Khabib Nurmagomedov na UFC 242 kolejny raz udowodnił, że nie ma sobie równych w kategorii lekkiej UFC. Rosjanin poddał mocnego Dustina Poiriera w trzeciej rundzie dominując Amerykanina. Nurmagomedov w swoim stylu wykorzystywał swój doskonały grappling, aby sprawić, że rywal był bezradny. Na konferencji prasowej po gali mistrz otwarcie nawoływał do mediów, że chce być numerem jeden rankingu bez podziału na kategorie wagowe.

Wiecie co jest w tym sporcie interesujące? Nawet jak masz rekord 28-0, 12-0 w UFC, jesteś jedną z największych gwiazd, demolujesz wszystkich rywali to ludzie i tak będą gadać rzeczy typu „musisz zawalczyć z tym”, „musisz zawalczyć z tamtym”. Dajcie mi szacunek. Umieśćcie mnie na pierwszym miejscu rankingu „pound for pound”. Myślę, że na to zasłużyłem, bo dominowałem wszystkich rywali. Jestem niepokonany. Zasługuję na szacunek.

Khabib w swojej karierze pokonał m.in. Conora McGregora, Edsona Barbozę oraz Ala Iaquintę. Ten ostatni wytrzymał z mistrzem pięć rund bez odpowiedniego przygotowania do walki. Teraz Rosjanin prawdopodobnie zmierzy się z Tonym Fergusonem, jednakże prezydent UFC jeszcze tego nie potwierdził.

W tym momencie Nurmagomedov jest numerem dwa w rankingu UFC – pierwsze miejsce zajmuje Jon Jones. Wiadomo jednak od dawna, że to dziennikarze decydują o pozycjach zawodników w rankingu więc listy często wzbudzają kontrowersje fanów.

38 KOMENTARZE

  1. Najpierw Al po pełnym obozie, bo skoro pięć rund bez pełnego obozu, to po normalnym treningu mógłby wygrać, tym bardziej, że na królewskim dystansie, a nie w trzeciej rundzie, jak niby silny Diamond, który został zawinięty w sreberko w trzy rundy. No i Tony… Dopiero potem sportowy szacunek i numer 1.

  2. Imponujące w nim jest to, że wszyscy wiedzą co będzie robił, przygotowują się pod niego, a i tak wyglądają jak białe pasy  i patrzą bezradnie w stronę narożnika po wskazówki.  Gwałciciel wysokiej klasy.

  3. A może Al po pełnym obozie byłby bardziej zmęczony i dostał manto szybciej niż w walce do której podszedł bez spiny psychicznej i wypoczęty.  Hę?

  4. Najpierw Al po pełnym obozie, bo skoro pięć rund bez pełnego obozu, to po normalnym treningu mógłby wygrać, tym bardziej, że na królewskim dystansie, a nie w trzeciej rundzie, jak niby silny Diamond, który został zawinięty w sreberko w trzy rundy. No i Tony… Dopiero potem sportowy szacunek i numer 1.

    Walka z Alem wyglądała trochę jakby Khabib się bawił, nie rzucił się do miażdżenia jak np przeciwko McGregorowi albo Poirieriowi. Także tylko Tony i wyczyszczone.

  5. A może Al po pełnym obozie byłby bardziej zmęczony i dostał manto szybciej niż w walce do której podszedł bez spiny psychicznej i wypoczęty.  Hę?

    Al to może co najwyżej Khabibowi jakaś chatę na przedmieściach opierdolić.

  6. Gość jest wybitny a jego perfekcyjnosc parterowa trafiła na dywizje gdzie nie ma zapaśnikow i po prostu nie mają do niego podjazdu Johnson Al conor poirer. Stylistycznie każdy idealnie nadaje się pod gwałt. Nawet Tony który jest ostatnia nadzieją nie ma na tyle dobrych defensywnych zapasów.

    Cormier podobnie robił co chciał z rumblami połśredniej rzucał nimi jak workami ziemniaków.

    I tu widać jak wybitnym zawodnikiem jest Jones który zneutralizowal zapasy Cormiera i sprawił że dominator wyglądał jak bezbronny grubasek w 2 walkach.

    Khabib nie trafil i prawdopodobnie nigdy nie trafi na swojego Jonesa. Waga wyżej i by już nie było tak kolorowo oczywiście niczego nie odbieram khabibowi

  7. Ale Al był po pełnym obozie, bo miał walkę ustawioną na tej samej gali. Czy coś pojebałem?

    ale nie miał obozu pod khabiba :beczka:

  8. Ale Al był po pełnym obozie, bo miał walkę ustawioną na tej samej gali. Czy coś pojebałem?

    No oczywiście, miał walczyć z Felderem. Jeden powtórzył że Ale z kanapy i reszta powtarza to od tamtego czasu

  9. Nie no dajmy Alowi spokój. „Khabib mnie nie skończył”, to tez jakiś sukces :jjsmile:

    Nawet Tony który jest ostatnia nadzieją nie ma na tyle dobrych defensywnych zapasów.

    Poczekamy na walkę, ja tam myśle ze Tony go rozniesie.

  10. Nie no dajmy Alowi spokój. „Khabib mnie nie skończył”, to tez jakiś sukces :jjsmile:

    Poczekamy na walkę, ja tam myśle ze Tony go rozniesie.

    No ja daje mu szansę tylko nie jego zapasy o tym zadecydują a jego styl i presją on będzie szedł do przodu swoje przelezy na plecach ale może czymś trafi lub wyczaruje coś bo trudno o bardziej nieprzewidywalnego gościa. No i najważniejsze to jego cardio

  11. ale nie miał obozu pod khabiba :beczka:

    Robienie obozu pod Khabiba to jak próbowanie się przygotować na tsunami.

  12. Jones ma 21-0 w UFC bo chyba każdy widział jak "przegrał" z Hamillem i jaki był wynik rewanżu z DC. Możesz Khabib zastąpić póki co swojego kolegę z AKA na #2, ale do JBJ daleka droga :jjsmile:

  13. Jak sam ranking P4P uważam za farsę, tak pozycja #1 należy się Jonesowi. On osiągnięciami wyprzedza Khabiba i to bardzo

  14. Ale Al był po pełnym obozie, bo miał walkę ustawioną na tej samej gali. Czy coś pojebałem?

    Tak tylko tu walczyl 5 rund a mial walczyc z Felderem 3. Ale to i tak:razz:udziaonicbyniedao:

  15. Waga wyżej i by już nie było tak kolorowo

    On nie bez problemów ścina do lekkiej, jednocześnie wydaje się że dobrze kalkuluje.

    Sporo zawodników ostatnio idzie wyżej oszczędzając sobie zbijania i często rywalizują z dobrymi rezultatami. Czasem lepiej, czasem gorzej.

    W przypadku Kabiba wydaje się, że cały czar by prysł i on o tym wie. Zrobi wszystko, żeby wypełnić limit lekkiej, gdzie nie ma dla niego zagrożenia w najbliższym czasie. Nawet GPS'a zaprosił do 155 lbs, mimo że Żorż półśredniej już nie chciał robić.

    To samo tyczy się Jonesa. Niby umiejętności nie można odmówić ani jednemu, ani drugiemu, ale jednak niedosyt pozostaje.

    Trochę jak w przypadku Mameda, wokół którego w pewnym czasie zbudowano otoczkę niepokonanego dominatora i przejście do wyższej ligi prawdopodobnie by to zniweczyło.

  16. Będzie pierwszy w rankingu jeśli przejedzie jakąś babe w ciąży :jjsmile:

    I gdy znajdą u niego pikogramy turinabolu… 😀

  17. Jones ma 21-0 w UFC bo chyba każdy widział jak "przegrał" z Hamillem i jaki był wynik rewanżu z DC. Możesz Khabib zastąpić póki co swojego kolegę z AKA na #2, ale do JBJ daleka droga :jjsmile:

    Dobrze gadasz pussy :frankapprove:

  18. W przypadku Kabiba wydaje się, że cały czar by prysł i on o tym wie

    Khabib ciężko robi limit lekkiej, a i tak ma lepszą kondycję od każdego rywala. Wyobraź sobie jaką miałby kondycję w 77 skoro teraz jest potworem pod tym względem. Z Usmanem pewnie byłby problem, bo wielki ten murzyn, ale reszta dywizji na spokojnie do porobienia.

  19. […] ale reszta dywizji na spokojnie do porobienia.

    Woodlej, Kolba, Leon? Na spokojnie? Tu plan jaki przerabiał w kilku (nastu) ostatnich walkach nie przejdzie.

    No i z Usmanem nie byłoby raczej problemu, bo on by go zarżnął jak prosiaka. To taki sam czołg jak Kabib, ale większy i silniejszy.

  20. Najpierw Al po pełnym obozie, bo skoro pięć rund bez pełnego obozu, to po normalnym treningu mógłby wygrać, tym bardziej, że na królewskim dystansie, a nie w trzeciej rundzie, jak niby silny Diamond, który został zawinięty w sreberko w trzy rundy. No i Tony… Dopiero potem sportowy szacunek i numer 1.

    Khabib też nie miał pełnego obozu pod Ala, szykował się pod zupełnie innego zawodnika.

  21. On nie bez problemów ścina do lekkiej, jednocześnie wydaje się że dobrze kalkuluje.

    Sporo zawodników ostatnio idzie wyżej oszczędzając sobie zbijania i często rywalizują z dobrymi rezultatami. Czasem lepiej, czasem gorzej.

    W przypadku Kabiba wydaje się, że cały czar by prysł i on o tym wie. Zrobi wszystko, żeby wypełnić limit lekkiej, gdzie nie ma dla niego zagrożenia w najbliższym czasie. Nawet GPS'a zaprosił do 155 lbs, mimo że Żorż półśredniej już nie chciał robić.

    To samo tyczy się Jonesa. Niby umiejętności nie można odmówić ani jednemu, ani drugiemu, ale jednak niedosyt pozostaje.

    Trochę jak w przypadku Mameda, wokół którego w pewnym czasie zbudowano otoczkę niepokonanego dominatora i przejście do wyższej ligi prawdopodobnie by to zniweczyło.

    Bąs mało zbija to pełnoprawny półciężki. Długi jest tylko bardzo przez co wydaje się ogromny.

  22. Khabib też nie miał pełnego obozu pod Ala, szykował się pod zupełnie innego zawodnika.

    Miał cały obóz, więc to inna bajka niż brać walkę bez żadnego prawie obozu treningowego. Inaczej być w sztosie, i tylko zmienić lekko profil, a inaczej być w dupie, i próbować z gówna ukręcić bicz. Zresztą, sam wiesz – nie muszę oczywistości pierdolić.

  23. Najpierw Al po pełnym obozie, bo skoro pięć rund bez pełnego obozu, to po normalnym treningu mógłby wygrać, tym bardziej, że na królewskim dystansie, a nie w trzeciej rundzie, jak niby silny Diamond, który został zawinięty w sreberko w trzy rundy. No i Tony… Dopiero potem sportowy szacunek i numer 1.

    To działa w dwie strony, bo Khabib też nie szykował się pod Ala.

    Co do przygotowań Iaquinty, to przecież był po pełnym obozie, bo miał walczyć z Felderem.

  24. ąs mało zbija to pełnoprawny półciężki. Długi jest tylko bardzo przez co wydaje się ogromny.

    Ale warunki jakie ma nie przekreślają go jako ciężkiego. Sam chyba wspominał o Lesnarze.

    Taki Rumble, to pełnoprawny półśredni, tylko masy nabrał. :mamed:

  25. Khabib też nie szykował się pod Ala.

    Kabib ma tę samą taktykę na Ala, Conora, Barbozę itd. Co miał zmieniać w przygotowaniach? Dla niego oni wszyscy są tacy sami. :fjedzia:

  26. Ale warunki jakie ma nie przekreślają go jako ciężkiego. Sam chyba wspominał o Lesnarze.

    Taki Rumble, to pełnoprawny półśredni, tylko masy nabrał. :mamed:

    Ja patrze na to ile ktoś zbija i jak wygląda na wadze a nie na budowe szkieletu.

  27. Ja patrze na to ile ktoś zbija i jak wygląda na wadze a nie na budowe szkieletu.

    A ja mówię o sytuacji, w której przy braku wyzwań w swojej dywizji idzie się wyżej. Tego nie zrobił Mysza, ale on był mały i chciał być po prostu mistrzem tej swojej mysiej dywizji. Za to Cejudo chce bić wszystkich w trzech dywizjach plus żeńskie, bo warunki mu pozwalają.

    Tak samo jest w przypadku Khabiba i Jonesa. Ich warunki pozwalają rywalizować wyżej, ale nie chcą, bo tam byłoby trudniej. No i jakoś specjalnie nie można mieć im tego za złe, zwyczajnie pozostaje niedosyt, bo kibice wolą oglądać zacięte pojedynki, a nie egzekucje.

  28. A ja mówię o sytuacji, w której przy braku wyzwań w swojej dywizji idzie się wyżej. Tego nie zrobił Mysza, ale on był mały i chciał być po prostu mistrzem tej swojej mysiej dywizji. Za to Cejudo chce bić wszystkich w trzech dywizjach plus żeńskie, bo warunki mu pozwalają.

    Tak samo jest w przypadku Khabiba i Jonesa. Ich warunki pozwalają rywalizować wyżej, ale nie chcą, bo tam byłoby trudniej. No i jakoś specjalnie nie można mieć im tego za złe, zwyczajnie pozostaje niedosyt, bo kibice wolą oglądać zacięte pojedynki, a nie egzekucje.

    Różnie można na to patrzeć ale rozumię Twój punkt widzenia.

  29. To działa w dwie strony, bo Khabib też nie szykował się pod Ala.

    Co do przygotowań Iaquinty, to przecież był po pełnym obozie, bo miał walczyć z Felderem.

    Jasne jak bierzesz walkę z jednodniowym wyprzedzeniem to jest ryzyko. I Khabib i Al byli w trudnej sytuacji. Jednak Al przygotowywał się bodajże na Feldera a to stójkowicz no i 3 rundy, a Khabib na Fergusona, a Tony bardziej przekrojowy, no i miało być 5 rund.

    Zresztą  Khabib w tym samym tygodniu gadał u Ariela o tym jak nie weźmie walki na short notice bo on stawia przede wszsystkim na swoje nazwisko a nie dobro UFC.

    Jednak musieli go przekonać, no i to był czas, że Putin zamknął jego sponsora, więc nie miał większego wyboru, potrzebował :Duke3d:, jak każdy zawodnik bez "bogatego wujka".

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.