maciej kawulski i mamed khalidov

O powrocie do klatki Mameda Khalidov mówi się od dawna. Polak, który w swoim ostatnim boju został pokonany na punkty przez Scotta Askhama, jeszcze nie ogłosił kiedy po raz kolejny zawalczy, ale kilka dni temu w mediach społecznościowych zapowiedział „coś dużego”.

Zobacz również: Mamed Khalidov: Czuję, że jestem na skraju czegoś dużego. Czeka nas wielkie polowanie.

Organizacja KSW na razie również milczy w sprawie walki Mameda, ale jeden z jej szefów postanowił podsycić apetyt fanów i opublikował zdjęcie Khalidova przy okazji pisząc na Instagramie:

Coś mi mówi, że chyba szybciej niż później. #ksw @mamed_khalidov Cieszyli byśmy się gdyby tak było ?

W jednym z ostatnich wywiadów dla serwisu Polsatsport.pl Mamed przyznał, że cały czas przygotowuje się do pojedynku i trzymam formę.

Trenuje cały czas, przez wakacje trenowałem i podtrzymywałem formę. Mam formę startową i robię wytrzymałość, sparingi. Mam nadzieję, że niedługo coś się dla mnie znajdzie w karcie walk KSW.

Reprezentant olsztyńskiego Arrachionu przegrał ostatnie trzy walki – dwukrotnie z Tomaszem Narkunem i raz ze Scottem Askhamem. Wcześniej Khalidov pokonywał takich zawodników, jak Borys Mańkowski, Luke Barnatt, Aziz Karaoglu czy Michał Materla.

7 KOMENTARZE

  1. Przegrał w catchweight'cie z mistrzem MW, żeby teraz bić się z nim w limicie mistrzowskim o pas. Mocno to niepoważne, ale skoro KSW zaplecze zawodnicze ma, jakie ma, to chyba nie ma innej sensownej walki ani dla jednego, ani dla drugiego. Bo mogliby dać Mamedowi Materlę czy kogoś innego, ale pewnie i tak nadal by ich poskładał w maks. pół rundy, więc sportowo tylko ta walka na szczycie MW ma sens.

    Pytanie tylko, z kim miałby wtedy walczyć Askham…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.