Karol Bedorf okupił porażkę na KSW 49 z Damianem Grabowskim kontuzją. Polak po walce w Ergo Arenie wypowiedział się na temat tego pojedynku na swoim profilu na Instagramie. Dla byłego mistrza kategorii ciężkiej organizacji KSW była to trzecia porażka w ostatnich czterech pojedynkach.

Cześć tu Karol Bedorf, jesteśmy po KSW 49. Na początek bardzo serdecznie chciałbym podziękować wszystkim kibicom, którzy byli w Ergo Arenie oraz przed telewizorami za cudowny, wspaniały doping. Myślę, że mieć taką publikę jak Wy to jest złoto, także bardzo jestem szczęśliwy, że byliście cały czas ze mną. Bardzo serdecznie gratuluję Damianowi, za dobry pojedynek. Okupiłem ten pojedynek no niestety pękniętą kością śródręcza. Na szczęście nie wymaga to zabiegu operacyjnego – po prostu kilka najbliższych dni czy tygodni będzie trzeba poświęcić na zrehabilitowanie tego. Doszło do tego pęknięcia w pierwszej rundzie, gdzie zadając cios nie miałem do końca zaciśniętej pięści no i nestety kość strzeliła – tak się zdarza, mamy małe rękawice, taki jest to sport. Jeszcze raz serdecznie Wam dziękuję, że trzymaliście kciuki i mi dopingowaliście i za liczne, liczne, znakomite wiadomości od Was. Dziękuję i pozdrawiam.

SZEF KSW O PORAŻKACH BEDORFA I MATERLI

42 KOMENTARZE

  1. Ten placeusz, jest kontuzjowany od przynajmniej 3 lat.

    Karola Bedorfa można wpisać do wikipedii pod hasłem "jak pączek w maśle".

    Siedział z KSW, obijał bumów i nagle "reality check" i rekord 1-3 :/

    Za dobrze mu było, nie rozwijał się. Myślał pewnie, że będzie tylko walczył z groźnymi kierowcami trucków z Iowy i 45 latkami, a tu dupa wszystko się posypało jak się pojawili solidniejsi rywale.

  2. Nie powiedział, że przegrał przez kontuzje, tylko że doznał kontuzji w trakcie walki. Mógł po prostu o tym nie wspominać, bo to kiepski moment na to. Ale i tak:  uspokójcie się.

  3. Nie powiedział, że przegrał przez kontuzje, tylko że doznał kontuzji w trakcie walki. Mógł po prostu o tym nie wspominać, bo to kiepski moment na to. Ale i tak:  uspokójcie się.

    Tłumaczy się, ale lekko. Pan Karol zawsze klasa.

  4. To na pewno  przez kontuzje. a nie przez to że jak był z góry i mógł zrobić to co Grabab zrobił .ale wolał chuj wie co On robił właśnie.

  5. Pan Karol mówi jak było. Ja mu wierzę

    Damian ma szczęście bo mógł zginąć w tej walce gdyby Pan Karol był w pełni sprawny

  6. Acha, czyli powodem przegranej z Grabowskim była kontuzja. :wow: A już się bałem,  że u Bedorfa nastąpił regres :beczka:

  7. Nie powiedział, że przegrał przez kontuzje, tylko że doznał kontuzji w trakcie walki. Mógł po prostu o tym nie wspominać, bo to kiepski moment na to. Ale i tak:  uspokójcie się.

    Przykro mi, ale jak bardzo sensowne i merytoryczne Twoje wypowiedzi by nie były nikt nie będzie traktował ich poważnie póki masz Kapoka (:DC:) w awatarze.

  8. Zdrowy Karol w gronie mitycznych niepokonanych zawodników takich jak Motivated BJ Penn,  TRT Vitor, Healthy Knees Shogun, czy Full Camp Mendes :razz:utinlaugh:

  9. Zdrowy Karol w gronie mitycznych niepokonanych zawodników takich jak Motivated BJ Penn,  TRT Vitor, Healthy Knees Shogun, czy Full Camp Mendes :razz:utinlaugh:

    I nie zapominaj o Sea Level Cain.

  10. I nie zapominaj o Sea Level Cain.

    On też. Trochę już jest tych zawodników. Nie chciało mi się wszystkich wymieniać 😉

  11. Bedorf musi popracować nad swoją pamięcią. Ostatnio zapomniał wziąć swojego czarnego pasa BJJ z domu, a teraz zapomniał, że się pięści zaciska przy zadawaniu ciosów. :no no:

  12. Damian tak go okrutnie bił mocno, że Karolowi aż ręce popękały. Ależ siła uderzeń! To tajna technika trzepania materacy! A to tylko wierzchołek góry lodowej!

    Teraz wychodzi prawda – zamiast podśmiechujek, że Damian ćwiczy w piwnicy z własnymi podopiecznymi których sam szkolił i tuczył, że zamiast robić obóz otwierał klub, trzeba było dostrzec, że on niczym karate kid trenował tak tajne ciosy!

    Malując ściany, kładąc izolację, robiąc elektrykę wyćwiczył swoje ciało w zabójczą broń.\

    Po tej konfrontacji nie mam już wątpliwości, że najlepszy w naszym rodzimym ciężkim tercecie był Kita.

  13. Nie zdziwiłbym się, gdyby Pan Karol specjalnie złamał rękę, żeby trochę wyrównać szansę. Jak widać, po wyniku, opłaciło się. Pan Karol moralnym zwycięzcą.

  14. Nie zdziwiłbym się, gdyby Pan Karol specjalnie złamał rękę, żeby trochę wyrównać szansę. Jak widać, po wyniku, opłaciło się. Pan Karol moralnym zwycięzcą.

    @Hefaner zapomniałeś się przelogować.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.