ufc-on-fox-8

Wyniki i relacja po kliknięciu.

Niemal bezbłędną walką Demetrious Johnson (18-2-1) skutecznie obronił swój pas mistrzowski UFC, odklepując Johna Moragę (13-2) balachą z pleców w piątej rundzie walki wieczoru gali UFC on Fox w Seattle. Johnson nie miał większych problemów z przeciwnikiem. Kontrolował walkę w stójce i niweczył próby obaleń rywala, a sam dwunastokrotnie przeniósł walkę do parteru.

Jedyny moment zawahania przyszedł pod koniec czwartego starcia, kiedy Moraga trafił swój najlepszy cios w walce prawym sierpowym, ale nie potrafił wykorzystać tej sytuacji i pójść za ciosem. Losy walki wróciły na dotychczasowy tor w rundzie piątej, z tym że ponaglany przez narożnik Johnson, będąc w pozycji bocznej, postanowił pokusić się o skończenie. Zabierając się do kimury, mistrz płynnie przeszedł głowę rywala i złożył się do balachy. Moraga bronił się przez kilka sekund, ale chwilę później werbalnie poddał walkę. Poddanie na 77 sekund przed końcem było najpóźniejszym skończeniem w historii UFC i zaledwie czwartym w piątej rundzie.

Dzięki solidnej pracy ciosami prostymi Rory MacDonald (15-1) wypunktował Jake’a Ellenbergera (29-7) po słabym pojedynku, który sfrustrował publiczność w Seattle. Przez 14 minut Ellenberger walczył ostrożnie i nie miał pomysłu na przejście przez ciosy proste Kanadyjczyka. Dopiero w piętnastej minucie Amerykanin wykonał obalenie, ale nawet z tej pozycji nie był w stanie przejść gardy czy wyrządzić jakiejś znaczącej krzywdy rywalowi.

Wspaniałym wysokim kopnięciem Robbie Lawler (21-9) postawił wykrzyknik przy swoim występie naprzeciwko Bobby’ego Voelkera (24-10). Już w pierwszej rundzie Lawler trafiał regularnie i spektakularnymi ciosami, jak latające kolano. Koniec walki jednak nastąpił dopiero na początku rundy drugiej, kiedy Lawler idealnie wyczuł wchodzącego w jego zasięg rywala i posłał go na matę potężnym lewym kopnięciem.

Liz Carmouche (8-3) nie miała większych problemów z odprawieniem Jessici Andrade (9-2) w pierwszej walce głównej karty. Od początku starcia wyraźnie widoczna była przewaga warunków fizycznych Amerykanki, która rzucała rywalką na lewo i prawo, choć pod koniec rundy popełniła błąd, który umożliwił Andrade zdobycie dominującej pozycji. W drugiej rundzie błędów już nie było, Carmouche rzuciła Brazylijkę na matę, przeszła do dosiadu i przez kolejne minuty okładała ją kolejnymi ciosami aż do przerwania.

Na sekundę przed końcem drugiej rundy Jorge Masvidal (25-7) zmusił Michaela Chiesę (9-1) do odklepania duszenia D’Arce. Przy wychodzeniu z akcji w parterze Masvidal kontrolował kark rywala, gdy nagle zmienił chwyt na D’Arce, przewracając się na bok i zaciskając mocno dłoń na bicepsie w końcowych sekundach rundy.

Zapasy Danny’ego Castillo (16-5) utorowały mu drogę do wygranej na punkty nad Timem Meansem (18-5-1). Po 3 obaleniach zawodnika Alpha Male w pierwszej rundzie w kolejnych dwóch starciach Castillo był wyraźnie mniej efektywny, ale i tak zdołał urwać jedną z tych rund Meansowi w stójce.

Lewy sierpowy w drugiej rundzie utorował Melvinowi Guillardowi (31-12-2, 1 NC) drogę do swojego 20. zwycięstwa w karierze przez uderzenia, tym razem kosztem Maca Danziga (21-11-1). Danzig, który po tym ciosie próbował się pozbierać nie wytrzymał kolejnych młotków Guillarda i w końcu został nimi znokautowany w parterze.

W bardzo wyrównanej kickboxerskiej walce na pełnym dystansie Daron Cruickshank (13-3) okazał się lepszy od Yves’a Edwardsa (42-20-1). Przez cały pojedynek zawodnik z Detroit walczył z kontry, ale zdołał zjednać sobie dwóch sędziów mimo mało agresywnego stylu.

Ed Herman (20-9, 1 NC) po kwadransie wymian ciosów pokonał Trevora Smitha (10-3) na dwóch kartach sędziowskich. Uczestnik trzeciego sezonu Ultimate Fighter w toku walki był wyraźnie lepszy – regularnie trafiał rywala lewym sierpowym i ciosami podbródkowymi, i aż dziw, że jeden z sędziów przyznał każdą z rund Smithowi.

Holenderka Germaine de Randamie (4-2) niejednogłośnie pokonała na punkty Julie Kedzie (16-12) w pierwszej z walk kobiet na gali. 15-minutowe starcie rozstrzygnęło się w klinczu, gdzie znacznie silniejsza była „Żelazna Dama” i na nic zdały się dwa obalenia Kedzie wykonywane w drugiej i trzeciej rundzie.

Dwa emocjonujące starcia zobaczyli widzowie na Facebooku. W trzyrundowej bójce w stójce minimalnie lepszy okazał się Justin Salas (10-4), który pokonał Aarona Rileya (30-13-1) niejednogłośnie na punkty. Chwilę wcześniej pierwsze zwycięstwo w UFC odniósł Yaotzin Meza, (20-8) odklepując duszeniem zza pleców w drugiej rundzie Johna Alberta (7-5).

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze muszej
125 lbs: Demetrious Johnson pok. Johna Moragę przez poddanie (balacha), 5. runda, 3:43.

Główna karta:

170 lbs: Rory MacDonald pok. Jake’a Ellenbergera przez jednogłośną decyzję (2 x 30-27, 29-28).
170 lbs: Robbie Lawler pok. Bobby’ego Voelkera przez KO (wysokie kopnięcie), 2. runda, 0:24.
135 lbs: Liz Carmouche pok. Jessicę Andrade przez TKO (uderzenia w parterze), 2. runda, 3:57.

Walki w FX:

155 lbs: Jorge Masvidal pok. Michaela Chiesę przez poddanie (duszenie D’Arce), 2. runda, 4:59.
155 lbs: Danny Castillo pok. Tima Meansa przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28).
155 lbs: Melvin Guillard pok. Maca Danziga przez KO (lewy sierpowy i uderzenia w parterze), 2. runda, 2:47.
155 lbs: Daron Cruickshank pok. Yves’a Edwardsa (2 x 30-27, 27-30).
185 lbs: Ed Herman pok. Trevora Smitha przez niejednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 27-30).
135 lbs: Germaine de Randamie pok. Julie Kedzie przez niejednogłośną decyzję (30-27, 29-28, 28-29).

Walki na Facebooku:

155 lbs: Justin Salas pok. Aarona Rileya przez niejednogłośną decyzję (2 x 29-28, 28-29).
135 lbs: Yaotzin Meza pok. Johna Alberta przez poddanie (duszenie zza pleców), 2. runda, 2:49.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.