
(fot. Dave Mandel/Sherdog.com)
Joanna Jędrzejczyk ostatnio często gości w zachodnich mediach. 24 grudnia wypowiedziała się dla Sherdoga o ciekawej sytuacji w żeńskich dywizjach. Paige VanZant przegrała, porażkę zaliczyła też Ronda Rousey. Polka szczególnie odniosła się do tej drugiej i apeluje by nie zapominać tego, co Ronda uczyniła dla MMA:
Nie możemy zapomnieć co Ronda osiągnęła, dla nas wszystkich. Nie tylko dla kobiet w MMA, ale dla całego UFC i ogólnie tej dyscypliny. To jest sport. Piękny sport, ale czasem brutalny i jeden cios czy kopnięcie, może zakończyć starcie, więc musimy być czujni w każdej sekundzie. Jednak cieszę się, że ten sport się rozrasta i cieszę się, że jestem jego częścią.
Sporo krytyki wylało się na Rousey po jej ostatniej walce z Holly Holm. Mit niepokonanego pożeracza światów runął i obraz oraz otoczka Rondy, mocno na tym ucierpiała. Joanna jednak uważa, że nie powinno się patrzeć na byłą już mistrzynie tylko pod kątem jej starcia z Holm:
Ludzie nie mogą patrzeć na Rondę przez pryzmat jej ostatniej walki. Ona była w drużynie narodowej w Judo, pojechała na Igrzyska Olimpijskie, wygrała tam medal. Była mistrzynią, więc nadal jest jedną z najlepszych zawodniczek. Ludzie nie mogą o tym zapominać. Uważam, że jest twarda i potrzebuje po prostu trochę przerwy po której wróci silniejsza.
test






















