Karolina Kowalkiewicz przegrywa

Karolina Kowalkiewicz przegrywa drugą walkę z rzędu! Michelle Waterson pokonała Polkę przez jednogłośną decyzję sędziów na gali UFC on ESPN 2.

Waterson rozpoczęła walkę od celnego niskiego kopnięcia, po chwili Polka odpowiedziała tą samą techniką. Kowalkiewicz była bardzo aktywna na nogach i to ona wywierała presję. Obie zawodniczki koncentrowały się na kopnięciach i uderzeniach z dystansu. Pod prawym okiem Karoliny pojawiła się opuchlizna po ciosach Waterson. Kowalkiewicz stale napierała do przodu. Na niecałą minutę przed końcem rundy, Kowalkiewicz przeszła do klinczu i przycisnęła Waterson do siatki, ale Michelle nie miała problemu z ucieczką z tej pozycji. Większość pierwszej rundy minęła na wymianach kickbokserskich.

Druga odsłona tego pojedynku zaczęła się od kombinacji ze strony „Karate Hottie”. Kowalkiewicz nie pozostawała dłużna i zawodniczki kontynuowały wyrównaną wymianę ciosów, podobnie jak w pierwszej rundzie. Waterson udało się wyprowadzić kilka celnych kopnięć z rzędu na nogi i tułów Karoliny. Polka złapała klincz na środku oktagonu, ale Waterson skontrowała udanym rzutem i Kowalkiewicz wylądowała na plecach. Michelle znalazła się w pozycji bocznej. Amerykanka nie zadawała wielu ciosów, skupiła się na utrzymaniu dominującej pozycji. Karolina starała się wydostać spod Waterson, ale Michelle złapała ciasną balachę i była bardzo blisko zwycięstwa przed czasem. Polce udało się jednak wytrwać aż do gongu.

Karolina Kowalkiewicz w ostatniej odsłonie nadal napierała do przodu, ale to Waterson była szybszą i celniejszą zawodniczką. Po minucie walki w stójce, Waterson szukała kolejnego obalenia z klinczu, ale Karolinie udało się wybronić tę próbę. Polka trafiła rywalkę celną kombinacją i przeniosła walkę do klinczu pod siatką. Waterson odpowiedziała mocnym kolanem na głowę i uciekła ze zwarcia. Na dwie minuty przed końcem pojedynku „Karate Hottie” sprowadziła Karolinę do parteru po obaleniu za jedną nogę. Waterson szybko jednak podniosła pozycję i Kowalkiewicz wróciła do stójki. Amerykanka przeszła do klinczu, trafiając byłą pretendentkę do tytułu łokciem na głowę. Michelle z upływem czasu zdobywała również coraz większą przewagę w stójce. Po 15 minutach walki sędziowie jednogłośnie orzekli zwycięstwo Michelle Waterson, zapisując na jej konto każdą z rund.

3 KOMENTARZE

  1. Czekam na wywiad z supertrenerem. Skoro on stał za wygranymi Karoliny mam nadzieje, ze teraz przyzna się do porażek. Karolina ma jakiś poziom i moim zdaniem zabor w tym nie miał żadnej zasługi, wygrywała co mogła, ale pewnych granic nie przeskoczy.

  2. Kibicuję Karolinie ale skoro obecnie dociążają ją na sparingach Anita Bekus czy Karolina Owczarz – to nie ma szans na lepszą formę. Została max 1 walka w UFC i powrót do KRS

  3. Ehhh wielka szkoda…. liczyłem bardzo na udany powrót Karoli a tu taki brak… czegokolwiek w zasadzie. Karolina jakby przystopowała z rozwojem w tym sporcie. Takie mam wnioski po tej walce. Z Andrade to było piekielne bombardowanie, zdarza się….ale tutaj…gdzie ta Karolina sprzed kilku lat, która miała tę drapieżność, agresję i potrafiła naprawdę cisnąć swoje rywalki?… Mam dziwne obawy, że Kowalkiewicz, niestety, ale nie ugra już za wiele w UFC…

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.