Jon Jones miał wiele do napisania o walce wieczoru gali UFC Vegas 13. Na dzisiejszej gali zmierzyli się ze sobą byli rywale „Bonesa”, Thiago Santos i Glover Teixeira. Były mistrz kategorii półciężkiej, który postanowił zwakować tytuł jakiś czas temu, na swoim profilu na Twitterze komentował wygraną Glovera.

Mój mózg jest teraz rozwalony, nie wiem nawet co powiedzieć.

Glover jest nowym najlepszym zawodnikiem w historii.

Jestem dumny z tego, że go pokonałem. Lubię go.

Dobrze się dzisiaj bawicie?

Niech ktoś da mu walkę o pas mistrzowoski.

Tak bardzo się cieszę, że nie muszę czytać tych wszystkich wiadomości o uciekaniu przed Santosem. Jeśli dzisiaj by wygrał to wszyscy gadaliby głupoty.

Jones nazywając Glovera „GOAT”, czyli najlepszym zawodnikiem w historii, odnosi się oczywiście do ostatniej sytuacji dotyczącej walki Khabiba Nurmagomedova. Ten po wygranej z Justinem Gaethje i przejściu na emeryturze został okrzyknięty numerem jeden rankingu bez podziału na kategorie wagowe. Jones nie zgadzał się z taką opinią i twierdził, że to on jest najlepszym zawodnikiem takiego zestawienia.

ZOBACZ TAKŻE: Jon Jones wybiega za złodziejem z shotgunem ze swojej posesji

Na ten moment „Bones” przygotowuje się do debiutu w kategorii ciężkiej, do której ogłosił przejście po zwakowaniu pasa mistrzowskiego w dywizji do 93 kilogramów. Jones nie był w stanie dogadać się z UFC w kwestii kontraktowej więc postanowił zrzec się tytułu mistrzowskiego, o który zawalczyli Jan Błachowicz i Dominick Reyes. Teraz jak sugeruje „Bones”, Polak powinien zmierzyć się z Gloverem Teixeirą w pierwszej obronie tytułu, lecz UFC ma inne plany – chce zestawienia Błachowicza z mistrzem kategorii średniej, Israelem Adesanyą.

15 KOMENTARZE

  1. Kogoś chyba zaatakował ostry łupież nosa.

    Tak, Jones pokonał Glovera zdecydowanie, ale to była chyba pierwsza walka Cocobonsa, gdzie uświadomiłem sobie jaki z niego dirty fighter i jebana łachudra. Texeira miał gałki oczne wciskane w swoją potylicę, kurwa mać.

  2. Bonesowi głupio, bo inni ogrywają przeciwników, z którymi on się męczył i wygrywał splitami.

    :jimcarrey:

  3. Jeśli ktoś miałby tak dobre umiejętności jak Jones ma obecnie poziom bólu dupy co do utraty #1 P4P to mielibyśmy GOAT'a w mgnieniu oka

  4. Kogoś chyba zaatakował ostry łupież nosa.

    Tak, Jones pokonał Glovera zdecydowanie, ale to była chyba pierwsza walka Cocobonsa, gdzie uświadomiłem sobie jaki z niego dirty fighter i jebana łachudra. Texeira miał gałki oczne wciskane w swoją potylicę, kurwa mać.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.