Jędrzejczyk Shevchenko

Dziś w nocy Joanna Jędrzejczyk przegrała swoją debiutancką walkę w kategorii muszej. Była to właściwie jej trzecia porażka z rzędu, jeśli chodzi o pojedynki, w których stawką był pas. Co to oznacza dla nas, kibiców oraz samej Asi?

Kiedy Joanna wchodziła do MMA, wszyscy mocno obawiali się o jej zapasy i parter. Gdy miała w Londynie walczyć z Rosi Sexton, wielu specjalistów typowało wygraną Jędrzejczyk, ale przestrzegali by nie lekceważyła doświadczonej przeciwniczki. Wbrew obawom bój ten był tak bardzo jednostronny, że wszyscy już zdążyli zauważyć, że mamy na naszym podwórku MMA kogoś wyjątkowego – kogoś, kto osiągnie bardzo dużo w tym sporcie. Mając do wyboru Invictę oraz UFC, nasza rodaczka wybrała od razu ligę mistrzów.

W debiucie w największej na świecie organizacji MMA zmierzyła się z grinderką Julianą Limą. Asia zaliczyła jednak taki progres, że tylko raz dała się obalić, a bój ten zagwarantował jej pojedynek o miano pierwszej pretendentki. Drugi pojedynek w UFC, był jednym z najważniejszych w jej karierze. Za przeciwniczkę miała bardzo mocną grapplerkę Claudię Gadelhę. Przed walką było wiadomo, że zaczęła treningi brazylijskiego jiu jitsu w wieku 15 lat i stała się najmłodszym czarnym pasem w historii słynnego klubu Nova Uniao. Na swoim koncie w BJJ miała takie osiągnięcia jak trzykrotne mistrzostwo świata, czterokrotne mistrzostwo Rio International Open, siedmiokrotne mistrzostwo Brazylii i wiele, wiele więcej podobnych tytułów w sportach parterowych. Liczba tych zwycięstw była naprawdę oszałamiająca, tak jak lista tytułów zdobytych przez Asię w tajskim boksie! Joanna nigdy nie walczyła z tak wybitną w parterowym fachu rywalką. Kibice i obserwatorzy sportu tym bardziej drżeli o defensywne zapasy rodaczki i jej obronę przed poddaniami. Jak się okazało, bój był taki, jakiego się spodziewaliśmy: emocjonujący, twardy i pełen zwrotów akcji! Po pasjonujących trzech rundach, Jędrzejczyk zwyciężyła niejednogłośną decyzją, stając się tym samym pierwszą pretendentką do pasa, który wówczas dzierżyła Carla Esparza.

Bój z Esparzą to kolejny etap w życiu Polki – etap mistrzostwa. Jako pretendentka, przejechała po Carli niczym czołg po zardzewiałych wrakach starych trabantów, rozbijając mistrzynię w drugiej odsłonie pięciorundowego spotkania. Gdy już najwyższe trofeum było w jej rękach, przyszedł czas na obrony tytułu. Kolejna demolka, tym razem na Jessice Penne. Techniczna konfrontacja z Valerie Letourneau. Rewanż z Gadelhą, tym razem bez dyskusji wygrany. Pamiętne starcie polsko-polskie z Karoliną Kowalkiewicz oraz ostatnia pokonana pretendentka, silna jak koń Jessica Andrade. W każdym z tych bojów Joanna zapamiętana została jako godna pasa mistrzyni. W niektórych miała kłopoty, jednak wychodziła z nich, pokazując żelazną wolę i serce do walki. W okresie między 2014 a 2017 rokiem była niepowstrzymaną siłą, klejnotem naszego narodu w sportach walki – mistrzynią w największej na świecie organizacji MMA! A mistrzem była nie byle jakim, a jednym z tych, którzy zostaną zapamiętani już na zawsze! Pięć obron pasa – trzy bonusy za występ/walki wieczoru. Joannę Jędrzejczyk w tym okresie ochrzczono nawet mianem najbardziej brutalnej zawodniczki, jaka kiedykolwiek przekroczyła próg oktagonu. Swoją postawą poza klatką, charyzmą i dominującą osobowością, zjadała psychikę swoich przeciwniczek, które przegrywały z nią nie tylko w walce, ale i mentalnie, jeszcze w szatni.

Wszystko to skończyło się jednak gdy do gry o pas wkroczyła niepozorna Rose Namajunas. Niepozorna bo z małym bilansem zawodowym, z porażkami z Tecią Torres oraz Carlą Esparzą (którą Asia z-n-i-s-z-c-z-y-ł-a). Na dodatek Rose przegrała przecież z Karoliną Kowalkiewicz, z którą Jędrzejczyk poradziła sobie raczej bez większych problemów – jeśli nie liczyć tego jednego wyłapania prosto na twarz. Mając więc tylko JEDNO zwycięstwo po porażce (czyli bilans 1-1), Rose skonfrontowała się z największą mistrzynią wagi słomkowej, mającą aż pięć udanych obron za sobą. I w ten sposób, ta nieosobliwa Namajunas, startowała jako underdog, a kurs na nią oscylował wokół 4.50 (czyli za każde postawione 100 zł, bukmacher „wypłacał” 450 zł). Mało kto wróżył jej zwycięstwo z taką maszyną jak Joanna Jędrzejczyk. Rose zszokowała jednak świat. Nie chodzi o to, że wygrała, bo to MMA i wygrać może każdy (bo i nie takie niespodzianki się zdarzały), ale o sposób w jaki zwyciężyła, nokautując Joannę w pierwszej rundzie. O tym jak wielkim kryptonitem jest Rose dla Jędrzejczyk, dobitnie przekonaliśmy się już w drugiej walce, którą Namajunas również zwyciężyła, ale tym razem jednogłośnie na punkty.

Po tej złej passie, pewna era się skończyła. Zostaliśmy – tak bardzo przyzwyczajeni – bez mistrzyni, bez biało-czerwonej flagi, która otulała pas, zakładany zawsze przez prezydenta UFC. Bez lidera na tronie, wśród najpotężniejszych wojowników globu. Tak się „jakoś” złożyło, że spośród całej naszej reprezentacji w MMA, najwięcej osiągnęła „zwykła” dziewczyna z Olsztyna, która ośmieliła się sięgnąć po mistrzostwo świata w swojej dyscyplinie. O tym jak ciężką drogę przebyła, by znaleźć się na szczycie, najlepiej opisuje jej autoryzowana biografia „Wojowniczka – Jak stałam się niezwyciężona.”. Dziś Joanna jest już bez pasa. Zdetronizowana z tronu słomkowej i odrzucona przez tron muszej. Jednak w związku z wszystkim co dla nas – rodaków – zrobiła, przez te emocje, które nam dała, już zawsze będzie zapamiętana przez fanów dyscypliny jako „Joanna Champion” – jak mówili na nią zagraniczni dziennikarze niepotrafiący wymówić jej nazwiska. Mistrzyni Joanna. Dziękujemy za wszystko co uczyniłaś by rozsławić nasz kraj na mapie MMA. Za dumę ze zwycięstw i emocje w walkach, które nie zawsze toczyły się zgodnie ze scenariuszem. Sukces Joanny w UFC długo nie zostanie pobity (o ile w ogóle), a jej osiągnięcia zapisały się złotymi nićmi w historii tego sportu.

Musimy pamiętać, że choć Joanna przegrała kolejną walkę, to jednak nie jest to jej koniec! Nadal jest jedną z najlepszych zawodniczek na świecie i choć istnieją dwie dziewczyny silniejsze od niej, całe obie dywizje nadal trzęsą portkami na wieść o konfrontacji z „Boogie Woman”, nawet jeśli mowa o walce bez pasa na szali. Joanna Jędrzejczyk może i przegrała trzy walki, ale nie przegrała swojej kariery. Nie przegrała też naszego szacunku i na pewno nie przegrała dziedzictwa, które już dziś po sobie pozostawiła, jako najbardziej brutalna zawodniczka mieszanych sztuk walki, jaka kiedykolwiek walczyła w tej dyscyplinie.

Jaka przyszłość czeka Jędrzejczyk? Prawdopodobnie zostanie w wadze muszej, w której obecnie jest 31 zawodniczek. By walczyć z Valentiną Shevchenko, musiała przybrać na masie, zbudować więcej mięśni i z takiej inwestycji ciężko „ot tak” zrezygnować, znów schodząc niżej. Walka pas się nie udała, ale przecież cała dywizja czeka na odkrycie i są pojedynki, które warto będzie zorganizować. Po tym widowisku, na pewno spadnie na nią mocna krytyka. Na jej team, który tak nijako ją przygotował pod Valentinę i pojawią się głosy, że lepiej by wracała do Olsztyna – jakąkolwiek ścieżkę wybierze Joanna Champion, za zdobycie pasa i trzyletnie bezsprzeczne panowanie na tronie, należy jej się nasz szacunek.

52 KOMENTARZE

  1. Tak tylko dla wyjaśnienia. To słowa wsparcia dla mistrzyni. Nie jest to "5 wniosków, które zobaczyliśmy po jej walce z Valentiną" – ten artykuł napiszę później bo sporo widać co nie grało. A tymczasem lecę spać, po raz pierwszy od wczoraj :d

  2. przejechała po Carli niczym czołg po zardzewiałych wrakach

    No i to są porównania, które lubię, które szanuję :bleed::bleed::bleed::bleed::bleed:

    Amerykański czołg podstawowy M1A2 SEP v2 Abrams rozkurwia jakieś gównoauta. Wiem, że chcieliście wiedzieć co to za czołg.

    Aśka już nic nie musi, ona jedynie może. Jeśli będzie chciała dalej walczyć, dalej będę wstawał na jej walki i cieszył się z tych emocji. Jeśli będzie chciała założyć rodzinę, to też ma moje pełne poparcie. We mnie ma fana na zawsze!!

  3. Przyszłość jest taka, że jak mistrz dostanie 3 razy z rzędu w cymbał (w walkach mistrzowskich) to znaczy, że już mistrzem nie będzie. Dżoana jest skończona, oczywiście coś tam powalczy, zarobi parę cebulionów ale pasa w UFC już nie szarpnie. Robi się starsza jak każdy, ma problem z głową, nie wie dlaczego przegrywa i jak wyeliminować błędy. Nikt też już się jej nie boi jak kiedyś. Było fajnie ale minęło.

    Edit- dopisałem w nawiasie, bo widzę, że niektórzy niekumaci i nie zrozumieli skrótu. 3 przegrane z rzędu w walkach o pas.

  4. Przyszłość jest taka, że jak mistrz dostanie 3 razy z rzędu w cymbał to znaczy, że już mistrzem nie będzie. Dżoana jest skończona, oczywiście coś tam powalczy, zarobi parę cebulionów ale pasa w UFC już nie szarpnie. Robi się starsza jak każdy, ma problem z głową, nie wie dlaczego przegrywa i jak wyeliminować błędy. Nikt też już się jej nie boi jak kiedyś. Było fajnie ale minęło.

    Na szczęście 3 x z rzędu nie przegrała więc pas jeszcze zdobedzie

  5. Chodziło o walki mistrzowskie, tak jak napisał Cloud.

    I tak nie masz racji. Pas w tej dywizji jest stosunkowo łatwy do odzyskania, gdy jest się na poziomie takim że każdego z top 10 ma się szansę pokonać, z czego większość na miękko.

  6. I tak nie masz racji. Pas w tej dywizji jest stosunkowo łatwy do odzyskania, gdy jest się na poziomie takim że każdego z top 10 ma się szansę pokonać, z czego większość na miękko.

    Keep dreamin'

  7. Fajna kariera, dużo emocji dostarczyła, a haters gonna hate. Taka już jest anatomia hejtera. Aby się przyjebać.

  8. Brawa i podziękowania dla JJ za wszystko co zrobiła dla polskiego mma, za emocje które nam dostarczyła i za to że była pierwsza i jedyna z Polaków która miała na biodrach pas mistrzostwo. Niestety coś powoli się kończy…

    wyjazd do ATT zdecydowanie był jedną z najgorszych decyzji Aśki pod względem sportowym (pod względem promocyjnym strzał w dychę).

    Druga sprawa to ciągła praca nad szybkością, a brak pracy nad siłą ciosu przez co ciosy latają w powietrze, a nie nokautują.

    Trzecia sprawa to całkowity brak ofensywnego parteru. Ja rozumiem że wywodzi się ze sportów uderzanych ale było dużo czasu by wejść na poziom parterowy chociażby shevczenko.

    Po czwarte co jest najsmutniejsze to trenerzy, fani i media wmówili jej tak samo że jest nie do porobienia tak samo jak Ronda i po porażce w wyniku takiego myślenia głowa padła.

    Tak czy inaczej jeszcze 2-4 walki na zarobek można stoczyć bo wątpię by JJ się doczłapała do walki o pas.

    Kciuki zawsze będę trzymać !

  9. Oznacza to tyle że wraca czyścić słomkowa i zasiąść na tronie.

    Dobry zart.Nie wiedzialem,ze ryby maja taka wybujala fantazje :)Tylko prosilbym o zartowanie w momencie kiedy nie jem sniadania.Bo zamiast buchniecia smiechem i powietrzem, mozna buchnac smiechem i jedzeniem.A jedzenia nie wolno marnowac 😉

  10. Pas słomkowej jest do ugrania. Oczywiście nie uważam, że wjedzie z pełną formą i rozjedzie kogo tam jej nie dadzą i wróci na tron. Ale są na to realne szanse, jeśli Rose straci pas.

    @Bartoli ale wiele z tego co piszesz to cechy charakterystyczne Jędrzejczyk, dzięki m.in. temu tyle osiągnęła. Takie gdybactwo nie ma sensu. Np. nie nokautuje i tyle, tego raczej trudno się nauczyć.

    Niepokoi mnie jedynie to jej prucie powietrza. Ok kiedyś też to robiła, ale teraz zdecydowanie za dużo tego. Może to przebieg, może to pamiątka po noukacie Rose. Nie wiem, ale może to jej przeszkodzić w ugraniu jeszcze czegoś.

  11. 5 minut Dzanny dobiegło końca dziekujemy jej za wszystko.

    Teraz najwyższy czas na najwazniejsza kariere w życiu każdego człowieka DoM i Rodzina.

  12. Dobry zart.Nie wiedzialem,ze ryby maja taka wybujala fantazje :)Tylko prosilbym o zartowanie w momencie kiedy nie jem sniadania.Bo zamiast buchniecia smiechem i powietrzem, mozna buchnac smiechem i jedzeniem.A jedzenia nie wolno marnowac 😉

    Haha, no, zabawne takie, twierdzić że czolowy zawodnik danej kategorii wagowej, mogący pokonać każdego w dywizji(większość już pokonując) ma duże szanse na zdobycie pasa 🙂

  13. Prawda jest taka, że była najlepsza, ale stanęła w miejscu, a mma kobiece jest na tak chujowym poziomie, że rozwija się w postępie geometrycznym, więc już ją dogoniły. Do walki o pas jest trochę daleko, bo efekt wow już minął i nie może liczyć na przywileje przy zestawieniach. Miała mocne wejście do UFC i ze 2 mocne walki, gdzie kończyła rywalki. Do tego doszło gadania, więc stała się gwiazdą.

    Ale szybko się okazało, że te walki to wyjątek potwierdzający regułę, a reguła jest taka, że walki daje nudne, na punktowanie, na trzymanie się na skraju zasięgu, na ciosy w powietrze. W 115 teraz będzie walczyć w trzyrundówkach i jak jej dadzą jakąś Gadelhę, która ją dwie rundy przetrzyma w parterze, zanim spuchnie, to JJ przegra walkę 2-1. Poza tym ścinanie do 115 naraża jej zdrowie i głowę na nokauty od harpaganów jak Gadelha, Andrade i inne (skoro Rose mogła, to inne też).

    Także nie widzę tego, kariera mimo wszystko udana, choć do GOATa jej daleko, to jednak top 5 w historii kobiecego mma, bym ją umieścił.

  14. Haha, no, zabawne takie, twierdzić że czolowy zawodnik danej kategorii wagowej, mogący pokonać każdego w dywizji(większość już pokonując) ma duże szanse na zdobycie pasa 🙂

    Szanse na ponowne zdobycie pasa jak najbardziej zawsz sa.Tylko smieszne jest mowienie,z  pewna dozą pewnosci psychofana jak ty,ze "wraca czyscic i ponownie zasiasc na tronie".Z tego co  pamietam to "krolowa" miala z tego tronu dlugo nie spasc,pobic rekordy,byc druga Ronda badz Conorem.A jak wyszlo to widzimy.I nie mow mi o przeszlosci, bo Chuck Liddell tez kiedys pokonal dwukrotnie Tito Ortiza,a jak jest obecnie to widziales niedawno.

  15. Szanse na ponowne zdobycie pasa jak najbardziej zawsz sa.Tylko smieszne jest mowienie,z  pewna dozą pewnosci psychofana jak ty,ze "wraca czyscic i ponownie zasiasc na tronie".Z tego co  pamietam to "krolowa" miala z tego tronu dlugo nie spasc,pobic rekordy,byc druga Ronda badz Conorem.A jak wyszlo to widzimy.I nie mow mi o przeszlosci, bo Chuck Liddell tez kiedys pokonal dwukrotnie Tito Ortiza,a jak jest obecnie to widziales niedawno.

    Ło matko, pisze też o tym że Janek z palcem w dupie pokonuje Jonesa, a ten się go obsral i wziął łatwiejsza walkę z Gusem. To psychofanostwo czy poczucie humoru? 🙂

  16. Nazywanie Joanny najbardziej brutalną zawodniczką w historii mając w UFC takie morderczynie jak Nunes i Cyborg to chyba nieśmieszny żart.

    To niezły brutal- na 15 wygranych walk, aż 4 przez TKO. :korwinwhat:

    Cloud, odstaw już tego wojaka i wyśpij się porządnie.

  17. Cieszy mnie odejście Joanny od Boogiewoman, na zdobycie pasa jest jeszcze szansa. Jakieś trzy wygrane w dobrym stylu walki i powrót do walki o najwyższe trofeum. Nie jest powiedziane, że znów z Valentiną.

  18. Niech Asia sama zdecyduje. Poziom niestety spada, ścinanie będzie coraz trudniejsze, rywalki też inaczej zaczną do niej podchodzić widząc, że można ją pokonać.

    Wszystko w jej rękach, mimo przegranych nadal ma silną pozycję, może zostać w UFC i próbować, może się pobawić w WWE, a i u Vegi dobrze się czuła, więc w KSW też by się odnalazła i zarabiała godnie na walkach i reklamach.

  19. Aśka osiągnęła więcej niż się wszyscy spodziewaliśmy, dotyczy to nie tylko tytułów, ale też rozpoznawalności i pewnego autorytetu w świecie sportów walki.

    Moim zdaniem może teraz trochę zwolnić, zmniejszyć presję i spokojnie zarabiać pieniądze na swoim wizerunku, a do tego potrzebuje co jakis czas wejść do klatki.

    Kolejny pas nie musi być jej nadrzędnym celem, ważne jest szanowanie własnego zdrowia i nie zmarnowane dorobku.

  20. Niech Asia sama zdecyduje. Poziom niestety spada, ścinanie będzie coraz trudniejsze, rywalki też inaczej zaczną do niej podchodzić widząc, że można ją pokonać.

    Wszystko w jej rękach, mimo przegranych nadal ma silną pozycję, może zostać w UFC i próbować, może się pobawić w WWE, a i u Vegi dobrze się czuła, więc w KSW też by się odnalazła i zarabiała godnie na walkach i reklamach.

    Asia pójdzie tam gdzie pieniądze większe i tyle w temacie.

  21. Aśka osiągnęła na prawdę dużo w tym sporcie i mimo iż to bardzo odległe, nie wykluczał bym jeszcze zdobycia pasa. Trochę pokory odpowiednie podejście taktyczne do przeciwniczek i może się udać. Mam tylko nadzieję że swoimi wypowiedziami nie będzie narażać się na większą krytykę.

    Joanna osiągnęła już tyle że równie dobrze może odejść na emeryturę i z budowania kariery przestawić się na rodzinę. Której ścieżki dla siebie by nie wybrała życzę powodzenia.

  22. Smutlem. Cos sie chyba powoli zaczyna konczyc. Te slogany powtarzane jak mantra o ogniu, o glodzie walki, to sa juz chyba tylko puste marketingowe deklaracje.  Co ja dzisiaj zobaczylem to nie wiem sam. Wolna, bez pomyslu, bez iskry. Strasznie sie to ogladalo. Nie wiem czy zmiana otoczenia cos pomoze. Asia osiagnela taki komfort i wspiela sie juz tak wysoko, ze teraz ciezko bedzie jej znalesc jakakolwiek motywacje. Raczej obstawiam, ze bedzie chciala zachowac juz tylko poziom zycia i stwarzac pozory. Nie wiem ile jest w stanie tak ujechac w UFC. Ile jeszcze moze byc walk zanim ludzie sie polapia i zaczna sie czuc oszukani?

  23. Cieszy mnie odejście Joanny od Boogiewoman, na zdobycie pasa jest jeszcze szansa. Jakieś trzy wygrane w dobrym stylu walki i powrót do walki o najwyższe trofeum. Nie jest powiedziane, że znów z Valentiną.

    Odeszła od Boogie, bo jak sama wspominała z Valentiną są na dobrej stopie koleżeńskiej i nie ma między nimi złej krwi. Jeśli będzie się chciała odgryźć jakiejś przeciwniczce, bądź będzie jej obojętna to powróci Boogie.

  24. Odeszła od Boogie, bo jak sama wspominała z Valentiną są na dobrej stopie koleżeńskiej i nie ma między nimi złej krwi. Jeśli będzie się chciała odgryźć jakiejś przeciwniczce, bądź będzie jej obojętna to powróci Boogie.

    Mam nadzieję, że nie. Bardzo lubię Aśkę kiedy nie odpierdala cyrków.

  25. Chyba sam w to nie wierzysz

    Nie wierzę że to łatwo pójdzie.

    Lecz daje po prostu duże szanse. W dobrym układzie miała szansę nawet Karola na walkę o pas, gdyby przykładowo Rose nie palzowala i dostala Kowalkiewicz.

    Tym bardziej śmieszne jest pisanie ze JJ się skonczyla

  26. Na pohybel kurwiom marzę o ponownym zdobyciu pasa i odejściu w glorii chwały, mimo że będzie w chuj ciężko. Wtedy byłaby GOAT'em WMMA i chuj. A i tak jest w TOP3 najlepszych babek które kiedykolwiek napierdalały się w UFC.

  27. Przyszłość jest taka, że jak mistrz dostanie 3 razy z rzędu w cymbał (w walkach mistrzowskich) to znaczy, że już mistrzem nie będzie. Dżoana jest skończona, oczywiście coś tam powalczy, zarobi parę cebulionów ale pasa w UFC już nie szarpnie. Robi się starsza jak każdy, ma problem z głową, nie wie dlaczego przegrywa i jak wyeliminować błędy. Nikt też już się jej nie boi jak kiedyś. Było fajnie ale minęło.

    Edit- dopisałem w nawiasie, bo widzę, że niektórzy niekumaci i nie zrozumieli skrótu. 3 przegrane z rzędu w walkach o pas.

    Niestety podzielam Twoje zdanie Mordo.

  28. niech zestawia wreszcie walke namahujas z andrade. koks odprawia przestraszonego sebiksa i rewanz z  aska na koniec kariery.

    dziekuje dobranoc

  29. niech zestawia wreszcie walke namahujas z andrade. koks odprawia przestraszonego sebiksa i rewanz z  aska na koniec kariery.

    dziekuje dobranoc

  30. Aśka osiągnęła więcej niż się wszyscy spodziewaliśmy, dotyczy to nie tylko tytułów, ale też rozpoznawalności i pewnego autorytetu w świecie sportów walki.

    Moim zdaniem może teraz trochę zwolnić, zmniejszyć presję i spokojnie zarabiać pieniądze na swoim wizerunku, a do tego potrzebuje co jakis czas wejść do klatki.

    Kolejny pas nie musi być jej nadrzędnym celem, ważne jest szanowanie własnego zdrowia i nie zmarnowane dorobku.

    Dokładnie. Też uważam, że osiągnęła bardzo dużo – jest w sumie jedyną wizytówką polskiego MMA na świecie (szanuje ogromnie Janka ale jego rozpoznawalność jest marginalna). Czy można było wycisnąć więcej? Być może, ale jej kariera w UFC ułożyła się wyśmienicie – omijały ją kontuzję, trafiła do raczkującej dywizji, brak poważnych rywalek. Można sobie pogdybać co by było gdyby pierwsza walka z Claudią poszła w drugą stronę? Być może nigdy nie zostałaby mistrzynią? Co by było gdyby została w Olsztynie? Być może doznałaby poważnej kontuzji na treningu,która zakończyłaby jej kariere?

    Mam dla niej wielki szacunek za osiągnięcia.

  31. Wszystko tylko nie WWE, prosze, nie moglbym patrzyc jak z profesjonalnego sportowca zamienia sie w cyrkowca. Mowicie, ze naturalna koleja rzeczy jest, ze stojka ulegla pogorszeniu bo musi trenowac parter itd. To dlaczego Val walczy efektownie w kazdej plaszczyznie, bez pogorszenia zadnego z aspektow gry i to przy tym samym trenerze co za czasow muay thai? Czy nie jest tak, ze indywidualne podejscie trenera jest bardziej wartosciowe? Wydaje mi sie ze male gym'y albo jak Fedotov z Val (plus jeszcze trenowanie tylko jej siostry) daja wieksze rezultaty? Moze ta teoria o ATT to prawda

  32. Wszystko tylko nie WWE, prosze, nie moglbym patrzyc jak z profesjonalnego sportowca zamienia się w cyrkowca. Mowicie, ze naturalna koleja rzeczy jest, ze stojka ulegla pogorszeniu bo musi trenowac parter itd. To dlaczego Val walczy efektownie w kazdej plaszczyznie, bez pogorszenia zadnego z aspektow gry i to przy tym samym trenerze co za czasow muay thai? Czy nie jest tak, ze indywidualne podejscie trenera jest bardziej wartosciowe? Wydaje mi sie ze male gym'y albo jak Fedotov z Val (plus jeszcze trenowanie tylko jej siostry) daja wieksze rezultaty? Moze ta teoria o ATT to prawda

    kontuzje,ilość walk w UFC, obozy przygotowawcze, ilość cięć wagi, sława i pieniądze, tymi rzeczami się różnią obie zawodniczki, Szewczenko trafiła Asię mniej niż Leternou, czy Namajunas, a podobnie jak Andrade;

    dodaj do tego znacznie większą aktywność Jędrzejczyk ( 4 walki w ciągu ostatnich 13 miesiącach) i pierwszą walkę Asi w nowej kategorii, bez większego cięcia wagi, to czego się spodziewałeś? jeszcze rozumiem potrollować, pokibicować, wierzyć w zawodniczkę, bo tak trzeba, ale proszę wyjaśnij jak Jędrzejczyk miała wygrać tę walkę? jakby się bawiła w kombinacje i napierałaby to byłby obalenia i kontry;

    to nie muay thai gdzie walczy się po kilka razy w przeciągu kilku dni, a nawet jednego dnia tylko mma; ale miała być wspaniała walka to chyba była, a jaka była taka była.

    pisałem wiele razy, że to będzie nudna walka, a teraz zaskoczenie.

    Szewczenko nie ma ofensywy w stójce, to może sobie szlifować swoje 2-3 kontry, to nie styl Asi przecież, więc dziwne te porównania.

  33. Wszystko tylko nie WWE, prosze, nie moglbym patrzyc jak z profesjonalnego sportowca zamienia sie w cyrkowca. Mowicie, ze naturalna koleja rzeczy jest, ze stojka ulegla pogorszeniu bo musi trenowac parter itd. To dlaczego Val walczy efektownie w kazdej plaszczyznie, bez pogorszenia zadnego z aspektow gry i to przy tym samym trenerze co za czasow muay thai? Czy nie jest tak, ze indywidualne podejscie trenera jest bardziej wartosciowe? Wydaje mi sie ze male gym'y albo jak Fedotov z Val (plus jeszcze trenowanie tylko jej siostry) daja wieksze rezultaty? Moze ta teoria o ATT to prawda

    Ale, że Val walczy efektownie, to grubo pojechałeś. No chyba, że z półamatorkami po ciężkich narko-uzależnieniach :fjedzia:

  34. niech zestawia wreszcie walke namahujas z andrade. koks odprawia przestraszonego sebiksa i rewanz z  aska na koniec kariery.

    dziekuje dobranoc

    Niech Aśka lepiej coś w końcu wygra xD a nie jak Frankie co chwilę o pas

  35. Wszystko tylko nie WWE, prosze, nie moglbym patrzyc jak z profesjonalnego sportowca zamienia sie w cyrkowca. Mowicie, ze naturalna koleja rzeczy jest, ze stojka ulegla pogorszeniu bo musi trenowac parter itd. To dlaczego Val walczy efektownie w kazdej plaszczyznie, bez pogorszenia zadnego z aspektow gry i to przy tym samym trenerze co za czasow muay thai? Czy nie jest tak, ze indywidualne podejscie trenera jest bardziej wartosciowe? Wydaje mi sie ze male gym'y albo jak Fedotov z Val (plus jeszcze trenowanie tylko jej siostry) daja wieksze rezultaty? Moze ta teoria o ATT to prawda

    Nikt jej nie weźmie do WWE lol

  36. Nikt jej nie weźmie do WWE lol

    Nie znam realiów, ale zapracowala sobie na to, ze ludzie jej nie cierpią. Jakoś da sie to sprzedac, moze zagrać kogoś, kogo beda bic ludzie pokrzywdzeni przed los albo cos takiego, Amerykanie to polubia :mamed:

  37. kontuzje,ilość walk w UFC, obozy przygotowawcze, ilość cięć wagi, sława i pieniądze, tymi rzeczami się różnią obie zawodniczki, Szewczenko trafiła Asię mniej niż Leternou, czy Namajunas, a podobnie jak Andrade;

    dodaj do tego znacznie większą aktywność Jędrzejczyk ( 4 walki w ciągu ostatnich 13 miesiącach) i pierwszą walkę Asi w nowej kategorii, bez większego cięcia wagi, to czego się spodziewałeś? jeszcze rozumiem potrollować, pokibicować, wierzyć w zawodniczkę, bo tak trzeba, ale proszę wyjaśnij jak Jędrzejczyk miała wygrać tę walkę? jakby się bawiła w kombinacje i napierałaby to byłby obalenia i kontry;

    to nie muay thai gdzie walczy się po kilka razy w przeciągu kilku dni, a nawet jednego dnia tylko mma; ale miała być wspaniała walka to chyba była, a jaka była taka była.

    pisałem wiele razy, że to będzie nudna walka, a teraz zaskoczenie.

    Szewczenko nie ma ofensywy w stójce, to może sobie szlifować swoje 2-3 kontry, to nie styl Asi przecież, więc dziwne te porównania.

    Ta walka to tylko wierzcholek gory. Odnosilem sie do stwierdzen, ze to nie regres zawodniczki tylko zmiana stylu walki. Mi osobiscie, ciezko sie nie zgodzic z teza ze to regres czy tez stanie w miejscu.

  38. Ta walka to tylko wierzcholek gory. Odnosilem sie do stwierdzen, ze to nie regres zawodniczki tylko zmiana stylu walki. Mi osobiscie, ciezko sie nie zgodzic z teza ze to regres czy tez stanie w miejscu.

    no i teraz to dopiero zauważyłeś, czas na ten pojedynek to był rok temu, jak Asia była bez porażki i miała sporo więcej pewności siebie i więcej świeżości, tak samo z Szewczenko, ta druga walka z Nunes nikomu nie była potrzebna, mieli zrobić tufa a w międzyczasie pojedynek o pas między Szewczenko a Joanną; ale zainteresowanie tą walką z jakiegoś powodu dalej było no to ją zrobili, obie dziewczyny zarobiły, Joanna zaliczyła dziewiątą walkę mistrzowską a Szewczenko przynajmniej nie musiał się ośmieszać jakąś walką z bumem w typie Eubanks, ale walki z bumami i tak ja czekają.

    Rozumiem, że to była zagrywka PR jak Nunes wypadła,z tym wejściem na zastępstwo, ale naprawdę to nie był taki zły pomysł.  UFC ze wszystkim spóźnione, a przede wszystkim z cała tą kategorią, dobre zawodniczki potraciły zdrowia i zaliczyły niepotrzebne porażki bijąc się w innych kategoriach, a teraz to jest trochę musztarda po obiedzie. Ale kibice chcieli no to zobaczyli :fjedzia:

  39. Jakoś da sie to sprzedac, moze zagrać kogoś, kogo beda bic ludzie pokrzywdzeni przed los albo cos takiego, Amerykanie to polubia :mamed:

    :razz:enn:

  40. no i teraz to dopiero zauważyłeś, czas na ten pojedynek to był rok temu, jak Asia była bez porażki i miała sporo więcej pewności siebie i więcej świeżości, tak samo z Szewczenko, ta druga walka z Nunes nikomu nie była potrzebna, mieli zrobić tufa a w międzyczasie pojedynek o pas między Szewczenko a Joanną; ale zainteresowanie tą walką z jakiegoś powodu dalej było no to ją zrobili, obie dziewczyny zarobiły, Joanna zaliczyła dziewiątą walkę mistrzowską a Szewczenko przynajmniej nie musiał się ośmieszać jakąś walką z bumem w typie Eubanks, ale walki z bumami i tak ja czekają.

    Rozumiem, że to była zagrywka PR jak Nunes wypadła,z tym wejściem na zastępstwo, ale naprawdę to nie był taki zły pomysł.  UFC ze wszystkim spóźnione, a przede wszystkim z cała tą kategorią, dobre zawodniczki potraciły zdrowia i zaliczyły niepotrzebne porażki bijąc się w innych kategoriach, a teraz to jest trochę musztarda po obiedzie. Ale kibice chcieli no to zobaczyli :fjedzia:

    Toc to nie pierwsze i nie ostatnie zawodniczki mma ogladamy. Wmma jest mlode.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.