Fenomen walk na gołe pięści – Czy faktycznie tak jest, na czym polega i czy trend ten będzie się utrzymywać. Spróbujemy dziś odpowiedzieć na te pytania.

Na gołe piąchy, czyli jak to się zaczęło

Skupimy się na historii XX wieku. Paradoksalnie pierwszą galą na gołe pięści w nowożytnej historii, było nic innego jak UFC 1, a było to 12.11.1993 w Kolorado – nie licząc oczywiście wszelakich pomniejszych „gal” na zasadach Vale Tudo, szczególnie w Brazylii. Z biegiem lat, oraz po licznych naciskach politycznych oraz medialnych, szczególnie ze strony ówczesnego senatora Johna McCaina, UFC stopniowo zaczęło wprowadzać coraz to inne zasady/regulacje, które miały zbliżać ich jak najbardziej do sportu, a nie tylko tępego okładania się przez osiłków przez kilka minut, w ośmiokątnej arenie walk. Tak w 1997 roku UFC wprowadziło obowiązek używania rękawic podczas pojedynków i tym samym skończyła się walk na gołe pięści dla Amerykańskiego giganta.



Organizacją, która zapełniła swego rodzaju 19 letnią pustkę w „mainstreamowych”walkach na gołe pięści, była założona w 2018 BKFC – Bare Knuckle Fighting Championship. Pierwsza gala cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem zarówno mediów, jak i kibiców, co skłoniło organizatorów, do ponownego zrobienia wydarzeń w 2018 roku jeszcze dwukrotnie. Od początku istnienia, BKFC zrobiło aż 25 gal i nie zamierzają spoczywać na laurach, planując kolejne i zatrudniając coraz to lepszych zawodników, chociażby takich, którzy opuścili organizacje pokroju UFC czy Bellator.



Pisząc o organizacjach walk na gołe pięści, warto wspomnieć o dość kontrowersyjnym projekcie rodem ze Szwecji jakim jest K.O.T.S – King Of The Streets, czyli legalnych ustawkach, ludzi ze środowisk kibicowskich, jak i takich, którzy po prostu chcą się sprawdzić. Co ważne walki odbywają się na zasadach mocno „podwórkowych” (stompy, soccer kicki, kolana na głowę w parterze czy uderzenia głową są tu na porządku dziennym) z zastrzeżeniem, że nad wszystkim czuwa dwóch sędziów-organizatorów. Spotkania odbywają się w opuszczonych hangarach, halach, parkingach lub po prostu na świeżym powietrzu. Duża uwagę przyciąga profesjonalizm nagrań, ich jakość oraz uliczny klimat. Smaku dodaje fakt, że chętnie udział w K.O.T.S biorą również nasi rodacy. Była też swego rodzaju wymiana i największa gwiazda Szwedzkiej „organizacji” Simon „The Savage” wziął udział w walce na z Michałem Pasternakiem w WOTORE.

A na co komu rękawice, czyli Knuckle Fight po polsku



Historie z walkami na gołe pięści w Polsce zapoczątkowało w 2020 roku WOTORE. Sama gala, jak i organizacja cieszyła się dużą popularnością, poza jednym kontrowersyjnym szczegółem. Fani modelu walk na gołe pięści żądni byli krwawych walk na ręce i nogi, a pierwsza gala umożliwiała zwycięstwo poprzez wyrzucenie rywala za arenę, rodem z Sumo. Po dużej ilości słów krytyki organizatorzy zdecydowali się na zmianę zasad i wykluczenie wygranej, poprzez wypchnięcie poza „platformę”. WOTORE postawiło, na dość duże zmiany względem swojej pierwszej edycji, co za tym idzie na ostatniej już czwartej edycji w 2022 roku oprócz samego MMA bez rękawic, zostały dołożone soccer kicki, ciosy kolanami w parterze oraz ciosy głową (również w parterze) – reasumując zasady znane nam dobrze z walk na „zasadach” Vale Tudo.



W tym samym roku, kilka miesięcy później powstała druga tego typu polska organizacja – GROMDA. Założył ją znany wszystkich fanom MMA w Polsce Mateusz Borek oraz Mariusz Grabowski. Panowie znają się bardzo dobrze zarówno ze sobą, jak i na robieniu wydarzeń sportowych – wspólnie „produkują” gale bokserskie sygnowane nazwą MB Boxing. Postanowili też stworzyć produkt o zgoła innym charakterze. W przeciwieństwie do poprzedników, walki na galach GROMDA odbywają się na zasadach stricte bokserskich, w ringu bokserskim o zmniejszonej powierzchni (4×4), co czyni widowisko zgoła atrakcyjniejsze i bardziej dynamiczne. Jeżeli w ciągu 8 minut nie dojdzie do rozstrzygnięcia, piąta runda będzie trwać „aż do końca”, czyli aż do momentu, w którym jeden z zawodników padnie po ciosach lub z wycieńczenia. Do wszystkiego dochodzi brak kategorii wagowych. W dwa lata duet Borek & Grabowski stworzył aż dziewięć gal. Osiem numerowanych oraz jedną z podtytułem „Beach”.



2020 był bardzo owocnym rokiem, jeżeli chodzi o powstawanie nowych organizacji, w których można rywalizować w formule bez rękawic. Na rynku pojawił się produkt Maćka Kawulskiego (współzałożyciela KSW), a mianowicie GENESIS. Od samego startu zamysłem organizacji było to, żeby mierzyli się w niej profesjonalni zawodnicy MMA, często znani z walk bezpośrednio w KSW, w odrobinę nowej/innej dla siebie formule. Walki odbywały się w kwadratowej klatce na zasadach boksu z klinczem. Do tej pory odbyła się tylko jedna gala i nie ma informacji o kontynuacji projektu.



Na wyróżnienie zasługuje bezsprzecznie organizacja Michała Wlazło i Bartosza Chyrka – KRWAWY SPORT. Pomimo mniejszej medialności, walki cieszą się dużym zainteresowaniem z powodu dywersyfikacji przepisów dotyczących walk. Pojedynki odbywają się w dwóch formułach: K1 bez rękawic, co jest swoistą nowością. Jeżeli mówimy o pojedynkach tylko na gołe ręce oraz pojedynki w formule MMA – już w rękawicach. Do tej pory odbyło się łącznie pięć edycji.



Nie możemy również zapominać o naszej wersji wspomnianej wyżej organizacji K.O.T.S, czyli The War, której właścicielem jest znany z gal GROMDY czy WOTORE Denis Załęcki. Produkt wyróżnia się na tle konkurencji swoją nieprzewidywalnością oraz niespotykaną dotąd na naszym rynku formułą walk, jaką są pojedynki 3 vs 3, 3 vs 3 w walce kobiet oraz zapowiadane są w przyszłości walki 5 vs 5. W pojedynkach grupowych zdecydowaną większość biorą reprezentanci bojówek kibicowskich, co dodaje dodatkowego smaku dla kibiców nie tylko związanych i zainteresowanych sportami walki.

Co dalej?

Skąd taki skok popularności walk na gołe pięści na świecie i w Polsce? Ludzie od zawsze dążyli do oglądania najbardziej krwawych, brutalnych, nieprzewidywalnych, bądź najbardziej zapadających w pamięć i pobudzających ich wyobraźnię konfrontacji. Wszak nie na darmo w historii pojawiło się hasło „chleba i igrzysk” – którym to okrzykiem starorzymskiego poety Juwenalisa, rzymski lud domagał się pożywienia i rozrywek. Bojów na śmierć i życie, bohaterów, o których będzie się mówiło latami. Czy tak będzie z bohaterami walk na gołe pięści? Pewnie nie. Czy będą powstawały organizacje, coraz to nowsze, bardziej „urozmaicone”, parające się pojedynkami bez rękawic? Z cała pewnością. Powodzeniem i niesłabnącą popularnością będą się cieszyły zarówno gale stricte sportowe MMA, Freakowe organizacje, jak i te z walkami na gołe pięści, w różnych formułach i konfiguracjach. Pytaniem może być tylko to, jak bardzo będą przepływały miedzy sobą fale fanów, a zawodników między organizacjami. Drugim pytaniem może być, czym zaskoczą nas nowe organizacje, żeby nie powielać utartych schematów i nie zniknąć w tle tych, które już na rynku są, mają swoją markę i zajęte miejsce na ławce, jaką są sporty walki w Polsce.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

6 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

G
Guest

Jeszcze bym dodał TFC, gdzie ekipa na ekipę napadała :) Tyle, że tam chyba mieli rękawice do MMA.

Odpowiedz polub

Avatar of seroslav
seroslav

Maximum FC
Bantamweight

1,437 komentarzy 4,682 polubień

Szkoda że nie poruszyliście trochę "dalszej" historii walk na gołe pięści jak np pankration lub boks w starożytności

Odpowiedz polub

Avatar of yonigga
yonigga

1

17,792 komentarzy 31,509 polubień

Organizacją, która zapełniła swego rodzaju 19 letnią pustkę w "mainstreamowych"walkach na gołe pięści, była założona w 2018 BKFC - Bare Knuckle Fighting Championship

pierwsze było brytyjskie bkb, btw w niedziele walczy u nich polka

Odpowiedz 4 polubień

Avatar of ZELAZNAREKA
ZELAZNAREKA

UFC
Middleweight

11,178 komentarzy 3,757 polubień

Gołe pięści to efekt potężnego kryzysu boksu zawodowego.

Odpowiedz 1 Like

Avatar of Loker
Loker

Brutaal
Super Heavyweight

685 komentarzy 1,407 polubień

Gołe pięści to efekt potężnego kryzysu boksu zawodowego.

Taka bieda, że już ich na rękawice nie stać?

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Gurney Halleck
Gurney Halleck

Oplot Challenge
Light Heavyweight

156 komentarzy 168 polubień

Tak, fenomen. Technicznie to to jest zwykłe mordobicie - street fighting z pod klubu, dyskoteki w otoczce sędziego i jakiejś federacji. Pewenie w oktagognie najlepsi na gołe pięści dostało by w dupę od 80% średnich zawodników MMA. Sportu w tym mało. Kto pierwszy trafi ten lepszy. Fajnie się to ogląda. Nie porównujmy Piłki Nożnej do Futsalu.... Ale czy to jest przyszłość sportów walki- wątpię.

Odpowiedz polub