
30 grudnia do oktagonu powróci była mistrzyni dywizji koguciej – Ronda Rousey. Pokonana zaledwie raz przez Holly Holm zmierzy się z obecnie siedzącą na tronie Amandą Nunes w walce wieczoru gali UFC 207. Co na temat tego starcia myśli mistrzyni innej, niższej kobiecej dywizji UFC – Joanna Jędrzejczyk?
Polka w rozmowie z mmajunkie.com wypowiedziała się na temat tej walki, której wyniku nie chce jednak obstawiać.
Nie lubię obstawiać, jak zakończy się dana walka. Oczywiście jestem klubową koleżanką Amandy, ale to z Rondą utrzymuję relacje dłużej. Ona zasługuje na walkę o pas po tym, jak przegrała z Holly Holm. Minął już ponad rok od jej ostatniej walki jednak cieszę się, że tak się stało. Nawet bardzo się cieszę! cieszę się także ze względu na Amandę, która ma szansę obronić swój tytuł w walce z jednym z najlepszych sportowców na świecie.
Jędrzejczyk dodaje także, że chociaż nie będzie typowała zwyciężczyni to wie, że dla żadnej z nich nie będzie to łatwe starcie.
Myślę, że będzie to ciężki pojedynek dla nich obu. Obie są niezwykle silne nie tylko fizycznie, ale także psychicznie. Nie wiem, która z nich wygra to starcie, ale na pewno je obejrzę.






















