0).

Szybko rozpoczęli obaj starcie od wymian w stójce. Lepiej radził sobie w tej płaszczyźnie Olech, który trafił rywala kilkoma uderzeniami. Po chwili starał się sprowadzić do parteru i tam skontrolować, jednak bez większych problemów skontrował to Wojciechowski i to on był z góry, skąd zadawał kolejne uderzenia. W pewnym momencie Kamil Wojciechowski dał się jednak złapać w niebezpieczny uchwyt – Łukasz Olech złapał trójkąt nogami i wydawało się, że był bliski zakończenia starcia. Z tej pozycji starał się atakować też zakładając balachę. Wojciechowski cały czas ze spokojem wyszedł jednak po chwili z uchwytu. Pod sam koniec rundy obaj wrócili do stójki, jednak widać było ogromne zmęczenie zarówno jednego, jak i drugiego.

Spokojnie rozpoczęła się tym razem runda druga. Obaj byli już zmęczeni i z rezerwą podchodzili do kolejnych wymian. Cały czas presję starał się wywierać Wojciechowski, który spychał przeciwnika pod siatkę. Olech od czasu do czasu celnie trafiał jednak kontrami. Pod koniec odsłony Łukasz Olech chciał zaatakować kolanem, jednak ze zmęczenia upadł na matę. To szybko wykorzystał rywal, schodząc do parteru, gdzie po chwili starał się założyć dźwignię na nogę, co się ostatecznie nie udało.

W trzeciej rundzie Wojciechowski przez cały czas szedł do przodu z ciosami. Olech skupiał się na defensywie. W połowie rundy Kamilowi Wojciechowskiemu udało się sprowadzić starcie do parteru. Z góry bez większych problemów kontrolował przebieg starcia, zadając kolejne uderzenia. 

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

No replies yet

...wczytuję komentarze...

Avatar of Jakub Madej
Jakub Madej

Moderator

4,574 komentarzy 14,080 polubień

Kamil Wojciechowski (MMA 7-0-0) zanotował siódme zwycięstwo w zawodowej karierze. „Gleba” niejednogłośną decyzją sędziów na gali FEN 42 we Wrocławiu pokonał Łukasza Olecha (MMA 1-1-0).

Szybko rozpoczęli obaj starcie od wymian w stójce. Lepiej radził sobie w tej płaszczyźnie Olech, który trafił rywala kilkoma uderzeniami. Po chwili starał się sprowadzić do parteru i tam skontrolować, jednak bez większych problemów skontrował to Wojciechowski i to on był z góry, skąd zadawał kolejne uderzenia. W pewnym momencie Kamil Wojciechowski dał się jednak złapać w niebezpieczny uchwyt - Łukasz Olech złapał trójkąt nogami i wydawało się, że był bliski zakończenia starcia. Z tej pozycji starał się atakować też zakładając balachę. Wojciechowski cały czas ze spokojem wyszedł jednak po chwili z uchwytu. Pod sam koniec rundy obaj wrócili do stójki, jednak widać było ogromne zmęczenie zarówno jednego, jak i drugiego.

Spokojnie rozpoczęła się tym razem runda druga. Obaj byli już zmęczeni i z rezerwą podchodzili do kolejnych wymian. Cały czas presję starał się wywierać Wojciechowski, który spychał przeciwnika pod siatkę. Olech od czasu do czasu celnie trafiał jednak kontrami. Pod koniec odsłony Łukasz Olech chciał zaatakować kolanem, jednak ze zmęczenia upadł na matę. To szybko wykorzystał rywal, schodząc do parteru, gdzie po chwili starał się założyć dźwignię na nogę, co się ostatecznie nie udało.

W trzeciej rundzie Wojciechowski przez cały czas szedł do przodu z ciosami. Olech skupiał się na defensywie. W połowie rundy Kamilowi Wojciechowskiemu udało się sprowadzić starcie do parteru. Z góry bez większych problemów kontrolował przebieg starcia, zadając kolejne uderzenia.

Odpowiedz polub

click to expand...