
Renan Ferreira zareagował na przegraną z Francisem Ngannou na gali PFL w Arabii Saudyjskiej w zeszły weekend. Brazylijczyk wierzy, że był dobrze przygotowany do pojedynku, ale jego rywal był tego dnia lepszy.
Renan Ferreira otrzymał ogromną szansę, kiedy to zmierzył się o pas mistrzowski organizacji PFL na gali w Arabii Saudyjskiej w zeszły weekend. Brazylijczyk musiał uznać wyższość rywala, który wygrał z nim przez brutalne ground and pound już w pierwszej odsłonie pojedynku. Na swoim profilu na Instagramie, Problema zareagował na przegraną z Francisem Ngannou.
Wczoraj nie miałem dobrego dnia w pracy, ale jestem bardzo zadowolony z mojego poświęcenia i rozwoju przez ten obóz przygotowawczy. Zawsze miałem nastawienie walki z brakiem motywacji do treningów i dzięki Bogu, mam czyste sumienie. Pracowałem bardzo ciężko, do walki wszedłem w dobrej formie.
Niestety mój rywal był lepszy. Narzucił swój plan na walkę, a ja nie byłem w stanie obronić obalenia, co doprowadziło do bardzo mocnego ground and pound. Życie toczy się dalej, jeszcze wrócę. Chcę podziękować wszystkim za miłość, wsparcie, które zawsze otrzymuję. Pozdrowienia.
Ferreira (13-4, 3 NC MMA) wchodził do walki z Francisem Ngannou po czterech wygranych z rzędu. Brazylijczyk w przeszłości wygrywał z m.in. Ryanem Baderem czy Denisem Goltsovem. Problema był faworyzowany przez wielu fanów przed starciem z Kameruńczykiem, którzy wierzyli, że jego siła fizyczna oraz warunki fizyczne pozwolą na wygraną z Kameruńczykiem. Aż 12 z 13 wygranych w karierze Ferreira zdobywał przez skończenia przed czasem.



























7 komentarzy (poniżej pierwsze 30)
...wczytuję komentarze...
Legacy FC Featherweight
UFC Bantamweight
Vale Tudo Championship
UFC Heavyweight
UFC Lightweight
Bellator Lightweight
Legacy FC Flyweight
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/76460/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>