Wszystko wskazuje na to, że w kolejnym pojedynku Jan Błachowicz (MMA 25-8) skrzyżuje rękawice z Coreyem Andersonem (MMA 13-4). Taką informację podał Brett Okamoto z portalu ESPN, który wielokrotnie informował o starciach na szczycie organizacji UFC.

Pojedynek odbędzie się 15 lutego 2020 roku na gali UFC Fight Night w stanie Nowy Meksyk. Będzie to najważniejszy pojedynek tego wieczoru.

Pierwsza walka pomiędzy tymi zawodnikami miała miejsce 5 września 2015 roku na gali UFC 191. Wtedy jednogłośną decyzją sędziów wygrał Corey Anderson. Dla Jana Błachowicza była to trzecia walka w UFC i druga przegrana pod szyldem tej organizacji.

Zobacz także: Weili Zhang vs Joanna Jędrzejczyk o pas wagi słomkowej na UFC 248

Dla Błachowicza będzie to już czternasta walka w organizacji UFC. Polak w ostatnich siedmiu pojedynkach zwyciężał sześciokrotnie – pokonywał Devina Clarka, Jareda Cannoniera, Jimiego Manuwę, Nikitę Krylova, Luke’a Rockholda i Ronaldo Souzę.

Dla Andersona będzie to piętnasty występ w klatce UFC. W ostatnich czterech walkach „Overtime” pokonywał decyzjami sędziów Patricka Cumminsa, Glovera Teixeirę, Ilira Latifiego oraz znokautował Johnny’ego Walkera. Wcześniej 30-latek był jednak nokautowany przez Jimiego Manuwę i Ovince’a St. Preux.

117 KOMENTARZE

  1. Oprawić, odhaczyć i walczyć o pas. Kolejna walka wieczoru, rozpoznawalność wzrasta, jeszcze gdyby to się skończyło dla Jana przed czasem… :tellmemore:

  2. Jeżeli January to ugra,to nie ma nikogo kto by mógł wejść przed niego w kolejkę po ts'a…

    Oprócz Israela.

  3. Wygrana czy przegrana to Jano się nie pierdoli w tańcu! Bierze najcięższego stylistycznie rywala poza mistrzem praktycznie, szacunek.

  4. Nie wierzę, że to będzie wyglądać tak jak w pierwszej walce. Tamten Janek to był zupełnie inny zawodnik, niż ten teraz.

    War Janek!

  5. Smith byłby łatwiejszy ale jest jak jest.

    W rewanżu Janek musi być lepszy.

    Da radę !

    :bleed::bleed::bleed:

  6. Nie ma co lekceważyć Coreya ale jeśli wszyscy chcemy widzieć Janka w walce o pas to nie ma mowy o przegranej i nie ma na to czasu. Jedziesz Janek kurwa z bydlakiem!!!:chuck:

  7. Biorąc pod uwagę moją karierę bukmacherską to jak tylko wjadę na pełnej kurwie z kuponem na Andersona to nie ma chuja, Janek musi to wygrać. :bleed:

  8. I co wy się tak wszyscy kurwa cieszycie?

    To jest najgorszy matchup dla Janka!!!

    Po pierwsze najgorszy stylistycznie przeciwnik…i nie gadajcie, że Janek to inny Janek niż wtedy, że walka będzie wyglądała inaczej, bo nie dostał w międzyczasie żadnego stylistycznie nawet minimalnie zbliżonego przeciwnika co Corey, więc chuja można o tym powiedzieć.

    Nie porównujcie tego rewanżu do rewanżu z Manuwą, to jest niepoważne, bo jedyne co mają wspólnego to bycie czarnymi! Jimi zawsze był stylistycznie super wygodny dla Janka, gdyby nie stres i zablokowanie psychiczne owocujące BEZCZYNNOŚCIĄ w walce, Janek by go już w pierwszej walce porobił na miękko. To nie żadne postępy Janka spowodowały tak drastycznie inny przebieg drugiej walki między nimi, tylko ogarnięcie się mentalnie. A z Coreyem to nie w podejściu mentalnym był przecież kłopot.

    2) Z czym zawsze Janek miał kłopoty? Z kondycją. A jakby tego było mało – gdzie odbywa się ta walka? NOWY MEKSYK KURWA. Jak ktoś nie wie o co chodzi niech weźmie mapę TOPOGRAFICZNĄ (taka gdzie widać wysokości) i sprawdzi se Rio Rancho – to są przedmieścia Albuquerque, jakieś 1700 mnpm, do tego wszędzie dookoła PUSTYNIE. Ergo – tam jest sucho i gorąco, fatalny klimat do którego Jano w ogóle nie jest przyzwyczajony, do tego wysoko czyli niska zawartość tlenu do której Janek tym bardziej nie jest przyzwyczajony. To będzie MA SA KRA. Tym bardziej przy stylu Coreya.

    Oczywiście trzymam mocno kciuki za Jankiem, może to wygrać i niczego nie pragnę bardziej, ale ma mocno pod wiatr, a te irracjonalne komentarze zachwytu jak czytam to chuj mnie strzela! OGAR Panowie!

    Pojedynek odbędzie się 15 lutego 2020 roku na gali UFC Fight Night w mieście New Mexico

    Nie ma miasta New Mexico, to jest STAN!!!! KSW odbędzie się w mieście Polska? Gala na przedmieściach Albuquerque, Rio Rancho. Słabo @Jakub Madej, bardzo słabo, taka gafa iż byłem pewien że to baju pisał

  9. Czuję, że Jano się wypierdoli na ostatniej prostej do pasa tak jak to miało miejsce w walce z Thiago.

    :deniro: :watchingyou:

  10. I co wy się tak wszyscy kurwa cieszycie?

    To jest najgorszy matchup dla Janka!!!

    Po pierwsze najgorszy stylistycznie przeciwnik…i nie gadajcie, że Janek to inny Janek niż wtedy, że walka będzie wyglądała inaczej, bo nie dostał w międzyczasie żadnego stylistycznie nawet minimalnie zbliżonego przeciwnika co Corey, więc chuja można o tym powiedzieć.

    Nie porównujcie tego rewanżu do rewanżu z Manuwą, to jest niepoważne, bo jedyne co mają wspólnego to bycie czarnymi! Jimi zawsze był stylistycznie super wygodny dla Janka, gdyby nie stres i zablokowanie psychiczne owocujące BEZCZYNNOŚCIĄ w walce, Janek by go już w pierwszej walce porobił na miękko. To nie żadne postępy Janka spowodowały tak drastycznie inny przebieg drugiej walki między nimi, tylko ogarnięcie się mentalnie. A z Coreyem to nie w podejściu mentalnym był przecież kłopot.

    2) Z czym zawsze Janek miał kłopoty? Z kondycją. A jakby tego było mało – gdzie odbywa się ta walka? NOWY MEKSYK KURWA. Jak ktoś nie wie o co chodzi niech weźmie mapę TOPOGRAFICZNĄ (taka gdzie widać wysokości) i sprawdzi se Rio Rancho – to są przedmieścia Albuquerque, jakieś 1700 mnpm, do tego wszędzie dookoła PUSTYNIE. Ergo – tam jest sucho i gorąco, fatalny klimat do którego Jano w ogóle nie jest przyzwyczajony, do tego wysoko czyli niska zawartość tlenu do której Janek tym bardziej nie jest przyzwyczajony. To będzie MA SA KRA. Tym bardziej przy stylu Coreya.

    Oczywiście trzymam mocno kciuki za Jankiem, może to wygrać i niczego nie pragnę bardziej, ale ma mocno pod wiatr, a te irracjonalne komentarze zachwytu jak czytam to chuj mnie strzela! OGAR Panowie!

    Nie ma miasta New Mexico, to jest STAN!!!! KSW odbędzie się w mieście Polska? Gala na przedmieściach Albuquerque, Rio Rancho. Słabo @Jakub Madej, bardzo słabo, taka gafa iż byłem pewien że to baju pisał

    Ja mnie czasami wkurwiasz tak tu masz 100% racji.

    Niestety.

    To będzie bardzo trudna walka dla Janka.

  11. Musicie tylko pamiętać jedną rzecz. Jones to pojeb i prędzej czy później coś odjebie i tym samym wstrzyma pas bo chyba nie wierzycie, że będzie go potulnie bronił do końca kariery. Oprócz tego mogą wymyślić jakiś super fight. Dana nie jest głupi i mie zmarnuje potencjału medialnego Bonesa na walki z mało rozpoznawalnymi zawodnikami. Wyciśnie ile się da. Życzę Jankowi walki o pas, ale to jest biznes.

  12. Jeśli Janek nie wygra tego MAX w drugiej rundzie to przegra walkę. Rywal najgorszy z możliwych stylistycznie. Świetne zapasy i dużo lepsza kondycja. No ale zawodnik z mistrzowskimi aspiracjami musi pokonać każda przeszkodę. Według mnie to jest definitywna walka o TS.

    Jano całym sercem za Tobą!!

  13. Najciezszy rywal ale wlasnie najbardziej chcialem zobaczyc ten rewanz. Zobaczymy jak przez te kilka lat Jano podszlifowal zapasy… Wygrana daje Jankowi raczej walke o pas z automatu.

  14. Jankowi można przyznać jedno. Niepierdzieli się w tańcu i bierze kogo popadnie.

    A co do samej walki to można się obawiać co do samego Janka bo Corey to najgorszy stylistycznie rywal dla Janka. Lecz nam pozostaje nam wierzyć w Janka i jego zwycięstwo.

  15. Po wygranej z coreyem na pewno bedzie ts. Jedyne hipotetyczne zagrozenie ts to super fight z inna kat. Wag.

  16. Dla Janka wieczny szacun, bo ilu by było takich co by na jego miejscu Andersona nie chcieli i jak ognia unikali. Sam Corey pewnie na miejscu Janka wił by się jak węgorz byle tej walki nie wziąć. To się ceni i zasługuje na szacunek. W UFC jest po to żeby się bić, a nie kalkulować. :conorsalute: War Jano!

  17. Można marudzić czy @Malkontent wyczerpał już limit? 😆

    A tak szczerze to zgadzam się z tym co napisał kolega, o którym wspomniałem. Mega ciężki stylistycznie przeciwnik i bardzo trudne okoliczności walki.

    Mimo wszystko standardowo, w górę serca i lecimy po pas!

  18. Po wygranej z coreyem na pewno bedzie ts. Jedyne hipotetyczne zagrozenie ts to super fight z inna kat. Wag.

    Niby tak, ale Jonny jeszcze musi wygrać z Reyesem. :crazy:

  19. Proszę jak UFC ustawiło płaczka i wziął inną walkę niż o pas. Wygrana może pójść w jedną jak i druga stronę jak tu ktoś wspominał są ciężkie warunki klimatyczne, ale warunki są równe dla obydwóch a z tego co się orientuję Anderson pochodzi z innej części Ameryki. Janek też nie zrobi tego błędu co wcześniej i poleci te 3 tygodnie przed walką. Oczywiście mimo wszystko, zawsze i wszędzie war Jano

    :bleed::bleed::bleed:

  20. Nawet lapiej niż Smith.Janek zmaże tę plamę na honorze i pokaże, że to było tylko przetrenowanie.

    Mistrzowi nie przystoi przegrywać w takim stylu w jakim GINOrey go zgwałcił.

  21. Jakby Anderson żył na co dzień w takich warunkach i nie miał żadnego problemu z aklimatyzacją… Co najwyżej jet laga może mieć mniejszego, nic więcej.

    Liczę na powtórkę z Rockholda i złamaną (tym razem czarną) szczękę.

  22. Ciężka walka. Jano musi ustrzelić, inaczej będzie nieciekawie, szczególnie że walka 5-rundowa. Z drugiej strony wygrana na 90% daje TSa Jankowi, bo nie widzę nikogo kto mógłby go wyprzedzić. WAR JANEK!!!

  23. Do wszystkich malkonentów – wiadomo, że przeciwnik ciężki, bo na tym poziomie już ciężko o placków. Ale w tym jest cały fun, że Janek jest na tym poziomie, że każda walka jest dużym wyzwaniem i nie jest w tym wyzwaniu na straconej pozycji. Jano to jest sportowiec któremu aż chce się kibicować ze względu na jego ambicję sportową oraz staroświeckie podejście do walki – dajcie mi kogokolwiek byle bym miał się z kim lać po mordzie. Zero kalkulacji typu czy bardziej do walki o pas przybliży mnie nokaut na zawodnniku A czy wystarczy powąchać trochę jaj zawodnika B.

  24. Nie ogarniam jednego. Mamy wybitnych specjalistów od parteru jak Jacare czy Maia i każdy mówi , że jak walka trafi do parteru to koniec. Mamy Coreya , który wirtuozem zapaśniczym nie jest aczkolwiek jest bardzo dobry i każdy sra bardziej przed nim niż przed takimi Jacare czy Maią. Co nie zmienia faktu , że Janek jak się da zamykać na siatce jak w walce z Souzą to Corey przez to co w pierwszej walce.

  25. UFC 247 z walką Jones-Reyes jest zaplanowane na tydzień przed walką Błachowicz-Anderson, wiele jeszcze może się wydarzyć, ale ja widzę w tym zestawieniu ewentualny backup dla gali w Texasie.

    Jak Bóg da, to będzie ciekawie.

  26. Złe info. Sprawy źle się układają niestety. Correy to placeusz ale zapasy ma dobre. Będzie powtórka z pierwszej walki, szkoda. Myslałem że Smitha dostanie.

  27. Niestety ale Jano obskoczy w tej walce, a jeśli już jakoś wygra to pewnie Jones wdupi z Reyesem i będzie rewanż między ostatnimi dwoma nie widzę jakoś Janka w walce z coreyem zawsze się może zdążyć coś w stylu flying knee Masvidala ale to raczej mało prawdopodobne.

  28. Rozumiem, że macie obawy przed walką z Andersonem ale żeby walczyć o pas trzeba eliminować gości z czołówki a też nie róbcie z Andersona nie wiadomo kogo. Ok jest świetnym zapasnikiem, ma kondycję ale sporą luką w jego grze jest mało szczelna garda i też słaba odporność na ciosy co pokazali jednym strzałem czy kopnięciem OSP czy Jimi, został też znokautowany przez Villante lata temu. Sam uważam że Janek będzie małym underdogiem w tej walce, ale ma też szansę by pokonać Coreya jak i w drugą stronę. Zauważyłem, że lepiej jak Janek nie ma przyjaznych relacji jak z Jacare czy Santosem bo daje dobrą lub efektowną walkę jak z Rockholdem, a z Andersonem raczej przyjaźni nie będzie wnioskujac po wypowiedziach Overtima w mediach o naszym księciu.

  29. Jeśli chcemy wystawiać Janka do walki z Jonesem i spodziewać się po nim chociaż dobrej walki, a nie tylko wpierdolu, to Andersona musi pokonać. Selekcja na samym szczycie jest już bezlitosna, albo rybki, albo pipki.

  30. Nie ogarniam jednego. Mamy wybitnych specjalistów od parteru jak Jacare czy Maia i każdy mówi , że jak walka trafi do parteru to koniec. Mamy Coreya , który wirtuozem zapaśniczym nie jest aczkolwiek jest bardzo dobry i każdy sra bardziej przed nim niż przed takimi Jacare czy Maią. Co nie zmienia faktu , że Janek jak się da zamykać na siatce jak w walce z Souzą to Corey przez to co w pierwszej walce.

    Hmm może dlatego, że zapasy a bjj to co innego? 😀 i teoretycznie łatwiej wyjść spod typowego parterowca (albo nie dać się złapać) niż spod wielkiego silnego murzyna zapaśnika, który jest w stanie przeleżeć na Tobie spokojnie 3 a może i nawet 5 rund

    :fjedzia:

  31. Odnosze wrazenie, ze to moze byc bardzo nudna walka, Janek na mega wstecznym ( w glowie jak nic bedzie siedziec poprzednia ich walka) szacun za wziecie tego pojedynku, poczekamy, zobaczymy

  32. Jeśli chcemy wystawiać Janka do walki z Jonesem i spodziewać się po nim chociaż dobrej walki, a nie tylko wpierdolu, to Andersona musi pokonać. Selekcja na samym szczycie jest już bezlitosna, albo rybki, albo pipki.

    Nic dodać, nic ująć. Wszyscy z forum chcą, żeby zawalczył z Jonesem, ale Anderson za mocny:DC:. Jeżeli Janek myśli poważnie o walce z Jonem, to nie ma co kalkulować. Ma spuścić wpierdol czarnuchowi i tyle.

  33. Biorąc pod uwagę moją karierę bukmacherską to jak tylko wjadę na pełnej kurwie z kuponem na Andersona to nie ma chuja, Janek musi to wygrać. :bleed:

    Poświęcenie godne najwyższego uznania

  34. Jeżeli trener Jocz będzie zamulał w narożniku to dopasuje się do taktyki Andersona, razem zamęczą Janka..

  35. Wazne ze szybko walka wiec teoretycznie szybciej do walki o pas jesli Janek. Mimo ze to rewanz od ostatniej walki wiele sie zmienilo a Janek pokazal przez ten czas ze ma wszystko aby pokonac Andersona. Zwyciestwo lub porazka w duzej mierze wyniknie z tego jak zagra glowa

  36. Lepszym zawodnikiem jest Błachowicz.

    Bardziej wszechstronny,

    większy talent do skończeń, ale…

    … w obecnej erze MMA aby być w TOP 15 światowego MMA wystarczą zapasy. Askren, Anderson i wiele innych jest na to dowodem. Więc skromne przeleżenie, bez podnoszenia pozycji, chyba że sędzia zmusi -wystarczy.

    Walki co raz nudniejsze, oprócz duszenia za pleców jest tak mało wygranych przez poddania w UFC. Po co ryzykować? Stracisz pozycje i połowę mniej kasy za walkę dostaniesz? 15 minut i po robocie i wydziwiaj

    Dopóki organizacje MMA nie zaczną płacić dodatkowo za każde skończenie: walki będą jeszcze nudniejsze…

  37. Cieszy przynajmniej fakt, ze Polak jest ciagle w walkach wieczoru

    No, w ksw pewnie dalej by pukał do drzwi main eventu

  38. Tak jak już wielu napisało:

    jeżeli Janek chce się bić o pas to musi takich Andersonów pokonywać a nie przebierać w ofertach.

    Jest walka wieczoru, kij z tym że w Nowym Meksyku.

    Niech zrobi obóz w Albuquerque.

    Przeciwnika już zna, wie co poprawić,czego się obawiać.

    To są wbrew pozorom plusy.

    Jak się chce bić z Bonesem to nie można trząść portkami przed Andersonem.

  39. Jak na moje 70-30 na Andersona. Wszystko już było wcześniej powiedziane. Jak go Jano nie ubije w stójce max do połowy drugiej rundy, to koniec marzeń.

    Ja cały czas mam przed oczami te koszmarne "zapaśniczo" walki z Andersonem, Cummingsem czy Maulerem. Obstawiam, że jak Corey zacznie widzieć że odstaje w stójce to zaprosi Janka do parteru i nie zlezie z niego do końcowego gongu. Jaja że to wzięli, ale to będzie mega ciężka przeprawa.

  40. Będzie ciężko, ale czuję w kościach, że Janek ogarnie. Zrobił ogromny postęp od czasu debiutu w UFC. No i warto zaznaczyć, że w rewanżach Jano wali na cytrynę jak trzeba, także jestem spokojny

  41. Jano ogarnie, zapaśniczo poradzi sobie z Coreyem, typ nic nie ma poza zapasami. I w zasadzie kogo on ostatnio pokonał? Placka Cumminsa i Latifiego, starego dziada Glovera i młodego buma Walkera, proszę was

  42. Wolfenstain powinien popracować z innym terenem od stójki. Wszyscy (prawie 😉 ) twierdzą jak to duży progres zaliczył. Jednak każdy kto śledzi karierę Wolfenstaina łatwo może zauważyć jak bardzo uwstecznil się w tym elemencie gry. Schodzi po prostej, zmienia pozycję tylko po to by zmienić pozycję. Akcje w stylu Irish Boxing na której przejechał się z Santosem robił od Gusa za każdym razem z brodą do przodu. No i to co widać najbardziej czyli lewy mawach. Odchodząc z Octagonu kopał go z przedniej tylniej nogi (walka z Chmielewskim na przykład) teraz kopnięcie widać z 3 sekundy zanim chce go zadać. Janek ma ogromny potencjał niestety wciąż niewykorzystany. Jako jego wierny kibic wciąż mam nadzieję że w końcu jednak pokaże swoje prawdziwe oblicze.

  43. Janek musisz to zrobić przez KO 1 ,2 runda. Jak Manuwa.  Polowanie na szczękę od początku. Wjazd na pełnej.. jak pojdziesz w przytulanie jak ostatnio, to niestety może być 30:25 dla coreja.

  44. Znowu 5 rundowy main event? Łysy to musi naprawde nie lubic Błachowicza , toż to bedzie 5 rundowa męczarnia dla oczu.

    czemu? 5 rund dla pretendenta to dobry test

  45. Pobawie się w analizatora. Jano to wygra przez KO, albo Anderson wymęczy decyzję, zgadzacie się z analizą ?

  46. Dorota, zjebałaś.:boystop:

    Miał być Smith. Była by to bardziej eksponowana walka i na pewno bardziej ekscytująca, a po wygranej TS byłby pewny na 99%. Z corejem nawet po wygranej przez latające tornado może się tak nie stać:childcry:

  47. Jedyna sensowna walka dla Janka, wygrana ze Smithem wcale nie gwarantowałaby walki o pas jeśli założymy, że Corey wygrałby swoją następną walkę. A tak mamy dwóch największych kandydatów do walki o pas i Janek ma swój moment, żeby udowodnić wszystkim że to on zasługuje na title shota. Chyba najważniejsza dla niego walka w karierze.

  48. jak mualtki Souza go dominował pod siatką to co zrobi 3x większy i lepszy zapaśniczo Corey?

    szacun dla podjęcie rękawic, bo ostatnia walka 30:22, a teraz blisko walki o pas przyjmuje najtrudniejsze wyzwanie

  49. obawiam sie ze na tym seria zwyciestw Janka sie zakonczy. Corey bedzie dociskał 5 rund do siatki i wygra po nudnej decyzji. Janek w ostatnich walkach pokazał zę nie wie za bardzo jak sie wyrwac z takich sytuacji.

  50. Nie napiszę nic odkrywczego ponad to co już wielu wcześniej napisało. Janek absolutnie musi przejść Andersona jak chce walczyć o pas. Ewentualna przegrana z Corey'em ponownie a jeszcze gorzej jeśli w podobnym stylu jak w ich pierwszym starciu i czuję, że przekreśli to możliwość walki o pas być może bezpowrotnie… Także – trzeba ugrać rewanż za wszelką cenę! Agresja i presja! DO BOJU JANEEEEEKKKK!!!!!

  51. Ludzie, to by miało sens

    Jones niszczy Reyesa

    Janek niszczy Jacare

    Jeszcze jest Walker z Andersonem

    Reyes wypada z gry i zostają na horyzoncie Janek i zwycięzca walki Walker z Andersonem. Jones idzie do ciężkiej i o zwakowany pas LHW walczą Janek i zwycięzca walki Walker/Corey

    Corey wygrywa z Walkerem.

    Janek udowadnia,że tamten Janek to nie był ten Janek i rozjeżdża Coreya.

    Łysy szach i mat.

    Dana  wyciąga z szafy Santosa dla Janka.

    :neildegrassewhoa:

  52. A Ja uważam, ze Corey zlekceważy Janka, zwłaszcza w świetle ostatniej walki z Jacare, postanowi pokazać ze jest kotem w stójce i się obudzi na werdykt. Jano ma mega wymagająca ścieżkę do swojego ts, historia filmowa niemal, wygrywane rewanże siwietnie się wpisują w ten krajobraz. Jano wiedźmiński uberskurviel na upgredzie!

  53. I co wy się tak wszyscy kurwa cieszycie?

    To jest najgorszy matchup dla Janka!!!

    Po pierwsze najgorszy stylistycznie przeciwnik…i nie gadajcie, że Janek to inny Janek niż wtedy, że walka będzie wyglądała inaczej, bo nie dostał w międzyczasie żadnego stylistycznie nawet minimalnie zbliżonego przeciwnika co Corey, więc chuja można o tym powiedzieć.

    Nie porównujcie tego rewanżu do rewanżu z Manuwą, to jest niepoważne, bo jedyne co mają wspólnego to bycie czarnymi! Jimi zawsze był stylistycznie super wygodny dla Janka, gdyby nie stres i zablokowanie psychiczne owocujące BEZCZYNNOŚCIĄ w walce, Janek by go już w pierwszej walce porobił na miękko. To nie żadne postępy Janka spowodowały tak drastycznie inny przebieg drugiej walki między nimi, tylko ogarnięcie się mentalnie. A z Coreyem to nie w podejściu mentalnym był przecież kłopot.

    2) Z czym zawsze Janek miał kłopoty? Z kondycją. A jakby tego było mało – gdzie odbywa się ta walka? NOWY MEKSYK KURWA. Jak ktoś nie wie o co chodzi niech weźmie mapę TOPOGRAFICZNĄ (taka gdzie widać wysokości) i sprawdzi se Rio Rancho – to są przedmieścia Albuquerque, jakieś 1700 mnpm, do tego wszędzie dookoła PUSTYNIE. Ergo – tam jest sucho i gorąco, fatalny klimat do którego Jano w ogóle nie jest przyzwyczajony, do tego wysoko czyli niska zawartość tlenu do której Janek tym bardziej nie jest przyzwyczajony. To będzie MA SA KRA. Tym bardziej przy stylu Coreya.

    Oczywiście trzymam mocno kciuki za Jankiem, może to wygrać i niczego nie pragnę bardziej, ale ma mocno pod wiatr, a te irracjonalne komentarze zachwytu jak czytam to chuj mnie strzela! OGAR Panowie!

    Nie ma miasta New Mexico, to jest STAN!!!! KSW odbędzie się w mieście Polska? Gala na przedmieściach Albuquerque, Rio Rancho. Słabo @Jakub Madej, bardzo słabo, taka gafa iż byłem pewien że to baju pisał

    To najlepiej nie oglądać nawet walki skoro po tak długiej drodze o pas teraz mamy płakać i się załamywać,nie mówie że się całkowicie mylisz ale jak będziemy jeszcze na Janku chuje wieszać zamiast dopingować to może zapastujmy skóre pastą kiwi na czarno i kibicujmy jankesowi z Afryki Panu Mokebe bo Jan i tak wpierdol dostanie… Trzeba być realistą ale pamiętan przed walką z Rockholdem ile argumentów było,które się nie sprawdziły. Mam nadzieje,że jak Janek ogarnie to napiszesz coś sensownego niż "lucky punch" albo "wymuszona przed los gwiazd decyzja"

  54. Wolfenstain powinien popracować z innym terenem od stójki. Wszyscy (prawie 😉 ) twierdzą jak to duży progres zaliczył. Jednak każdy kto śledzi karierę Wolfenstaina łatwo może zauważyć jak bardzo uwstecznil się w tym elemencie gry. Schodzi po prostej, zmienia pozycję tylko po to by zmienić pozycję. Akcje w stylu Irish Boxing na której przejechał się z Santosem robił od Gusa za każdym razem z brodą do przodu. No i to co widać najbardziej czyli lewy mawach. Odchodząc z Octagonu kopał go z przedniej tylniej nogi (walka z Chmielewskim na przykład) teraz kopnięcie widać z 3 sekundy zanim chce go zadać. Janek ma ogromny potencjał niestety wciąż niewykorzystany. Jako jego wierny kibic wciąż mam nadzieję że w końcu jednak pokaże swoje prawdziwe oblicze.

    Nie robiłem analizy szczegółowej, ale Ty wiesz że w muay thai okreżne to całkiem inna technika niż mawach z karate hmm?

  55. I co wy się tak wszyscy kurwa cieszycie?

    To jest najgorszy matchup dla Janka!!!

    Po pierwsze najgorszy stylistycznie przeciwnik…i nie gadajcie, że Janek to inny Janek niż wtedy, że walka będzie wyglądała inaczej, bo nie dostał w międzyczasie żadnego stylistycznie nawet minimalnie zbliżonego przeciwnika co Corey, więc chuja można o tym powiedzieć.

    Nie porównujcie tego rewanżu do rewanżu z Manuwą, to jest niepoważne, bo jedyne co mają wspólnego to bycie czarnymi! Jimi zawsze był stylistycznie super wygodny dla Janka, gdyby nie stres i zablokowanie psychiczne owocujące BEZCZYNNOŚCIĄ w walce, Janek by go już w pierwszej walce porobił na miękko. To nie żadne postępy Janka spowodowały tak drastycznie inny przebieg drugiej walki między nimi, tylko ogarnięcie się mentalnie. A z Coreyem to nie w podejściu mentalnym był przecież kłopot.

    2) Z czym zawsze Janek miał kłopoty? Z kondycją. A jakby tego było mało – gdzie odbywa się ta walka? NOWY MEKSYK KURWA. Jak ktoś nie wie o co chodzi niech weźmie mapę TOPOGRAFICZNĄ (taka gdzie widać wysokości) i sprawdzi se Rio Rancho – to są przedmieścia Albuquerque, jakieś 1700 mnpm, do tego wszędzie dookoła PUSTYNIE. Ergo – tam jest sucho i gorąco, fatalny klimat do którego Jano w ogóle nie jest przyzwyczajony, do tego wysoko czyli niska zawartość tlenu do której Janek tym bardziej nie jest przyzwyczajony. To będzie MA SA KRA. Tym bardziej przy stylu Coreya.

    Oczywiście trzymam mocno kciuki za Jankiem, może to wygrać i niczego nie pragnę bardziej, ale ma mocno pod wiatr, a te irracjonalne komentarze zachwytu jak czytam to chuj mnie strzela! OGAR Panowie!

    Nie ma miasta New Mexico, to jest STAN!!!! KSW odbędzie się w mieście Polska? Gala na przedmieściach Albuquerque, Rio Rancho. Słabo @Jakub Madej, bardzo słabo, taka gafa iż byłem pewien że to baju pisał

    Koleżko, zgadzam się, że ma mocno pod wiatr… ale sam piszesz, że Jano się ogarnął (głowa) więc to jest już inny zawodnik z zupełnie innym podejściem, a to już naprawde sporo, by walka mogła wyglądać innaczej… co nie znaczy, że ma być łatwa dla Janka. Nikt tak nie pisze

  56. Nie robiłem analizy szczegółowej, ale Ty wiesz że w muay thai okreżne to całkiem inna technika niż mawach z karate hmm?

    U mnie na dzielni mawach to kop na łep po prostu.

  57. U mnie na dzielni mawach to kop na łep po prostu.

    W karate mawashi geri jodan (czy jakoś tak bo ledwo pamiętam) to faktycznie znaczy kopnięcie okrężne na głowę, ale kopane na punkt, takie pyknięcie w sumie bo z pozycji kopiesz bez dużej rotacji i przeskoku, a w muay thai/k1 masz typowe okrężne gdzie rzucasz rękę, tor ruchu jest typowo okrężny, czasem jeszcze przedni walisz z przeskoku i faktycznie widać to trochę wcześniej ale moc jest nieporównywalnie większa.

    A z tego co wiem Janek to muay thai fighter, i pewnie jakiś tam Ernesto Hoost to był jego idol.

  58. czemu? 5 rund dla pretendenta to dobry test

    Test może i dobry ,ale znajac styl Andersona i to jaka ostatnio walke dał Błachowicz z Jacare to White dajac to na 5cio rundowy main event nie może spodziewac sie fajerwerków , na 3 rundy to jeszcze ,ale na dystansie 5 rund oboje beda kalkulowac .

  59. W karate mawashi geri jodan (czy jakoś tak bo ledwo pamiętam) to faktycznie znaczy kopnięcie okrężne na głowę, ale kopane na punkt, takie pyknięcie w sumie bo z pozycji kopiesz bez dużej rotacji i przeskoku, a w muay thai/k1 masz typowe okrężne gdzie rzucasz rękę, tor ruchu jest typowo okrężny, czasem jeszcze przedni walisz z przeskoku i faktycznie widać to trochę wcześniej ale moc jest nieporównywalnie większa.

    A z tego co wiem Janek to muay thai fighter, i pewnie jakiś tam Ernesto Hoost to był jego idol.

    Tak ale ostatecznie chodzi by piszczel ewentualnie stopa weszła w kontakt z głową oponenta.

  60. Chłopie to jest MMA a nie jakieś Wotore

    MMA nie jest sportem nikt tego nie sankcjonuje każdy se może założyć organizację i wprowadzać jakie se chce zasady wiec nie rozumiem argumentu że to MMA ma mi odbierać prawo do nazywania kopniecia na głowę mawaha.

  61. Będzie bardzo ciężko ale jest to do ugrania. Jeżeli Janek będzie walczył pasywnie i na wstecznym to przegra z kretesem przez zamulenie. Liczę jednak że Błachowicz narzuci swoje warunki, będzie wywierał presję a nie pod presją przeciwnika, to jest dla niego klucz do zwycięstwa .

  62. Jeśli chcemy wystawiać Janka do walki z Jonesem i spodziewać się po nim chociaż dobrej walki, a nie tylko wpierdolu, to Andersona musi pokonać. Selekcja na samym szczycie jest już bezlitosna, albo rybki, albo pipki.

    Otóz to. Nic dodać nic ująć.

  63. Oczywiscie, jest to stylistycznie najgorsze zestawienie w tej dywizji dla Janka (Jonesa i DC nie liczę). Z drugiej strony – nie wydaje mi się, aby w jego sytuacji jakaś walka była lepsza, ponieważ jest to raczej oczywisty eliminator. Wygrywając ze Smithem, mógłby potem dostać jeszcze np. Rakicia, a wcale nie jest oczywiste, że by powygrywał takie walki. Janek ma swoje lata, wóz albo przewóz.

    Oczywiście Corey wygrał pierwszą walkę z Jankiem, ale umówmy się, to nie jest wybitny zawodnik. Mam wątpliwości, czy on nawet wybija się wyraźnie ponad przeciętność. Jego najlepsze skalpy to sam Janek 4 lata temu i Glover w wieku przedemerytalnym. Patrząc z kolei na to, z kim przegrywał, to nokautowali go zawodnicy słabsi niż Janek. Corey jest spokojnie do pojechania. Tak naprawdę to dla nich obu jest to test na to, czy są godnymi pretendentami dla GOATa, czy wannabees. Janek nie jest faworytem, ale może to wygrać. Będą wielkie emocje.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.