Legenda kickboxingu Jerome Le Banner (MMA 3-3) na skutek kontuzji wycofał się z turnieju zorganizowanego przez organizację Road FC. Francuski Geronimo z powodu tej samej kontuzji został też wyeliminowany z pojedynku na zasadach kickboxingu z Marcinem Różalski (MMA 7-4) podczas niedawnej gali DSF Kickboxing Challenge 14. Lukę po Francuzie wypełni znany polskiej publiczności Oli Thompson (17-10). Walka z Dengiem Chaolangiem (3-4) będzie dla angielskiego Spartanina pierwszym pojedynkiem odkąd zaznał porażki z rąk Cheicka Kongo (27-10) w lutym ubiegłego roku.

Ćwierćfinały turnieju wagi ciężkiej odbędą się 12 maja na gali Road FC 47 w Pekinie. Podczas gali fani będą mogli obejrzeć inne pojedynki ćwierćfinałowe pomiędzy Chrisem Barnettem (16-6), a Alexandru Lungu (16-4), Sialą Siligą (12-5) i Gilbertem Yvelem (39-16), rewanż pomiędzy Aorigele (6-3) i Jae Hoon Kimem (0-3), a także pojedynek kobiet pomiędzy Gabi Gracią (4-0), a Rosjanką Veroniką Futiną (0-0).

16 KOMENTARZE

  1. A moze on ma specjalne kontrakty z organizacjami. Podpisuja od razu na walke i na to ze odwola. Oglaszaja ludzie kupuja bilety a potem jeb zastepstwo. Tylko czy Le Banner jest na tyle popularny? :zakręcony:

  2. Jak zobaczyłem początek tytułu "Jerome Le Banner" to pierwsze co mi przyszło do głowy, to to, że znowu ktoś odświeżył temat z wypadnięciem z DSF…

  3. Gabi tez bierze udzial w tym grand prix? Ma jakiesz szanse na wygranie calosci? Takiego LeBanera wiadomo ze wciaga dupa ale jak widzicie walkie z reszta tych nolnameow, czy ktorys ma szanse z Gabi?

  4. Zawodnik widniejący po prawej stronie plakatu udzielił ciekawego wywiadu agencji informacyjnej KCNA na temat przygotowań do zbliżającego się starcia

  5. Wcale by mnie nie zdziwiło jako Jerome pobierał zaliczkę po podpisaniu kontraktu, po czym ze znajomym lekarzem przedstawiał wyniki badań wskazujące na kontuzję, dzięki czemu byłby z kasą do przodu a nie musiałby walczyć nawet. Bo przecież kontuzja nie z jego winy więc zaliczka przepada.

  6. Wcale by mnie nie zdziwiło jako Jerome pobierał zaliczkę po podpisaniu kontraktu, po czym ze znajomym lekarzem przedstawiał wyniki badań wskazujące na kontuzję, dzięki czemu byłby z kasą do przodu a nie musiałby walczyć nawet. Bo przecież kontuzja nie z jego winy więc zaliczka przepada.

    Przecież miał robione badania w Polsce które potwierdziły jego kontuzje.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.