
Na razie nie wiadomo kiedy Tomasz Narkun powróci do klatki. Najpewniej jednak nastąpi to pod koniec roku, gdyż jak powiedział mistrz w rozmowie z serwisem Polskieradio.pl, na walkę w Dublinie są już raczej nikłe szanse.
Szanse są już znikome, ale daję pięćdziesiąt procent na to, że zobaczycie mnie w Dublinie. Jeżeli się dogadamy, to na pewno z chęcią wrócę na Wyspy. Ostatnio fani przyjęli mnie tam w niesamowity sposób. Byłem bardzo zadowolony.
Narkun już od dłuższego czasu mówi również o tym, że jego marzeniem jest walka o drugi pas mistrzowski organizacji KSW, tym razem w wadze ciężkiej. Jeśli faktycznie doszłoby jednak do takiego starć byłaby to raczej jednorazowa sytuacja.
Myślę, że to by była zmiana tylko na jedną walkę – taki „super fight”. Jeżeli się dogadamy, to będzie takie show, jakiego jeszcze nikt w Polsce i w Europie nie widział. Jest o co walczyć.
Co ciekawe, Tomek zapytany o to czy UFC odzywało się do niego sprawie gali w Gdańsku powiedział:
Już nie zliczę tego ile razy się zgłaszali, ale jak na razie jestem zawodnikiem KSW i nie ma mowy o tym, żebym teraz zawalczył dla UFC.
Cała rozmowa do przeczytania tutaj.






















