Justin Gaethje

Justin Gaethje wypowiedział się na temat potencjalnej walki z mistrzem dywizji lekkiej, Islamem Makhachevem. Jak przyznał, wolałby nie podpisywać kontraktu na czerwiec – zaledwie siedem tygodni po występie na UFC 300.

Już w najbliższy weekend na jubileuszowej gali UFC 300 Justin Gaethje zmierzy się z Maxem Hollowayem w pięciorundowym boju o pas BMF (Najgroźniejszego Sk******na). Tego samego wieczoru w pojedynku okrzykniętym starciem o status pretendenta numer 1 do pasa zmierzą się Charles Oliveira i Arman Tsarukyan. Sam mistrz Islam Makhachev ma z kolei na termin czerwcowy upatrzonego przeciwnika w postaci Dustina Poiriera.

Gaethje przyznał w rozmowie z MMA Junkie, że byłby „poirytowany”, gdyby walkę o pas w czerwcu dostał Dustin Poirier, którego przecież znokautował w swoim ostatnim występie w lipcu 2023 roku. Sam liczy na walkę o tytuł pod koniec roku:

W idealnym świecie – skoro nazywają walkę Oliveira vs Tsarukyan eliminatorem do pasa, zwycięzca tego starcia zawalczy z Makhachevem w czerwcu, a potem ja zmierzę się ze zwycięzcą w Madison Square Garden w listopadzie. To brzmi jak idealna rozkładówka jak dla mnie. Zdecydowanie będę miał czas odpocząć, zregenerować się i potrenować przed tą walką. To byłaby dla mnie perfekcyjna sytuacja.

Zobaczymy tylko, czy Oliveira znowu się nie zes*a. Myślę, że jeśli wygra Tsarukyan, to podejmie walkę [w czerwcu], bo będzie to eliminator do pasa, więc ktokolwiek z tych dwóch wygra, będzie musiał się zmierzyć [z Makhachevem].

Justin Gaethje zdaje sobie sprawę, że walka z Maxem Hollowayem o pas BMF zahamuje jego postęp w drodze po pas dywizji lekkiej, natomiast tak po prostu potoczyły się sprawy nie zawsze zależne od niego samego:

Jeśli doceniacie ten sport, wiecie, że zmierzyłem się z [Rafaelem] Fizievem, znokautowałem gościa z numerem 2 w rankingu [Dustina Poiriera] i nikt więcej mi nie pozostał. Oliveira miał zmierzyć się z [Makhachevem] w październiku. Ja miałem zawalczyć ze zwycięzcą tego starcia w lutym. Ale nie tak się ułożyło, sytuacja wygląda inaczej i tak trzeba do niej podejść.

Na rozwiązanie sytuacji trzech czołowych pretendentów dywizji lekkiej – Justina Gaethjego, Charlesa Oliveiry i Armana Tsarukyana – trzeba będzie poczekać do nocy z najbliższej soboty (13 kwietnia) na niedzielę. Transmisja jubileuszowej gali UFC 300 rozpocznie się o północy, a karta główna z występami tych trzech zawodników wystartuje o godzinie 4:00.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

4 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of warzywko
warzywko

Jungle Fight
Light Heavyweight

411 komentarzy 1,308 polubień

Nadal gejczi powinien walczyc teraz z islamem, a nie o jakis smieszny pasek pocieszenia. islam sie zesral.
Islam teraz powinien poczekac tydzien i walczyc z wygranym jednej albo drugiej walki, ale nie, trzeba mu dac jak najlatwiejsze zestawienie i tlumaczyc sie ze tak wyszlo, nie mozna poczekac tygodnia :robertmakeup:

Odpowiedz polub

Avatar of Zaraza
Zaraza

Legacy FC
Middleweight

2,066 komentarzy 2,281 polubień

To może niech on zawalczy w czerwcu a Oli w październiku? Co on pierdoli, będzie rozdawał karty jebany... czy pretendent nr 1 ma mieć skrócony obóz żeby walczyć z islamem a pretendent nr 2 ma sobie odpoczywać?

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Navio2.0
Navio2.0

ONE FC
Featherweight

2,315 komentarzy 2,713 polubień
Avatar of Lukasyno
Lukasyno

BAMMA
Lightweight

872 komentarzy 1,984 polubień

Ty to już byś se dał spokój miałeś dwie szanse i ich nie wykorzystałeś ciesz się pasem BMF bo to Twój maks i daj szansę innym

Odpowiedz polub