KSW 31 Materla vs Drwal

Historia krajowego MMA napisała się na naszych oczach. Michał Materla w pięknym stylu pokonał Tomasza Drwala, broniąc tym samym pas mistrzowski kategorii średniej. Pierwsza runda zaczęła się od efektownych wymian w stójce, w których przewagę uzyskał zawodnik z Krakowa. Był on szybszy, bardziej poukładany i górował pięściarsko nad nieco chaotycznym Materlą. Szczecinianin poszedł po nogi mniej więcej w połowie odsłony – lecz Drwal był an to przygotowany, efektownie kontrując rywala. „Cipek” zachował jednak czujność, gdy kilka sekund później „Goryl” dobiegł do podnoszącego się z ziemi Michała, ten ponownie zaatakował wejściem w nogi – tym razem skutecznie. Kolejne minuty upłynęły pod znakiem parterowej dominacji Materli, który kontrolował i obijał z góry bezradnego na ziemi Drwala.

W rundzie drugiej również nie brakowało emocji. Słabnący Drwal tracił przewagę w stójce, co tylko zaogniło bokserskie wymiany. Tak jeden, ja i drugi mieli w tej batalii swoje momenty. Tomek często trafiał ciosami podbródkowymi, atakował też kolanami; Michał strzelał szerokimi sierpami. Na minutę do końca odsłony Berserker zaatakował wejściem w nogi, a kontrolując walkę na ziemi postawił przysłowiową kropkę nad „i” w punktowej ocenie tej rundy.

Trzecia odsłona to majstersztyk w wykonaniu mistrza. Mimo iż Drwal zdawał się być gotowym na kolejne próby obaleń Michała – broniąc ich kilka z rzędu – ten znalazł sposób by zejść do parteru, gdzie rozpoczął swój marsz po zwycięstwo przed czasem. Zdobył boczną pozycję, z której przeszedł do krucyfiksu – kompletnie wyłączył ręce Tomka, i przez półtorej minuty okładał odsłoniętą głowę pretendenta. Zaledwie czterech sekund brakowało, by walka zakończyła się przez decyzję, lecz sędzia ringowy zdecydował, iż „Goryl” nie broni się świadomie – tym pojedynek został przerwany. Pas mistrzowski pozostał na biodrach Materli!