Matt_hughs
(zainteresowani konfrontacją niech ustawią się w szeregu i zaczynamy)

Chyba ktoś w USA go właśnie ogłosił bo kolejka do legendarnego mistrza robi się coraz dłuższa. Zaczęło się od wyzwania jakie rzucił legendzie Josh Koscheck po znokautowaniu Franka Trigga na UFC 103:

Wiem że jest taki zawodnik co dopiero podpisał nowy kontrakt. Nazywa się Matt Hughes i proszę o walkę z nim już od bardzo dawna.

Matt Hughes na swojej stronie wyjaśnił czemu nie ma zamiaru walczyć z Joshem:

Wyzwanie mnie do walki przez Koschecka uważam za ciekawe ale nie rozumiem czemu właściwie to robi. Byłem wyzywany do walki przez dzieciaki kiedy miałem pas mistrza, ale teraz nie jestem już na szczycie więc dziwi mnie czemu on chce walczyć ze mną a nie z mistrzem dywizji. Nie mam żadnego interesu w walce z Koscheckiem który udowodnił wszystkim że jest tylko dzieciakiem. Poza tym, UFC nigdy nie mówiła mi o walce z nim

Dla chłopaków z AKA takie wytłumaczenie to za mało więc kolejna zachęta przyszła od Mike’a Swicka:

Wiedzieliśmy że on nie weźmie walki z nami, dopóki go do niej publicznie nie wyzwiemy. Ja i Fitch powiedzieliśmy Koscheckowi żeby to zrobił. Fitch prosił o walkę z nim już wcześniej, potem ja prosiłem o walkę z nim i UFC powiedziało mi że on jej nie weźmie. Więc przed walką Koschecka powiedzieliśmy mu żeby spróbował go wyzwać i zobaczymy czy wtedy stanie do walki.

Tak naprawdę nie mamy już ochoty na walkę z nim. Wiemy że i tak się na nią nie zgodzi. Teraz to jest po prostu taka gra. Nie weźmie walki z żadnym z nas, ale my i tak będziemy go cały czas do niej wyzywać.

Z jednej strony ciężko się dziwić fighterom z AKA że traktują walkę z Hughesem jak przepustkę do mistrzowskiego pasa. Przecież to właśnie walka z nim ustawiła wyżej w rankingu UFC Thiago Alvesa. Mimo że na drodze Pitbulla stanął jeszcze wtedy Koscheck, to tak naprawdę rozbicie legendarnego mistrza sprawiło że stał się on na tyle medialny żeby „być gotowym” do walki o pas z GSP. Z drugiej zaś, trochę smutno patrzeć jak młode wilki starają się upolować legendę tego sportu tylko dla skoku w dywizji. Matt Hughes po 50 oficjalnych walkach w MMA nie musi już nic nikomu udowadniać. Na tym etapie kariery dużo chętniej widziałbym go w superfightach z odwiecznymi wrogami jak Serra, Trigg czy Halmann niż z zawodnikami AKA, czy z nowym nabytkiem UFC w postaci Paula Daley, który również dał znać że nie chciałby przegapić takiej okazji:

Chcę walczyć z  Hughesem. Po pierwsze dlatego że jest legendą a po drugie żę jest byłym mistrzem tej dywizji. Ma wygraną nad obecnym mistrzem, oraz ma umiejętności które mogą ujawnić moje braki, te o których fani i media tak często mówią. Chce Hughsa, nie rozumiem tylko czemu on nie chciałby by walczyć ze mną. No chyba że jest pewien że przegra.