(Fot. M-1 Global) Najlepszy polski ciężki Marcin Tybura (MMA 12-1, 1. w Rankingu PL) nie będzie dobrze wspominał wyjazdu pod Ural, gdzie przed momentem zakończyła się gala M-1 Challenge 57: Battle In The Heart Of The Continent. Trzecia wizyta, w jak dotąd szczęśliwym dla Polaka rosyjskim Orenburgu, tym razem przyniosła pierwszą porażkę w profesjonalnej karierze mistrza M-1 w wadze ciężkiej. W trzeciej rundzie super starcia z posiadaczem pasa mistrzowskiego kategorii półciężkiej, Niemcem Stephanem Puetzem (MMA 13-1) lekarz M-1 Global przerwał pojedynek, wskazując z grymasem bólu na złamany nos Polaka.
Reprezentant United Gym prowadził na punkty, choć sam pojedynek po pierwszej rundzie już nie był tak emocjonujący. „Tybur” bardzo pewnie wygrał tę odsłonę – punktował niskimi kopnięciami, obaleniami i uderzeniami z góry. Gdy walka trafiła na stałe do parteru zaszedł za plecy Niemca i masakrował go ciosami zza pleców. Puetz nie miał nic do powiedzenia. Dopiero pod koniec rundy skutecznie wydostał się z mocnego uścisku Polaka i znalazł się z góry. Tu zdążył przed gongiem wyprowadzić trzy mocne młotki na głowę uniejowianina.
Druga i trzecia runda przebiegały pod znakiem klinczu – nudnego dla kibiców i męczącego dla zawodników. Tybura w drugich pięciu minutach zaliczył kolejne punkty sprowadzeniami, ale pod koniec już bardzo ciężko oddychał, a ciosy młotkowe na szczękę monachijczyka wołały o pomstę do nieba. W rozstrzygającej scenie widowiska było podobnie – klincz, pojedyncze uderzenia lub kolana z obu stron. Niemiecki „T-800” połasił się na widowiskowe latające kolano, które nie wyrządziło żadnej szkody polskiemu ciężkiemu. Na półtorej minuty przed końcem pojedynku Stephan Puetz przystąpił do ofensywy. Niemiec trafiał Tyburę kolanami i krótkimi sierpami. Akcją najprawdopodobniej rozbił nos zawodnika z Uniejowa. Sędzia Marco Broersen odesłał Polaka do narożnika, gdzie lekarz organizacji M-1 Global wyraźnie zasygnalizował złamanie przegrody nosowej i przerwał pojedynek.




















