Nie przebierał w słowach szef Konfrontacji Sztuk Walki, kiedy dowiedział się, iż niedawny rywal Mameda Chalidowa – Brett Cooper – skrytykował w internecie organizację i w podobny do Jaya Silvy sposób sugerował, że „w Polsce może zdarzyć się wszystko”. W rozmowie z naszym reporterem odniósł się do tych słów następująco:
To świadczy tylko o tym, że jest równie głupi jak Jay Silva – jeżeli tak uważa. Ciężko jest mi skomentować takie słowa, jeśli one rzeczywiście tak brzmiały […] jeśli czuje się niekomfortowo wobec pracy naszych sędziów – niech nie przyjeżdża.
Kawulski odniósł się także do wyzwań, jakie Cooper rzucał w stronę fighterów KSW, licząc, że któreś zostanie podłapane przez organizatorów i zestawione w przyszłości:
Niech sobie wyzywa – jest to jego prawo. Ostatecznie jednak, to nie jego wyzwiska będą decydowały, z kim stoczy kolejną walkę.
Maciej dodał również, że podoba mu się hipotetyczne zestawienie Materla-Cooper, choć dodał, że jest to luźna sugestia i nic nie jest w sprawie kolejnego rywala „Cipka” przesądzone.
Cały wywiad poniżej























