W ostatnich dwóch starciach – pod szyldem UFC i ADCC – kibice Mateusza Gamrot szczególną uwagę przywiązywali rozcięciu, które pojawiało się na nosie Polaka. Kilka dni temu „Gamer” poinformował, że kontuzja jest już zaleczona. Niedługo później uraz jednak się odnowił, o czym Polak opowiedział w rozmowie z Arturem Mazurem na kanale KLATKA po KLATCE.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

20 października w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym Gamrot poinformował, że kontuzja jest już zaleczona.

– Wszystko dobrze, no właśnie nosek w końcu się zagoił. Zresztą, jak w sumie trochę widać. Więc w sumie cieszy, bo długo się z nim borykałem – zaczął Gamrot.

Teraz jednak – a właściwie zaledwie dwa dni później, bo tyle czasu dzieliły te dwie rozmowy – Gamrot ponownie ma naruszony nos przez ten uraz.

– We wtorek był cały, dzisiaj już jest taki, jak przed walką. Więc naprawdę też… Kurczę… Jest problem. Duży jest problem, powiem ci. Nie wiem, co mam zrobić normalnie… Myślę… Bo to mi się wczoraj stało normalnie na jiu-jitsu, gdzie dostałem obcierkę, rozłożyłem łapy, mówię „no co jest”. Już normalnie bezradny jestem taki. On się coś w środku nie goi po prostu… – powiedział Gamrot.

Chwilę później „Gamer” skomentował raz jeszcze sytuację i zapowiedział skonsultowanie tego urazu z „właściwymi ludźmi”.

– To akurat na jiu-jitsu, widzisz… Akurat na jiu-jitsu się tak stało, dostałem obcierkę i niestety się otworzyło. Rozmawialiśmy o tym, jest to frustrujące mocno, ale muszę podjąć jakieś kroki, żeby się w końcu zagoiło to.

– To było wiesz… Na ADCC, przed ADCC, później na każdym treningu. Wiesz… Tak, jak rozmawialiśmy… Mówiłem o tym… To są… Tam miałem… Pierwszy w ogóle podwójne szycie miałem, że tak jakby w środku były szwy i na zewnątrz szwy i ja mam wrażenie po prostu, że te szwy w środku chyba się jakoś nie goją albo coś… Albo one coś tam dalej coś powodują po prostu… Tak, jak tu się z góry wcześniej zabliźniło i był tak jakby nos cały, tak, jak we wtorek rozmawiałem z chłopakami. A później dostałem obcierkę i to się otworzyło z powrotem. Więc wydaje mi się, że w środku wciąż się coś dzieje. Jest to świeże, to się wczoraj wydarzyło. Dzisiaj pewnie będę później telefonował albo jutro do jakichś właściwych ludzi, żeby się tym zajęli – dodał Gamrot.

Całą rozmowę możecie zobaczyć poniżej:

Mateusz Gamrot (MMA 26-5-0) ostatni występ zanotował we wrześniu 2026 roku na Mistrzostwach Świata ADCC, które odbyły się w Krakowie. „Gamer” przegrał tam przez duszenie zza pleców z Elijah Dorsey’em. Wcześniej, w ostatnich latach pod szyldem UFC, Gamrot wygrywał między innymi z Estebanem Ribovicsem, L’udovitem Klienem i Rafaelem dos Anjosem, przegrywał natomiast z Charlesem Oliveirą, Quillanem Salkilldem i Danem Hookerem.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

5 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of BogdanJanusz
BogdanJanusz

UFC
Heavyweight

18,537 komentarzy 139,799 polubień

Rozcięcie o mosznę sparingpartnera

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Incognito1312
Incognito1312

Jungle Fight
Featherweight

233 komentarzy 778 polubień

to pewnie wina Kościelskiego i Jezierskiego :facepalm:

Odpowiedz polub

Avatar of alww
alww

UFC
Middleweight

13,247 komentarzy 74,762 polubień

Dobra ale jaki jest problem? Bo tu otoczka tego nosa robi się prawie że powodem takich a nie innych wyników w klatce i utrudnieniem kariery.

No pęka mu rana i leje sie krew, ale ten nos nie jest zlamany, Gamer oddycha, krew nie zalewa mu oczu. Jest podatny na rozcięcie które na dobrą sprawę nie zmienia obrazu walki.

Wygodne na pewno nie jest ale też nie róbmy z tego tragedii. Jak mu to przeszkadza to operacje trzeba zrobić i tyle.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of vitas
vitas

PRIDE FC
Welterweight

6,679 komentarzy 38,307 polubień

Dobra ale jaki jest problem? Bo tu otoczka tego nosa robi się prawie że powodem takich a nie innych wyników w klatce i utrudnieniem kariery.

No pęka mu rana i leje sie krew, ale ten nos nie jest zlamany, Gamer oddycha, krew nie zalewa mu oczu. Jest podatny na rozcięcie które na dobrą sprawę nie zmienia obrazu walki.

Wygodne na pewno nie jest ale też nie róbmy z tego tragedii. Jak mu to przeszkadza to operacje trzeba zrobić i tyle.

Dokładnie. Diazowie jakoś nie płakali z powodu swoich łuków brwiowych :beczka:

Odpowiedz polub

Avatar of Siedem
Siedem

NoLife FC

35,531 komentarzy 86,959 polubień

Co on tam ma, gronkowca?

Odpowiedz polub