Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

Zawodnicy znoszą wszystko, czego MMA od nich wymaga, w nadziei, że pewnego dnia zdobędą mistrzostwo. Niezależnie od tego czy chodzi o najwyższy laur Ultimate Fighting Championship, czy też tytuł innej organizacji, pas okalający biodra zwycięzcy uprawomocnia wszystko, do czego on lub ona dążyli od pierwszej zawodowej walki.

Poniższa lista obejmuje dziesięć starć mistrzowskich, które według dziennikarzy strony Sherdog.com były najlepsze w dziejach mieszanych sztuk walki. To zestawienie może nie wyczerpywać tematu, ale wskazane pojedynki są bez wątpienia uważane za najciekawsze w historii.

W odcinku pierwszym pojawią się walki uplasowane na miejscach od 10. do 6.,natomiast z pierwszą piątką można się zapoznać w odcinku drugim.

10. Frankie Edgar vs. Gray Maynard
UFC 136 „Edgar vs. Maynard 3”
8.10.2011 | Houston, Teksas

edgar maynard

Walka wieczoru gali UFC 136 była zwieńczeniem trylogii Edgar-Maynard i ostatecznie wyjaśniła kwestię, który z nich jest lepszy, po tym jak w drugim starciu sędziowie wypunktowali remis.

Maynard, dyżurny zapaśnik, wyszedł z naładowanymi od pierwszej sekundy działami i szybko wypalił podbródkowym prosto w szczękę Edgara. Tuż za tym ciosem poszło uderzenie kolanem w głowę ówczesnego mistrza. Pierwsza runda w całości należała do Maynarda, który przypieczętował przewagę dwoma nokdaunami. Jednakże nie bez powodu Edgar nosi pseudonim „Odpowiedź”. Przez kolejne dziesięć minut 29-latek zaczął dyktować warunki i przeobraził pojedynek w jednostronne starcie bokserskie. W rundzie czwartej zawodnik z New Jersey przyspieszył jeszcze bardziej. Na minutę i dwadzieścia sekund przed końcem tej odsłony rozpoczął się początek końca Maynarda. Cztery ciosy prawą ręką Edgara, za którymi podążyły uderzenia z lewej, zmusiły sędziego Josha Rosenthala do wkroczenia i przerwania walki.

Tryumf Edgara definitywnie rozstrzygnął pamiętną trylogię. Później „The Answer” przegrał dwie walki z Bensonem Hendersonem, co przyczyniło się do decyzji o zmianie kategorii wagowej na 145 funtów.

9. Matt Hughes vs. Frank Trigg
UFC 52 „Couture vs. Liddell 2”
16.04.2005 | Las Vegas, Nevada

Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

Pierwszy raz ci dwaj zawodnicy wagi półśredniej spotkali się na UFC 45, kiedy to Hughes udusił zza pleców Trigga w pierwszej rundzie. Rewanż zakończył się tak samo.

Nieco ponad dwa lata po pierwszej konfrontacji drogi Trigga i Hughesa znów się skrzyżowały. Napięcie w hali było odczuwalne od początku. Zawodnik Xtreme Couture podczas prezentacji Bruca Buffera odwrócił się plecami do 31-latka z Illinois, a atmosferę jeszcze bardziej podgrzało spotkanie na środku oktagonu. Fighterzy musnęli się policzkami, za co Hughes odepchnął rywala. Ten posłał mu w zamian pocałunek i walka się rozpoczęła. Od razu starcie znalazło się pod siatką, gdzie „Twinkle Toes” pracował kolanami. 33-latek kontynuował strategię dopóki jedno z uderzeń nie trafiło w podbrzusze ówczesnego mistrza, a sędzia Mario Yamasaki nie zauważył tego szczegółu. Podczas gdy Hughes uciekał, trzymając się za krocze, Trigg zmieścił kilka mocnych ciosów i doskoczył do półprzytomnego rywala w poszukiwaniu skończenia. Podopieczny Randy’ego Couture’a zdobył górną pozycję i docisnął mistrza do siatki, czym zmusił go do oddania placów.

Trigg pracował nad duszeniem zza pleców, ale – nie wiadomo jakim sposobem – Hughes uciekł. Następnie 40-latek uniósł zawodnika z Rochester na barki i – co wpisało się na listę najbardziej spektakularnych akcji w historii MMA – przebiegł przez cały oktagon i runął razem z przeciwnikiem na matę. Publika oszalała. Hughes zdobył dosiad, uderzył kilka razy potężnymi łokciami i zakończył pojedynek kolejnym duszeniem zza pleców.

8. Jorge Santiago vs. Kazuo Misaki
Sengoku Raiden Championship 14
22.08.2010 | Tokio, Japonia

Fot. Sherdog.com
Fot. Sherdog.com

W mniej znanym, ale szalenie interesującym zestawieniu, Santiago obronił tytuł mistrzowski Sengoku w wadze średniej po niesamowitym 24-minutowym boju z Misakim.

Rewanż z Sengoku – No Run 2009 rozpoczął się dość spokojnymi wymianami, w których przeważał Japończyk. Jednakże już druga odsłona nadała ton temu, co miało nastąpić w kolejnych rundach, kiedy 34-letni pretendent złapał szyję młodszego o pięć lat rywala. Gilotyna Misakiego wydawała się początkiem końca dla dotychczasowego mistrza, ale weteran z Chiby zaliczył falstart, kiedy próbował dokończyć rywala ciosami. Santiago przekulnął się do dźwigni na nogę, ale sędzia Yoshinori Umeki podniósł walkę do stójki, kiedy Kazuo znalazł się połową ciała za linami. W trzeciej pięciominutówce wyglądało na to, że Brazylijczyk przejął kontrolę nad sytuacją, po tym jak posłał przeciwnika na deski kombinacją wysokie kopnięcie-prawy prosty. „The Hitman” przetrwał jednak jakimś sposobem nawałnicę ciosów, po czym został doprowadzony pomiędzy rundami do stołka przez narożnik. Tam doszedł do siebie i naładował akumulatory, aby podjąć ostateczną próbę przeważenia szali na swoją korzyść. W rundzie czwartej Misaki posłał Santiago na deski obszernym lewym sierpowym. Jak w przypadku poprzedniego ataku, tak i teraz Japońska gwiazda ruszyła do ataku z pełną parą. Za niezliczoną ilościom ciosów z góry poszedł dosiad oraz próby poddania przez trójkąt rękoma i duszenie zza pleców. Brazylijczyk przetrwał. Walka stała się jeszcze bardziej zacięta na czterdzieści sekund przed końcem, ponieważ sędzia ukarał mistrza czerwoną kartką (odjęcie punktu) za ucieczkę za liny. To oznaczało, że Santiago musi skończyć starcie w piątej rundzie, jeśli chce obronić tytuł.

Gdy tylko zaczęto odliczać ostatnie pięć minut pojedynku, „The Sandman” rozpoczął wymierzanie kary pretendentowi. Obrażenia na twarzy Misakiego mówiły same za siebie. Japończyk dostał niewyobrażalne lanie, które zdawało się nie mieć końca. Wszystko, co musiał zrobić 34-latek, to przetrwać ostatnią odsłonę. Jego narożnik zdecydował się jednak rzucić ręcznik na mniej niż 30 sekund przed końcem starcia. Ta decyzja nie dała okazji, aby sędziowie wskazali zwycięzcę i pozwoliła Santiago opuścić budynek z pasem mistrzowskim.

7. Benson Henderson vs. Anthony Pettis
WEC 53 „Henderson vs. Pettis”
16.12.2010 | Glendale, Arizona, USA

pettis

To zestawienie było ostatnim pojedynkiem w historii World Extreme Cagefighting. Organizacja została bowiem wchłonięta przez UFC. Niemniej, galę WEC 53 zapamiętają wszyscy, dzięki wykonanemu przez Pettisa kopnięciu „Showtime Kick” – które na trwałe wbił się w głowy wszystkich fanów MMA na całym świecie.

Były w tym wyrównanym starciu momenty, w których widzowie nie oglądali zbyt widowiskowych akcji, ale wszystko przyspieszyło na minutę przed ostatnim gongiem. Pettis napierał, trafił kilkoma hakami i uderzył wysokim kopnięciem – zablokowanym jednak przez Hendersona. I wtedy się to wydarzyło. Henderson doszedł od siatki i począł cofać się przez agresywnym przeciwnikiem. „Showtime” odpowiedział szybkim krokiem naprzód i odbiciem się od siatki prawą stopą. „Smooth” opuścił ręce, a Pettis użył tej samej nogi, aby kopnąć mistrza w twarz. Trzeba to zobaczyć, żeby uwierzyć.

Uderzenie spowodowało upadek Hendersona z rękami zwieszonymi po bokach. Kopnięcie przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść zawodnika z Milwaukee i to właśnie on wrócił do domu z pasem mistrzowskim. „Bendo” odbił się po porażce i wygrał siedem starć z rzędu i został posiadaczem pasa UFC w wadze lekkiej aż do chwili, gdy ponownie spotkał się z Pettisem na UFC 164.

6. Johny Hendricks vs. Robbie Lawler
UFC 171 „Hendricks vs. Lawler”
15.03.2014 | Dallas, Teksas, USA

Fot. Esther Lin / mmafighting.com
Fot. Esther Lin/MMAFighting.com

Hendricks i Lawler walczyli o zwakowany przez Georges’a St. Pierre’a. Jeden z najlepszych zawodników w historii sportu zrzekł się korony i udał się na bezterminowy urlop.

Hendricks – który przegrał kontrowersyjną decyzją z GSP cztery miesiące wcześniej – musiał udowodnić, że to on jest prawowitym mistrzem, natomiast Lawler chciał zwieńczyć niesamowity powrót do największej organizacji na świecie czwartym zwycięstwem z rzędu. Walka była wyrównana – obaj zawodnicy mieli swoje chwile, a każdy z nich zapisał na konto po dwie rundy. Był taki moment w trzeciej odsłonie, kiedy wydawało się, że „Ruthless” może zakończyć pojedynek, po tym jak zranił podbródkowym „Bigg Rigga”, lecz zawodnik z Oklahomy przetrwał atak. Ostania pięciominutówka miała zadecydować o losach starcia. Wtedy Hendricks włączył wyższy bieg. Męczył Lawlera w klinczy i punktował lewym prostym oraz niskimi kopnięciami. Sprowadzenie i przetrzymanie podopiecznego Pata Mileticha na deskach w ostatnich sekundach starcia przypieczętowało wygraną zawodnika z Team Takedown.

Jednogłośna decyzja na korzyść „Bigg Rigga” potwierdziła jego status najlepszego półśredniego na świecie. Lawler niedługo zmierzy się z Mattem Brownem, a wygrana powinna zapewnić mu rewanż z mistrzem.

Autor oryginału: C.J. Tuttle/Sherdog.com

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.