Dustin Poirier odrzucił propozycję walki z Michaelem Chandlerem z powodu „lojalności” wobec Tony’ego Fergusona z którym miał oryginalnie zmierzyć się na gali UFC 254.

Według Ariela Helwaniego z ESPN, Dustin Poirier odrzucił ofertę walki z byłym mistrzem Bellator MMA, Michaelem Chandlerem z powodu niezadowalających warunków finansowych oraz lojalności wobec Tony’ego Fergusona.

Według podanych informacji, UFC zaproponowało wczoraj Poirierowi walkę z Chandlerem, ale strony ponownie nie doszły do porozumienia w kwestiach finansowych. „Diamond” miał oryginalnie zmierzyć się z Fergusonem na UFC 254 ale organizacja ogłosiła walkę zanim Poirier zgodził się na nią.

Gdy Amerykanin chciał skorzystać z okazji i wynegocjować lepszy kontrakt, Dana White ogłosił, że do walki nie dojdzie ponieważ „Diamond” nie jest nią zainteresowany i celowo postawił zaporowe warunki. Niespodziewanie „El Cucuy” wsparł go w negocjacjach pisząc publicznie do UFC aby ta sięgnęła do kieszeni i doprowadziła do walki której chcą fani MMA.

UFC próbowała ratować sytuację chcąc doprowadzić do starcia Poirier vs Chandler i zostawiając Fergusona bez przeciwnika na UFC 254. Negocjacje ponownie nie udały się z powodów finansowych ale drugim powodem według osób bliskich Poirierowi była chęć odwdzięczenia się i okazania lojalności Tony’emu Fergusonowi który również w prywatnych wiadomościach miał wspierać go w rozmowach z UFC.

14 KOMENTARZE

  1. Łysy albo sam jest debilem, albo za takiego ma Dustina. Przecież Poirier nawet gdyby chciał, to nie mógłby przyjąć walki z Chandlerem, bo jasno by tym pokazał, że nie o dodatkową kasę chodziło, tylko obsrał się przed Cucuy'em. Proponowanie Diamentowemu takiego starcia, to bez picu traktowanie go jak idioty, który dla zrobienia dobrze Białemu, zszarga sobie reputację, i to jeszcze za tą samą kasiorę, za która nie chciał wyjść do Ferga.

  2. Łysy albo sam jest debilem, albo za takiego ma Dustina. Przecież Poirier nawet gdyby chciał, to nie mógłby przyjąć walki z Chandlerem, bo jasno by tym pokazał, że nie o dodatkową kasę chodziło, tylko obsrał się przed Cucuy'em. Proponowanie Diamentowemu takiego starcia, to bez picu traktowanie go jak idioty, który dla zrobienia dobrze Białemu, zszarga sobie reputację, i to jeszcze za tą samą kasiorę, za która nie chciał wyjść do Ferga.

    Są ludzie tutaj, którzy myślą,  że jest. Prawda jest taka, że UFC "oddziedziczył" po włoskich braciach, łatwo zgrywać cwaniaka, jak ma się zawodników na jakichś ch…ych kontraktach i jest się monopolistą na rynku amerykańskim, UFC praktycznie ma wszystkie karty, nie jest żadną stroną do dyskusji dla zawodników, tylko czymś w rodzaju kasyna.

  3. Tym bardziej człowiek odczuwa choć cień satysfakcji, kiedy taki Poirier z Fergiem pokazują Dance, że może im skoczyć. Bo choć Biały będzie teraz piał, że nikogo nie zmusza do walk i nic się nie stało, to w środku pewnie z wkurwienia aż go nosi, że nie udało mu się dopiąć walki, którą już przecież wcześniej ogłosił publicznie.

  4. kiedy taki Poirier z Fergiem pokazują Dance, że może im skoczyć.

    Myslisz ze Lysego to ruszylo i sie tym przejmuje? No kurwa nie badz naiwniakiem kolego… Lysy to zlal cieplym moczem…

  5. A ja myślę, że takiego power-mana jak Łysy, dupa dość mocno zapiekła, że publicznie dwóch jakichś "chłystków" ośmieszyło go, powodując że nie mógł doprowadzić do walki, którą wcześniej już ogłosił. Oczywiście zabolało go ego, a nie kieszeń, ale ciepłym moczem to on to zlał wyłącznie w przestrzeni publicznej.

  6. którą wcześniej już ogłosił.

    Nic nie bylo ogloszone. To Ariel dawal jakies przecieki ze ta walke chca zestawic.

  7. Oświadczenie Dany

    Dustin and Tony

    were never my friends

    [ATTACH]25693

    Serio, Dana tu wygląda jakby grubego bakłażana kręcił.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.