Rosholt
(fot. Dave Mandel/Sherdog.com)

Portal BloodyElbow w rozmowie z przedstawicielami UFC, potwierdził zwolnienie Jareda Rosholta z największej na świecie organizacji MMA.

Plotki tym razem okazały się prawdziwe i Jared Rosholt nie jest już zawodnikiem UFC. „Big Show” dołączył tym samym do niechlubnego grona zawodników, których organizacja usunęła po zaledwie jednej porażce. Zanim Jared przegrał z Royem Nelsonem przez decyzję, miał trzy zwycięstwa z rzędu, kolejno z Joshem Copelandem, Timothym Johnsonem oraz Stefanem Struvem. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że oglądanie jego walk to była ogromna męczarnia, nawet dla największych fanów wagi ciężkiej. Jared bowiem większość swych pojedynków wygrywał przez tzw. lay’and’pray, czyli przez dominację zapaśniczą, z której jednak mało co wynikało. W ten sposób zdołał zwyciężyć z naszym Danielem Omielańczukiem. Jednak w ostatnim boju – pewnie z obawy przed prawym cepem Nelsona – nawet nie próbował tej taktyki, w konsekwencji dając jedną z najnudniejszych walk w historii. Nie próbował obalać, nie atakował w stójce, po prostu cofał się i swoją postawą dał pracodawcy pretekst do zwolnienia.

Tomasz Chmura
Sztuki walki od 2004 roku. Pierwsza gala MMA - 2007. Instruktor Sportu, czarny pas w nunchaku jutsu. Pasy w Kenpo Jiu Jitsu i Sandzie.