
Michael McDonald od zawsze uważany był za jednego z najbardziej utalentowanych zawodników młodego pokolenia. Mayday miał dłuższą przerwę od startów, jednakże wrócił po niej do oktagonu z sukcesem, kiedy to wygrał z Masanorim Kaneharą. W ostatnim pojedynku przegrał on z Johnem Linekerem w walce wieczoru gali UFC Fight Night 91 i wygląda na to, że przez jakiś czas znowu nie zobaczymy go w oktagonie. Młody Amerykanin ma spore problemy finansowe.
Próbuję zarobić pieniądze żeby opłacić rachunki i zostawić sobie jakąś sumę na obóz przygotowawczy. To ciężkie, treningi na pewno nie będą idealne, a jest też możliwość, że przeciwnik wypadnie z pojedynku.
Moim celem jest walka, ale muszę też myśleć o innych rzeczach. Pożyczyłem jakiś czas temu 15,000$, aby móc trenować jak profesjonalny sportowiec. 2 razy straciłem wszystko przez kontuzję. Musiałem sprzedać swój dom i wrócić do rodziców.
Najgorsze jest to, że nigdy nie wiesz czy wystarczy Ci na życie. Miałem 3 operacje dłoni, nie mogłem zarabiać przez 2 lata. Wtedy właśnie zaczyna robić się ciężko. Bardzo długo nie chciałem o tym mówić. Wiele osób mówi otwarcie o swoich problemach finansowych, ale potem dziwnym sposobem jakoś znikają z mediów. Ja w tym momencie nie mam nic do stracenia, UFC przecież nie zapłaci moich rachunków.
Nie wiadomo kiedy McDonald powróci do oktagonu UFC, jednakże Amerykanin wierzy, że w przyszłości spełni swoje marzenie i zostanie mistrzem największej organizacji na świecie.





















