
Po ciężkim, pięciorundowym boju Joanna Jędrzejczyk obroniła tytuł mistrzowski UFC wagi słomkowej w starciu z Claudią Gadehą. Zawodniczka z Olsztyna udowodniła tym samym kwestionującej wynik ich pierwszego starcia Brazylijce, że to ona jest najlepszą zawodniczką na świecie!
Walka nie była jednak łatwa, bo Gadelha narzuciła mordercze tempo od pierwszych sekund. Już w otwarciu trafiła Polkę bitym w tempo ciosem, który powalił mistrzynię na ziemię. Pretendentka wykorzystała to i rozpoczęła grapplerskie natarcie, które trwało nieustannie aż do połowy drugiej rundy. Claudia konsekwentnie spychała Joasię pod siatkę, gdzie wywierała presję, grożąc obaleniami – które zresztą skutecznie forsowała. Podopieczna Szymona Bońkowskiego i Pawła Derlacza potrafiła co prawda powracać do stójki, lecz Gadelha wykorzystywała te momenty do zadawania ciosów odsłaniającej się mistrzyni. Nie będzie przesadą napisanie, iż przez pierwsze dwie rundy fighterka z Olsztyna była praktycznie bezradna, jedyne co zdołała w osiągnąć w oktagonie to skuteczna defensywa.
Natarcie Brazylijki nie było jednak darmowe. Kosztowało ją bowiem wiele sił, których w trzeciej rundzie zaczynało wyraźnie brakować. O ile przez pierwsze dwie minuty tejże odsłony Claudia kontynuowała sprawdzającą się taktykę, tak kiedy mistrzyni wydostała się z parteru, kondycyjne problemy pretendentki zostały obnażone. Joanna zaczęła swój marsz ku zwycięstwu.
Czwarta runda była egzekucją. Nieruchoma Gadelha była bowiem workiem do bicia dla Jędrzejczyk, która przetestowała na niej cały arsenał – ciosy proste, sierpowe, kopnięcia frontalne oraz okrężne. Czwarte pięć minut było jedną z najbardziej dominujących rund nie tylko w wykonaniu Joanny, ale w historii UFC w ogóle. W ostatniej odsłonie obie zawodniczki zdawały sobie sprawę, że aby wygrać walkę, muszą wygrać tę bitwę. Brazylijka wykrzesała z siebie resztki sił i pod ostrzałem ze strony mistrzyni zaatakowała obaleniem. Nie miała jednak ani sił, ani woli na wykończenie tej akcji, co Joasia skrzętnie wykorzystała do dalszych ataków. Gdy wybił kończący pojedynek gong właściwie pewnym było, iż pas nie zmieni właścicielki, co też znalazło potwierdzenie u sędziów, którzy jednogłośnie (48-46, 48-45, 48-46) wskazali na Polkę.
Obie zawodniczki zmierzyły się ze sobą już wcześniej, w grudniu 2014 roku, zanim Jędrzejczyk (MMA 12-0, 1. w rankingu MMAROCKS) została mistrzynią. W zasadzie wygrana z Gadelhą (MMA 13-2, 2. w rankingu MMAROCKS) otworzyła Polce drogę do pojedynku mistrzowskiego. Starcie sprzed dwóch lat było niezwykle zacięte, lecz ostatecznie to zawodniczka z Olsztyna zwyciężyła niejednogłośną decyzją, z czym Brazylijka nie chciała się pogodzić. Trwająca od tego czasu medialna niechęć pomiędzy fighterkami miała ujście w dwudziestej trzeciej edycji flagowego reality show UFC – TUF, w którym były trenerkami. Pojedynek z Brazylijką był trzecią obroną mistrzowską w wykonaniu Joanny.
Kompletne wyniki z TUF 23 Finale można zobaczyć tutaj.





















