Mike Perry dobrze kontrolował pierwszą rundę w stójce, odpowiadając na ataki rywala kontrami. Santiago Ponzinibbio atakował Amerykanina niskim kopnięciem, które sprawiało problemy Perry’emu, jednakże za każdym razem Platinum kontrował prawym sierpowym. Ten cios kilka razy przyciągnął uwagę Argentyńczyka. Jednym z sierpów Perry sprawił spore kłopoty rywalowi.

Druga runda była dużo lepsza w wykonaniu Ponzinibbio – reprezentant ATT dobrze trafiał rywala kombinacjami bokserskimi, w szczególności ciosami prostymi oraz lewymi sierpowymi. Perry starał się odpowiadać przeciwnikowi, jednakże wiele jego uderzeń nie dochodziło do celu. Skuteczną bronią Argentyńczyka było nadal niskie kopnięcie na łydkę, które utrudniało poruszanie się Amerykaninowi.

Ponzinibbio dalej uskuteczniał tą samą strategię – stosował bardzo niskie kopnięcia oraz ciosy proste. Argentyńczyk podczas walki próbował kilka razy obrotowego ciosu – dopiero w trzeciej rundzie porządnie trafił rywala backfistem, po którym Perry padł na matę. Ponzinibbio kontrolował przeciwnika w parterze, lecz ten zdołał podnieść się do stójki. Ostatecznie to do niego należała ta odsłona walki.

Argentyńczyk wygrał pojedynek z Perrym przez jednogłośną decyzję sędziowską (29-28).

15 KOMENTARZE

  1. Ja pierdolę. Co to się dzieje w tej półśredniej?? Najnudniejszy mistrz na tronie, Masvidal porobiony, Fauler i największy frajer w MMA idą po TSa.:stevecarell:

    Till, Usman liczę na was. Zróbcie coś z tym! :razz:ray:

    Co do walki -SZTOS. Jak dla mnie walka wieczoru. :antonio:

  2. Trzeba mu oddać, że wygrał bez wątpliwości. Perry jednak za głupi, żeby to wygrać. Ponzinibbio był za cwany, za szybki, atakował jabami, nie śpieszył się, parter też wygrał, a Perry jedyne co miał do zaoferowania to siła i atakowanie hayemakerami na oślep, z których niewiele mu przyszło, choć parę razy Santiago naruszył.

    W welterweight potrzebne przetasowanie w rankingach. Lawler po tym, jak go Woodley uśpił wrócił na równą, prawie remisową walkę z Cerrone (który został zabity w jednej rundzie przez Tilla), a teraz został zdominowany przez Dos Anjosa. Thompson dwie porażki pod rząd, a dalej nr 1 w rankingu (wygrana nad Masvidalem). Maia 2 porażki z rzędu, o tytuł prędko nie zawalczy. To samo Masvidal, który miał być nadzieją, ale wyżej chuja nie podskoczył. Condit to w pierwszej 10tce chyba z sentymentu jeszcze tam jest trzymany. Teraz jak wygra, to i tak mu do TSa będzie daleko.

    Obstawiam, że Dos Anjos pójdzie w górę, może nawet nad Thompsona, a za Lawlera do pierwszej piątki wskoczy Ponzinibbio.

    Więc w walce o pas liczą się na ten moment Ponzinibbio, Till, Dos Anjos i Covington. I to tym dwóm pierwszym dawałbym największe szansę przeciw Woodleyowi. Ale nie zdziwię się, jak czarny mistrz będzie panował jeszcze długo.

    :hitman:

  3. Wczoraj oglądałem najebany więc nie widziałem tego. Obejrzałem właśnie raz jeszcze i niestety po raz kolejny faularzowi zaczęła tak naprawdę walka wychodzić dopiero po pierwszym włożeniu palucha w oko. Po drugim gdzie aż krew poszła Perry'emu z oka, sędzia nawet tego nie zauważył. Dziwnym trafem pierwszą rundę z dobrze widzącym platyną przejebał wg mnie gładko. Kurwa dobry ma patent, palucha w oko i nagle natarcie na całego. Nie wiem czy do końca wynik oddaje sprawiedliwość w tej walce. Pamiętam jak w walce z gunnim miałem podobnie. Po pierwsyzm obejrzeniu wydawało mi się, że poke-binio zmiażdżył islandczyka. Dopiero po powtórkach i na trzeźwo okazało się, że to nie do końca tak wyglądało.

  4. Co ma do zaoferowania Perry ?

    – betonowy łeb którym wszystko blokuje.

    – pojedyncze bomby którymi co jakiś czas rzuca licząc na to , że ktoś się na to nadzieje w przerwach między nimi przyjmuje wszystko na ciało by zmęczyć przeciwnika

    – medialny przyj#b który daje podnietę gimbazie i patologii

  5. Ja pierdolę. Co to się dzieje w tej półśredniej?? Najnudniejszy mistrz na tronie, Masvidal porobiony, Fauler i największy frajer w MMA idą po TSa.:stevecarell:

    Till, Usman liczę na was. Zróbcie coś z tym! :razz:ray:

    Co do walki -SZTOS. Jak dla mnie walka wieczoru. :antonio:

    Tam kurwa pierdolamento.Ponzinibio spoko typek

  6. Tam kurwa pierdolamento.Ponzinibio spoko typek

    Żaden zawodnik, który celowo atakuje oczodoły przeciwników nie będzie dla mnie spoko typkiem. Jedyne co im się należy to brutalne KO ::jondance::

  7. Żaden zawodnik, który celowo atakuje oczodoły przeciwników nie będzie dla mnie spoko typkiem. Jedyne co im się należy to brutalne KO ::jondance::

    A taki co pierogami wzgardził?

  8. Strasznie się jarałem na ten pojedynek. Idealne zestawienie w idealnym czasie obu zawodników.

    Swego czasu była taka szansa w ciężkiej gdzie Ngannou mógł by się zmierzyć z Bestią. Teraz oczywiście bez sensu.

    Co do walki. Platynowy został obnażony. Na plus mega twardy łeb,mega ciężkie ręce. I to wszystko.

    Argentyńczyk fajnie chodził na nogach,walczył mega inteligentnie i myślał w czasie walki. Perry sztywno na nogach liczył tylko na 1 cios.

    @Ludwiczek nie wiem na ile ten palec w oko (to jest zawsze skurwysyństwo) miał wpływ na przebieg walki.Perry miał już pod koniec 1rd. nogę zblokowaną i nie wiem w sumie jaka jest kondycja u Niego,bo te walki co widziałem, kończyły się szybko.

    Walka fajna.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.