Gilbert Burns

Gilbert Burns w słowach uznania wypowiedział się o Ianie Garrym, który w swojej ostatniej wizycie w oktagonie pokonał Michaela „Venoma” Page’a. Burns skomentował także potencjalne zestawienie Garry’ego z Shavkatem Rakhmonovem.

Ian Garry wygrał pojedynek z Michaelem „Venomem” Pagem na UFC 303 decyzją sędziów, którzy zgodnie przyznali mu rundy 1 i 3. W obu tych rundach Irlandczyk użył swoich umiejętności parterowych, szlifowanych w Brazylii w drużynie Chute Boxe pod czujnym okiem Demiana Mai.

O tym bardziej wszechstronnym podejściu Garry’ego do walki z bardzo unikalnym stójkowiczem w osobie „Venoma” wypowiedział się Gilbert Burns w programie Morning Kombat:

Myślę, że [Garry] w tej walce chciał pokazać swój progres – w ten sposób najlepiej mógł pokazać postępy w umiejętnościach grapplerskich, a Page jest groźny w stójce.

Myślę, że to była bardzo równa walka, ale Ian pokazał swój ulepszony grappling. Ten gość ma tylko 26 lat. Pokazuje spory potencjał. Ma niebezpieczną stójkę z dobrym IQ w walce, a jego jiu-jitsu staje się coraz lepsze i lepsze.

„The Future” Ian Garry po pokonaniu „Venoma” Page’a wyzwał do walki niepokonanego Shavkata Rakhmonova. Gilbert Burns, który trenował zarówno z Garrym, jak i z Rakhmonovem, przedstawił swoją opinię na temat tego zestawienia:

Myślę, że Garry jest twardy. Lubi się bić. Cały czas staje się lepszy. Pamiętam jego sparingi z Shavkatem. W stójce radził sobie dobrze, nawet bardzo dobrze. Ale było mu o wiele trudniej, kiedy Shavkat go obalał. Ale teraz mocno pracuje nad swoim grapplingiem.

Ta walka może się odbyć – Ian kontra Shavkat. To byłaby dobra walka. […] Garry jest dobry. Ludzie dalej w niego nie wierzą, ale on jest naprawdę tak dobry. Powinni zacząć w niego bardziej wierzyć. Ma ledwo 26 lat. Jest pewny siebie, ma dobre IQ w walce, ciężko trenuje, ma szaloną kondycję, jest aktywny w klatce. Myślę, że poradzi sobie bardzo dobrze z wieloma gośćmi w tej dywizji.

Sam Ian Garry po gali UFC 303 na gorąco zgłaszał ambicje zostania jednym z najlepszych zawodników w historii tuż obok Jona Jonesa, czy Andersona Silvy. Ostatnio przyznał jednak, że jest wściekły na siebie, że nie zdołał wykończyć „Venoma” Page’a w pierwszej rundzie.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy (poniżej pierwsze 30)

...wczytuję komentarze...

Avatar of jd0490
jd0490

UFC
Middleweight

12,234 komentarzy 28,280 polubień

Kazach o pas i morda tam Gilbert

Odpowiedz 2 polubień

Avatar of Raven
Raven

KSW
Heavyweight

6,101 komentarzy 24,046 polubień

Myślę, że [Garry] w tej walce chciał pokazać swój progres

A ja myślę, że wyłapał parę razy na ryj i obsrał się stójki Venoma, dlatego zamienił się z pewnego siebie strikera, w spanikowanego zapaśnika - ergo, ośmieszył się w kontekście tego co zapowiadał przed walką i jak deprecjonował striking Page'a :fjedzia:

Odpowiedz 2 polubień