melendez

(Fot. Dave Mandel / Sherdog.com) Kiedy Dana White powiedział, że Gilbert Melendez najprawdopodobniej będzie musiał szukać nowej pracy, większość fanów uznała, że to tylko stwierdzenie, które ma zmusić zawodnika do kontraktowych kompromisów. Dziś rozległa się jednak wieść, że „El Nino”, numer dwa wagi lekkiej w UFC, doszedł do porozumienia z Bellator FC. Największa organizacja na świecie ma teraz prawo do złożenia przynajmniej równej oferty dla zawodnika z Kalifornii, a jeśli tego nie zrobi, Melendez stanie się oficjalnie zawodnikiem BFC.

Bellator poinformował o porozumieniu w informacji prasowej, przedstawiając potencjalny kontrakt Melendeza jako obejmujący kilka walk i kilka lat w organizacji działającej we współpracy z Viacom.

Sam Rebney podkreśla, że jeśli dojdzie do podpisania kontraktu z „El Nino”, będzie to jeden z jego największych sukcesów:

Jak tylko Gil mógł zacząć legalnie działać jako wolny agent, jego management odezwał się do mnie i zaczęliśmy zastanawiać się, jak ściągnąć go do Bellatora. Nie jest tajemnicą, że od dawna byłem jego wielkim fanem. Gil był jednym z pierwszych zawodników, których chciałem podpisać, gdy ruszyłem z Bellatorem w 2008 roku i rozwinął się do bycia jednym z najlepszych i najbardziej ekscytujących lekkich na ziemi. Gil ma wizję tego, co chce osiągnąć w klatce i poza nią i wierzymy, że możemy mu to umożliwić. Jesteśmy w biznesie rozwijania i pokazywania najlepszych fighterów na ziemi. To chcemy zrobić tutaj z Gilem i to będziemy robić w przyszłości.

Melendez szybko odniósł się do wypowiedzi na swoim Twitterze.

Jak tylko stałem się wolny od zobowiązań kontraktowych, poprosiłem mój team żeby zadzwonili do Bellatora. Bjorn złożył mi niesamowitą ofertę, która umożliwiłaby mi osiągnąć moje cele. To wielka szansa być częścią czegoś tak wyjątkowego i mógłym stworzyć historię rywalizując z jednymi z najlepszych lekkich na świecie. Jeśli UFC mnie chce, mają prawo do złożenia podobnej oferty. Dam znać fanom jak tylko się to wyjaśni.

W obecnej sytuacji możemy spekulować, które rozwiązanie wybierze UFC. Czy będzie chciało pokazać zawodnikom, że nikt nie jest niezastąpiony i wypuści „El Nino”, który według wielu osób powinien obecnie być w posiadaniu pasa kategorii lekkiej, czy też może postawi na ścisłe zamknięcie możliwości rozwoju Bellatorowi i ekspansję na rynek meksykański, co może ułatwić postać Melendeza.

„To gi or not to gi” to jeden z ważniejszych dylematów w jego życiu. Zarywa noce dla walk technicznych i przekrojowych zawodników. Zainteresowany przebiegiem przygotowań na macie i otoczką biznesową. Realista, ze zrozumieniem znosi kompromisy w polskim MMA.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.