źródło: mmajunkie.com

Dokładnie 4 lata temu była mistrzyni UFC z Polski zadebiutowała w największej organizacji MMA na świecie. Na gali on FOX 12, która odbyła się 26 lipca 2014 roku w San Jose, Joanna Jędrzejczyk po raz pierwszy weszła do oktagonu UFC. Jej rywalką była wtedy Juliana Lima, która Polka pokonała przez jednogłośną decyzję.

26 lipca 2014 roku Joanna Jędrzejczyk jako pierwsza Polka zadebiutowała w UFC, pokonując na gali UFC on FOX Julianę de Lima Carneiro. Po tej walce kariera „Joanny Champion” potoczyła się błyskawicznie i już 14 grudnia tego samego roku wywalczyła prawo do walki o pas mistrzowski UFC w wadze słomkowej, pokonując po ciężkim pojedynku Claudię Gadelhę.

W nocy z 14 na 15 marca 2015 roku Jędrzejczyk zdobyła mistrzostwo UFC w wadze słomkowej, nokautując Amerykankę Carlę Esparzę w 2. rundzie pojedynku, który odbył się na gali UFC 185 w Dallas. Po walce Polka otrzymała również bonus finansowy w wysokości 50 tys. dolarów za „występ wieczoru”.

Polka aż pięciokrotnie obroniła swój mistrzowski pas w dywizji do 52 kg. Jej rywalkami w tych walkach były kolejno: Jessica Penne, Valérie Létourneau, Claudia Gadelha, Karolina Kowalkiewicz oraz Jessica Andrade. 4 listopada 2017 podczas gali UFC 217 w Nowym Jorku przegrała z Rose Namajunas, tracąc tytuł mistrzyni wagi słomkowej UFC oraz notując pierwszą zawodową porażkę w karierze MMA. Kilka miesięcy później ponownie spotkała się z obecnie panującą mistrzynią, jednak i tym razem nie udało się Polce wyjść z tego starcia z tarczą.

Już w ten weekend Joanna Jędrzejczyk spróbuje wrócić na zwycięską ścieżkę. Na gali UFC w Calgary zmierzy się z Tecią Torres.

9 KOMENTARZE

  1. Zmęczyła mnie już Asia swoją osobą, nie jestem w stanie obserwować jej poczynań z takim zapałem i emocjami jak wcześniej. Jest typową kobietą, nie wiadomo o co jej chodzi. Życzę jej wszystkiego dobrego i powrotu na szczyt.

  2. Mam dokładnie takie same odczucia co ty niech jej się wiedzie jak najlepiej ale dalej będzie szła drogą BOOGIEWOMEN zostanie tylko przestrogą jak zrazić sobie kibiców i spierdolić sobie kariere

  3. Ale to były emocje! Szkoda, że chyba ta walka Asi będzie pierwszą na którą nie wstanę, by obejrzeć na żywo. Coraz bliżej walki, a ja jakoś tego nie czuję…

  4. Ja obejrzę ale tylko dlatego, że będę oglądać całą galę. No i bagnie byłoby zobaczyć jak znów przegrywa, jeśli to choć trochę możliwe.

  5. Łatwo przyszło, łatwo poszło, Asia chyba wyvrała zły sposób na próbę udźwignięcia tego całego sukcesu

    Szkoda tylko, że tak splamiła pod koniec swoją legendę, chociaż z drugiej strony przedstawienie trwa i jeszcze wszystko się może zdarzyć, wystarczy tylko marzyć!:boystop:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.